Czy ktoś z Państwa kupiłby sobie Ferrari tylko po to aby jeździć nim po mieście, zgodnie z przepisami, i nigdy nim nawet nie wyjechać na drogę szybkiego ruchu? Samochód taki nie służy do jazdy 50 km na godzinę w miejskim ścisku a swoje walory pokazuje dopiero na autostradzie czy na torze wyścigowym. Czy za tym ma to sens?  

Data dodania: 2015-04-02

Wyświetleń: 1258

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Serwer do firmy. Czy droższy zawsze znaczy lepszy?

Tak wiem, dość dziwne rozpoczęcie artykułu którego tytuł sugeruje, iż ma on traktować o doborze serwera. Jednak właśnie takie maszyny, czyli Ferrari w swojej klasie, bardzo często spotykam u klientów. Ich wykorzystanie sprowadza się do prostych czynności takich jak wymiana plików, która to jest właśnie taką jazdą po mieście. Zastanówmy się zatem czy zawsze kupowanie najlepszego serwera o prędkości Ferrari i cenie doń zbliżonej ma uzasadnienie.

Po pierwsze, zastosowanie!

Pierwszym pytaniem na które należy sobie odpowiedzieć jest to do czego dana maszyna będzie wykorzystywana. O ile obszerne bazy danych czy systemy sprzedażowe lub magazynowe powinny być oparte o serwery z dużą mocą tak współdzielenie plików można spokojnie ustawić na maszynie o wiele tańszej. Czemu by nie wykorzystać tutaj serwera „NAS” czyli w uproszczeniu dysku sieciowego który kosztuje ułamek tego co dobra i markowa maszyna pełnowymiarowa?

Przy odrobinie pracy informatyka i jego chęci można w ten sposób uzyskać taką samą funkcjonalność przy jednoczesnej redukcji kosztów nawet o 80%.

Po drugie, wielozadaniowość!

„Duże” serwery stworzone są do tego aby wykonywać kilka czynności jednocześnie. Przykładem niech tutaj będzie firma z która współpracowałem kilka lat temu a na jednym serwerze działała strona internetowa, poczta oraz współdzielenie plików. W ten sposób łącząc kilka funkcji w jedno zredukowali zapotrzebowanie z 5 do 3 serwerów.

Czy zatem masz tyle pracy dla swojej maszyny aby kupować „duży” i drogi serwer?

Po trzecie, koszta!

I nie mówię tutaj tylko o kosztach zakupu urządzenia. Zróbmy szybkie podsumowanie co składa się na koszt utrzymania „dużego” serwera.

Będą to składniki takie jak:

  • zakup urządzenia
  • zakup licencji na system operacyjny
  • zakup zasilacza awaryjnego UPS
  • konfiguracja serwera
  • regularny serwis (administracja serwerem)
  • prąd (duży serwer oznacza duże zapotrzebowanie)

Jak widać składowych jest dużo.

Zastanów się czy nie lepiej zminimalizować koszty aby zmaksymalizować zyski z urządzenia które naprawdę jest ci potrzebne.

Po czwarte, obsługa!

Zastanówmy się, czy masz zatrudnionego informatyka który będzie administrował „dużym” serwerem? A może płacisz zewnętrznej firmie za to aby to ich specjaliści opiekowali się twoimi maszynami? Tutaj znowu pojawia się szansa na to aby zaoszczędzić. I nie nakłaniam Cię wcale do tego aby samemu poznawać tajniki zarządzania serwerem, wręcz przeciwnie Ty jak już pisałem w poprzednim artykule skup się na tym na czym zarabiasz, jednak informatyk powinien także docenić ułatwienie mu pracy i obniżyć swoje oczekiwanie względem ciebie.

Właśnie ze względu na powyższe, zawsze kiedy ktoś przychodzi do mnie z zapytaniem o sprzedaż serwera zaczynam dokładnie dopytywać do czego jest mu on potrzebny. Nie jest to wcale podyktowane moją wścibskością a jedynie chęcią dobrania rozwiązania na miarę. Bardzo często rozmowy kończę tym, że nie sprzedam temu klientowi serwera, a przynajmniej nie w takiej formie w jakiej On sobie go wyobraża.

Drogi czytelniku czy zatem masz zamiar kupić Ferrari i jeździć nim tylko w mieście czy może będzie to mały miejski samochodzik uszyty na miarę twoich oczekiwań? A może właśnie potrzebujesz mocnej maszyny i będziesz używał jej tak jak została ona do tego stworzona? Jak wynika z powyższego tekstu nie zawsze to co droższe będzie dla Ciebie lepsze.  

Licencja: Creative Commons