Zbliża się 11 listopada. Zadyma, niczym fatum, wisi w powietrzu. W tym roku możemy jednak zapobiec rozwałce i spędzić Święto Niepodległości w miłej atmosferze.
Zbliża się 11 listopada. Zadyma, niczym fatum, wisi w powietrzu. W tym roku możemy jednak zapobiec rozwałce i spędzić Święto Niepodległości w miłej atmosferze.
Jedni uważają, że narodowość i płeć to kwestia genów. Drudzy - że to poczucie przynależności do danej kategorii społecznej. Obie strony konfliktu mają bardzo mocne argumenty.
To wypłynęło ze mnie. Bunt? Krzyk? Protest? Wiara? Strach, a może wręcz przerażenie? Miłość? Wierność? Poddanie? Ostrzeżenie? Krzyk? Wstyd? Zażenowanie? Patrzyłem, a we mnie krzyczało! To NIEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!! wciąż się we mnie drze jak oszalałe. Jest, boli, rozdziera, nie chce... Tak mi z tym trudno i źle...
Zanim my, Polacy, staliśmy się jendolitym narodem, byliśmy takimi samymi Słowianami jak Czesi, Rosjanie, Serbowie i wielu innych. Czy ten fakt do czegoś nas zobowiązuje?
Słodka, beztroska i naiwna utopia. Konserwatywno-nacjonalistyczne państwo, w którym bardzo chciałabym żyć. Na razie dostępne wyłącznie w wyobraźni.
Próba zdefiniowania patriotyzmu i w pełni niepodległego państwa. Refleksje nad dwiema tradycyjnymi wartościami: Ojczyzną i Honorem. Określenie nadrzędnego obowiązku osób rządzących.
Jestem emerytem od początku 2001 roku. Emerytura wcześniejsza nieco, ale jednak. To powoduje, że kontakt mój z ludźmi z tego przedziału czasu jakby zacieśnił się i zbliżył. Że wspomnę te wielogodzinne rozmowo-zwierzenio-narzekanio-wypróżnienio- spotkania np. w Poczekalni Przychodni Lekarskiej w…
O, nie! - Powiedzmy gdziekolwiek.