0
głosów
- +

Jaka jest jakość Twoich myśli?

Autor:

Aktualizacja: 23.01.2016


Kategoria: Rozwój Osobisty / Praca z Umysłem


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 817 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Jaka jest jakość Twoich myśli?

Myślenie – czym tak naprawdę jest? Można spokojnie przypuścić, iż praktycznie większość ludzi stwierdziłaby, że pytanie tego typu to jakiś żart. Wszyscy są bowiem przekonani, że wiedzą, czym jest myślenie, ponieważ myślą. Czy jednak samo to wystarczy, żeby uczciwie przyznać, że naprawdę się myśli?


Prawdą jest to, że wszyscy myślimy. Zasadniczy problem, o którym będzie mowa dalej, tkwi więc nie w tym, że myślimy; tkwi w tym, w jaki sposób to robimy i jaką jakość mają nasze myśli. Na wstępie przyjrzyjmy się czemuś.„Myślę, więc jestem” - to powiedzenie zna chyba każdy, jednak mimo wszystko warto byłoby dobrze się zastanowić nad tym, o czym się przede wszystkim myśli. Należy wziąć pod uwagę, że to, jaki „jestem”, jest wynikiem tego, o czym „myślę”. Zatem nie wystarczy myśleć w sposób niekontrolowany, żeby móc powiedzieć, iż dzięki temu się „jest”. Wiele osób marnuje swój czas na myśleniu o byle czym. To jest błądzenie, a więc raczej ciężko powiedzieć, że w ogóle ci ludzie wiedzą, gdzie są i czego chcą.  Trzeba wiedzieć, jak myśleć – a to już jest poważne zadanie. Nie uprzedzając jednak faktów, zacznijmy od początku.

O co chodzi z tym myśleniem?

W jaki sposób ludzie postrzegają myślenie? Dla wielu z nich jest to nieprzerwany strumień myśli przepływający przez ich umysły. Najczęściej są to oderwane fragmenty, które nie mają ze sobą nic wspólnego ani nie są w żaden sposób ze sobą powiązane. Człowiek w swoim myśleniu przeskakuje z myśli na myśl – jak pszczoła z kwiatka na kwiatek – nie zatrzymując się dłużej na żadnej z nich. Nie ma on przy tym świadomości, iż ten właśnie strumień to jeden wielki niekontrolowany chaos – myśli pozytywne mieszają się z negatywnymi, twórcze z mało konstruktywnymi, motywujące z demotywującymi itd. Jeśli już zatrzymuje się na dłużej przy jakiejś myśli, dotyczy ona zazwyczaj czegoś negatywnego. Skąd to spostrzeżenie? Wystarczy przyjrzeć się życiu. Wiele osób narzeka, osądza i potępia; wiele osób nie jest zadowolonych z samego życia – także z samych siebie i z innych ludzi. Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyna zasadniczo nie tkwi w samym życiu, które jawi się takim ludziom jako uciążliwe i rzucające kłody pod nogi, lecz w tym, co oni myślą o życiu, samych sobie, innych ludziach, świecie itd. To właśnie sposób myślenia tworzy rzeczywistość. Życie nie stawia nikomu żadnych kłód pod nogi, człowiek to robi. I nie jest to żadna nowa nauka czy też teoria. Już w starożytności wielkim mędrcom, filozofom czy nauczycielom duchowym znany był związek myślenia z rzeczywistością. Oni wiedzieli, że to, w jaki sposób człowiek myśli, przełoży się na jego życie. Wystarczy spojrzeć na jakże wymowne słowa Marka Aureliusza, wielkiego rzymskiego cesarza:

„Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli”.

Powyższe słowa zdarzało mi się już przytaczać przy okazji kilku innych artykułów. Powód, dla którego czasami powołuję się na nie, jest taki, iż ukazują one szczerą prawdę. Przy okazji dodam, uzupełniając to, co napisałem powyżej, że ludziom wydaje się także, iż myślenie w sposób negatywny jest łatwiejsze niż myślenie w sposób pozytywny. Jest to jednak nieprawda. Myślenie pozytywne i negatywne zabierają tyle samo czasu i energii, z tym że myślenie pozytywne dodaje otuchy, negatywne natomiast osłabia. Dochodzi do tego też przekonanie, że dobro zdarza się rzadko, a szczęście jest ulotne. No cóż, jak się myśli, tak się ma. Ludzie sami są źródłem własnego cierpienia. Gdyby ich myślenie było twórcze i konstruktywne to i życie wyglądałoby zupełnie inaczej.

Czy własny umysł można w pełni kontrolować?

