Wyobraź sobie, że Twoje życie jest jak autobus. Jak wygląda i gdzie zmierza, zależy tylko od Ciebie. Może być jak piękny, nowoczesny autokar przemierzający tysiące kilometrów po całej Europie. A może być jak przebrzmiały, brudny psujący się PKS, który ledwo dowlecze się do pobliskiego przystanku.

Data dodania: 2014-12-28

Wyświetleń: 1883

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Twoje życie jak autobus

Ty jesteś kierowcą tego autobusu. Siedzisz na miejscu, z którego masz najlepszy widok. Widzisz wszystko co się dookoła dzieje. Nie wpuścisz za kierownicę żadnego pasażera, bo nie ma uprawnień. Tylko Ty możesz kierować swoim własnym autobusem. Wyznaczasz cel podróży, planujesz trasę kilometr po kilometrze. Dopóki tego nie zrobisz – stoisz w miejscu.

Ty decydujesz o tym, kogo do autobusu zaprosisz. Możesz towarzystwo wybrać tak, aby podróż stała się niezapomnianym przeżyciem, pełnym wrażeń, emocji, radości, odkryć. Możesz też wpuścić każdego kto się do niego dobija. Ale wtedy nie masz pewności, jak będzie wyglądać ta wyprawa i czy właśnie o taką Ci chodziło.

Wycieczka ma Cię zrelaksować, odprężyć, pomóc zapomnieć o wszystkim co Cię trapi. Zadbaj więc o to, zaraź pasażerów humorem i pozytywną energią. Wtedy wokół Ciebie pojawi się więcej osób, które będą chciały przyłączyć się do podróży.

Od Ciebie zależy, jaka będzie atmosfera w czasie wyprawy. Skoro sam jesteś pozytywnie nastawiony i dobrze dobrałeś towarzystwo, to pewnie jest sympatycznie i wesoło, trasa szybko umyka i jesteś coraz bliżej celu. W przeciwnym wypadku będziesz słuchał ciągłych narzekań. Za zimno, za gorąco, za głośno, za daleko, za …… brrrrrr! Precz z wampirami, które karmią się Twoją energią. Pozbądź się ich, nie trać na nich swoich sił.

Czasami w podróży trafi się guma albo inna awaria. Znów od Ciebie zależy, co z tym problemem zrobisz. Możesz po prostu wymienić oponę, naprawić usterkę i wrócić na obrany kurs. Bo chyba nie zrezygnujesz ze swojego celu po pierwszej napotkanej trudności?

Ty decydujesz, z jaką prędkością zmierzasz do celu. Masz pełną kontrolę nad pojazdem. Z pewnością siebie, jasnością celu i wsparciem kompanów podróży, pokonujesz następne kilometry. Twoi pasażerowie dbają o to, żeby wyprawa przebiegała w miłej atmosferze. Tylko pamiętaj, że to nie Formuła 1 – nie pędź zbyt szybko, bo nie zdążysz zachwycić się tymi widokami, które przemkną niepostrzeżenie za oknem.

Pora na krótki przystanek w trasie. To jak, wsiadasz do mojego autobusu?

Ja zapraszam, ale nie zapomnij – najważniejszy jest Twój autobus!

Artykuł napisany na podstawie książki Jona Gordona, „Autobus energii”

Licencja: Creative Commons