Szalona pogoń za pieniądzem i dobrobytem zdominowała nasze życie. Przypominamy sobie o zdrowiu wówczas, gdy coś jest nie tak. Najczęściej zwracamy uwagę na zdrowie, gdy ból nie jest jednorazowy a zaczyna towarzyszyć nam codziennie.
Szalona pogoń za pieniądzem i dobrobytem zdominowała nasze życie. Przypominamy sobie o zdrowiu wówczas, gdy coś jest nie tak. Najczęściej zwracamy uwagę na zdrowie, gdy ból nie jest jednorazowy a zaczyna towarzyszyć nam codziennie.
Chi (wym. „czi") jest pojęciem życia. Tchnienie, którym Bóg ożywił martwą glinę, tworząc z niej Adama. W języku japońskim to samo znaczenie ma słowo „ki", po hindusku mówimy „prana".
Jak pokonać jesienno-zimowe osłabienie? Jak zachować promienną cerę i błyszczące włosy? Zaufaj dobroczynnemu działaniu drożdży piwowarskich, witaminy B i chromu.
Coraz więcej dzieci waży za dużo. Czy jest to efekt ery fast foodów, gier komputerowych i coli? Czym może się skończyć otyłość u dzieci? Jak z tym walczyć? Rozmawiamy z Ewą Cichocką - Kurowską, pediatrą z Olsztyna.
Przepisy zaczerpnięte zostały od lekarzy „od przyczyn”. Te potrawy oprócz gwarancji zdrowia, wnoszą też wiele atrakcyjnych, może czasami nowych smaków.Zasada to: nie niszczyć podstawowych składników pokarmu temperaturą, chemią nieorganiczną ani jakimkolwiek innym wzbogacaniem.
Aż 96% Polaków rozpoznaje kampanię reklamową pod hasłem „Pij mleko! Będziesz Wielki!", a blisko 80% uważa je za wiarygodne. Celem kampani jest namawianie dzieci przez dorosłych do picia mleka.
Co jemy podróżując koleją? - docieka "Życie Warszawy". Spółka Wars SA podeszła do sprawy kulinarnych gustów podróżnych profesjonalnie: badania zleciła pracowni badania opinii publicznej GfK Polonia. Wyniki pokazały jednoznacznie: podróżny to tradycjonalista. Na śniadanie jada jajecznicę, na obiad - schabowego.
Co jemy podróżując koleją? - docieka "Życie Warszawy". Spółka Wars SA podeszła do sprawy kulinarnych gustów podróżnych profesjonalnie: badania zleciła pracowni badania opinii publicznej GfK Polonia. Wyniki pokazały jednoznacznie: podróżny to tradycjonalista. Na śniadanie jada jajecznicę, na obiad - schabowego.
Środki masowego przekazu bombardują nas informacjami na temat szkodliwości tego, co do tej pory uważaliśmy za smaczne i zdrowe. Nagle okazuje się, że ukochana polska kuchnia staje się zabójcza dla nas samych. Czy w związku z tym warto porzucić tradycję i przyzwyczajenia? Otóż nie. Istotą sprawy jest nie to CO jemy, ale JAK.
Każdy z nas ma swoim otoczeniu ludzi, którzy bezskutecznie próbują zrzucić zbędne kilogramy. Każdy z nas ma też w swoim otoczeniu ludzi, którzy są szczupli i nie ograniczają się specjalnie w jedzeniu, by tę wagę utrzymać. Gdzie jest różnica? W genach... czy może w postępowaniu?