Na powyższe pytanie nie ma chyba na tę chwilę jasnej odpowiedzi. Zapoznając się z tym zagadnieniem i czytając oraz wertując różne materiały, spotkałem się z różnymi opiniami. Sam również wolę nie wyrażać jakiejś arbitralnej opinii na ten temat czy też absolutnej prawdy, albowiem takowa nie istnieje. Jedni twierdzą, że jest to możliwe, podczas gdy drudzy obstają przy tym, iż jest to niemożliwe. Np. Osho twierdził, że umysłu nie można całkowicie sobie podporządkować, albowiem jego zadaniem jest ciągłe „paplanie” i taka jest jego natura. Natomiast powiedział, że myśli można odpowiednio ukierunkować. Również Serge Kahili King miał na ten temat podobne zdanie – według niego umysł pracuje non stop. Niemniej jednak tak jedna, jak i druga strona zgadzają się właśnie co do tego, iż człowiek zawsze ma wybór i może zdecydować, o czym chce myśleć. Warto zatem wziąć pod uwagę, że nie tylko ważne jest to, o czym się myśli. Równie ważne jest to, w jaki sposób się myśli. Chodzi zatem o jakość myśli. Używając pewnego przykładu: można myśleć o wymarzonym domu w sposób niechlujny albo i w sposób pełen piękna. Może nie jest to jakiś błyskotliwy przykład, jednak znaczenie ma tutaj bardziej wskazanie, w czym rzecz niż to czy przykład jest wyszukany, czy też nie. Więc jeśli miałbym coś zasugerować w tym momencie, to moją podpowiedzią byłoby rozpoczęcie pracy z umysłem w celu „wyłuskania” pożądanych myśli i skupienie się na nich oraz pozbywanie się tych, które nie mają korzystnego wpływu na życie.

Myślimy przez cały czas, więc… myśleć i tak będziemy – taka jest rola umysłu i ciężko raczej przestać myśleć i zatrzymać umysł obejmując nad nim całkowitą kontrolę. Także od nas samych w dużej mierze zależy, o czym będziemy myśleć i co będzie zajmowało nasz umysł. Zadanie, jakim jest ćwiczenie się w korzystnym myśleniu – tak to nazwijmy – może nie być łatwe. U większości z nas przez całe życie występował istny „rollercoaster”, jeśli chodzi o myślenie – sam się zaliczam do takich osób – co oznacza, iż praca nad poprawą jakości myśli może zająć trochę czasu. Do tego potrzebna będzie także dyscyplina i chociażby odrobina silnej woli.

W pierwszej kolejności należy zacząć przyglądać się własnym myślom. Tak, dokładnie to właśnie zrobić. Trzeba przyjrzeć się temu, o czym się myśli i w jaki sposób. Dzięki takiej roli obserwatora można łatwo zweryfikować, które myśli służą, są dobre i konstruktywne, jak i oddzielić od nich te, które są zwykłymi „odpadami”. Wiadomo, co się robi z „odpadami”. To nie wymaga żadnych wyjaśnień. Większą uwagę należy zacząć poświęcać tym myślom, które mają pozytywny wydźwięk. Skupić się na nich. Zatrzymać się przy nich na dłużej. Przebywać z nimi i rozwinąć je. Można powiedzieć, że należy je niejako smakować, rozkoszować się nimi. Nie będę tutaj bawił się w określanie, jakie myśli są użyteczne, a jakie nie, gdyż jest to bardzo indywidualną sprawą dla każdego z nas – każdy człowiek jest inny i ma inne pragnienia, jak i wartości w życiu, więc każdy wybierać powinien te myśli i wyobrażenia, które będą najbardziej pasowały do niego. A skąd wiadomo, które to będą? To się po prostu wie. Jeśli jakaś myśl sprawia, iż człowiek czuje, jakby dostał skrzydeł, to warto za nią podążać i przy niej pozostać. Myśl negatywna natomiast osłabia. Wysysa energię i chęć do życia. Łatwo więc odróżnić jedną od drugiej. W ten sposób można skierować umysł na nieco inne tory. Można sprawić, aby podążał bardziej kreatywną drogą. To człowiek nadaje kierunek, którym płyną jego myśli i którym podąża jego umysł, więc ma on siłę sprawczą, żeby dokonać zmian, jeśli chodzi o sposób myślenia. Zamiast dotychczasowego chaotycznego strumienia myśli może zapoczątkować tzw. uporządkowane myślenie. To odbije się bezpośrednio na samej rzeczywistości – i to jest prawda, a nie teoria.

Zadbaj więc o to, aby Twój umysł był ogrodem pełnym pięknych kwiatów, a nie chwastów – ta metafora dobrze oddaje sens tego, o czym jest mowa. Jeśli zaczną pojawiać się chwasty, a te chcąc czy nie chcąc, będą się co jakiś czas pojawiać, to pozbądź się ich. Kiedy nachodzi Cię negatywna myśl, zastąp ją natychmiast pozytywną. Pomyśl po prostu o czymś dobrym w swoim życiu. Nawet jeśli twierdzić będziesz, że czegoś takiego na ma, to na pewno coś znajdziesz. Musi coś takiego być. Znajdź to albo nawet wymyśl. Pamiętaj o tym, że to, o czym myślisz i jakość Twoich myśli tworzą Twoje życie. To bardzo ważna informacja, a jednak ludzie tak często ją ignorują. Ty zrób inaczej. Zacznij kreować własne życie poprzez wysoką jakość swoich myśli.

„Skoro i tak musisz myśleć, to dlaczego nie miałbyś myśleć wielkimi kategoriami?”

- Donald Trump

Lista Tagów: myślenie, myśli, umysł

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij