Kotwice emocjonalne dziś są dosyć znanym zjawiskiem i wykorzystujemy je dosyć często w swoim życiu, zdając sobie z tego sprawę lub czynimy to zupełnie nieświadomie.

Data dodania: 2021-04-29

Wyświetleń: 67

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Kotwice emocjonalne

Kotwice emocjonalne podobnie jak prawo przyciągania są korzystne lub nie. Kotwicą emocjonalną jest przykładowo piosenka. Użyje tu przykładu związku dwojga ludzi. Jesteście razem i macie swoją piosenkę. Po rozstaniu za każdym razem, gdy każde z was usłyszy te dźwięki w podświadomości odtworzą się automatycznie obrazy rzeczy, które robiliście w trakcie trwania tego utworu. Tutaj jest też odpowiedź dlaczego dana piosenka po rozstaniu staje się utworem znienawidzonym.

Kotwicą emocjonalną może być również zapach. Zapach wszelkiego rodzaju, skoszona trawa, perfumy, woń potrawy. Przypomnij sobie czy nie zdarzyło się Tobie poczuć jakiś znajomy zapach i natychmiast nie pojawiło się wtedy wspomnienie związane z tym zapachem, choć świadomie to zdarzenie zupełnie zapomniałeś?

Każdy, kto posiadł odpowiednią ilość wiedzy na temat kotwic emocjonalnych, doskonale potrafi sobie poradzić z zakładaniem takich kotwic dla osiągania własnych celów. Zazwyczaj i najczęściej takie kotwice zakładamy u swojej partnerki. W odpowiedni sposób mówiąc, wzbudzając odpowiednie wibracje, nawiązując do emocji wybieramy jakąś część ciała i „zakładamy” kotwicę. Potem wystarczy tylko dotknąć w to miejsce, a partner natychmiast sobie przypomni emocje związane z daną kotwicą. Przykładowo: pomiędzy mną i moją dziewczyną dochodzi do kłótni i żeby łatwo się z nią pogodzić zakładam jakąś kotwicę na przegubie jej dłoni, gdy po kłótni dochodzi do spotkania wystarczy, że w odpowiedni sposób dotknę tego miejsca i mojej partnerce złość przechodzi, choć ona zupełnie nie wie dlaczego.

Osobiście jestem przeciwnikiem używania kotwic emocjonalnych w taki sposób, bowiem uważam, że nie jest to honorowe rozwiązanie. I czasem może przynieść nieoczekiwany efekt. Temat ten poruszyłem w celu uświadomienia istnienia tego rodzaju zagrożeń dla nieświadomych osób. Jeżeli Twój partner w jednej sekundzie i za pomocą dotyku potrafi sprawić, że zmienia się Twoje zachowanie to wiesz, że używa on właśnie kotwicy emocjonalnej.

Często jednak zdarza się, że ktoś kogo znamy jest manipulowany, dajmy na to przez rodziców, lub staje się workiem treningowym rodzicielskich emocji — co zostało właściwie przedstawione w książce Susan Forward „Szantaż Emocjonalny” i w takim wypadku nawet zalecane jest założenie kotwicy osobie, na której ktoś wyładowuje swoje własne emocje. Każdy człowiek ma prawo do szczęśliwego życia i decydowania sam o sobie.

Manipulacja kojarzy mi się z obrzydzeniem. Znam przypadek wykorzystania kotwicy emocjonalnej w postaci słowa „rozmowa”. Niecieszący się zbytnią inteligencją ojciec, aby zapanować w pełni nad rodziną wykorzystał nabytą wiedzę do manipulacji. Gdy w rodzinie dochodzi do jakiegoś konfliktu, wówczas ojciec proponuje rozmowę. Pada słowo zakotwiczone u członków rodziny. I teraz nie ważne na jaki temat rozmawiano, ani jakie zdanie mieli członkowie rodziny przed rozmową. Po rozmowie w rodzinie panuje zgoda, a wszyscy znów zgadzają się ze zdaniem ojca, nawet jeżeli wcześniej mieli inne zdanie na ten temat. Ów rodzić w niezwykle przebiegły sposób uzyskał władzę nad domownikami i dzięki temu potrafi kontrolować każdą sytuację i swoją wolę przekazywać rodzinie, pozbawiając ich nawet wolnej woli osiąga zawsze swój cel. Jednak przedstawiony tu egoizm jest najbardziej rażącym przykładem życia tej rodziny. Ale podobne rzeczy spotykamy często w życiu codziennym.

Jak możemy zauważyć kotwice emocjonalne mogą być silną bronią, lub silnym uzależnieniem. Walka z takim postępowaniem jest trudna, a szczególnie wtedy, gdy nie jesteśmy świadomi ich działania. Tylko zdobywanie wiedzy i obserwacja potrafi nam zauważyć podobne działanie mające na celu pozbawienie nas decydowania o sobie, jak również o tym z kim zamierzamy spędzić nasze życie.   

Licencja: Creative Commons