Często słysząc, iż ktoś jest adwokatem od razu zadajemy mu pytanie: "jak możesz bronić tych bandytów, ja bym nie mógł". Odpowiedź oczywiście brzmi: "każdy ma prawo do obrony". Ale co to tak na prawdę oznacza?

Data dodania: 2009-08-24

Wyświetleń: 2217

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Pewnie niejeden adwokat musiał nieraz już w swoim życiu tłumaczyć, dlaczego jest w stanie bronić w sądzie osób oskarżonych o najcięższe przestępstwa. Wynika to z faktu, iż w odczuciu społecznym osoba postawiona w stan oskarżenia jest powszechnie uznawana za winną, nawet przed wydaniem wyroku. Trzeba też uczciwie przyznać, iż procent osób, które zostają uniewinnione w postępowaniu karnym wynosi około 10 procent. Równocześnie telewizja bombarduje nas co drugi dzień informacjami o popełnionych przestępstwach, co wpływa na poczucie zagrożenia obywateli. Rzecz jasna w takiej sytuacji adwokat jest postrzegany po prostu jako adwokat diabła.

Odpowiedź obrońców jest zawsze mniej więcej taka sama: każdy ma prawo do obrony. Co jednak kryje się za tym stwierdzeniem? Jest ono częste niezrozumiałe. Ludzie często mówią, iż ten czy tamten na obronę nie zasługuje. Tak na prawdę zatem trzeba sobie zadać pytanie - dlaczego każdy zasługuje na obronę?

Obrońców mieli nawet naziści sądzeni w Polsce powojennej przez specjalnie powołany do tego Trybunał. Dlaczego jako społeczeństwo tak bardzo dbamy o to, aby zapewnić wszystkim prawo do obrony? Przecież niewinny sam się obroni. Prawda będzie po jego stronie. Otóż praktyka pokazuje, że tak nie jest. Osoby stające przed obliczem sprawiedliwości potrzebują pomocy profesjonalisty jakim jest adwokat. Bardzo często ludzie, którzy weszli w konflikt z prawem lepiej potrafią bronić sami swoich interesów niż osoby niewinne. "Zawodowi" przestępcy nie będą udzielać wyjaśnień wiedząc, że może to im przede wszystkim zaszkodzić. Co innego osoba, która ma pierwszą styczność z wymiarem sprawiedliwości. Osoba taka często składa bardzo obszerne wyjaśnienia, które wcale nie muszą być dla niej korzystne.

Obrońca ma zapewnić, iż osoba, przeciwko której nie ma wystarczających dowodów, nie zostanie  skazana - i to niezależnie czy osoba taka jest winna czy niewinna. Jest to konsekwencja bardzo prostej zasady. Jeżeli raz pozwoli się państwu skazać kogoś bez wystarczających dowodów, państwo będzie to robiło codziennie, niezależnie od tego czy ktoś jest winny czy nie. W pewnym momencie zostałaby z dużym prawdopodobieństwem skazana osoba niewinna. Paradoksalnie zatem, adwokat broniąc osoby winnej, występuje równocześnie w obronie wszystkich niewinnych osób w Polsce. Zatem nie adwokat diabła, ale adwokat nas wszystkich.

Licencja: Creative Commons