W psychologii istnieje termin „Efekt Pigmaliona”. Jest to samospełniające się proroctwo i odpowiednik prawa przyciągania z metafizyki. Nie jest niczym innym jak funkcjonującym programem, który wykonuje polecenie: mogę lub nie mogę.

Data dodania: 2018-05-10

Wyświetleń: 455

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Efekt Pigmaliona jest świadomym wykonywaniem określonych skutków. Potwierdza, że podjęte w umyśle przekonania mają wpływ na nasze życie. Nauka udowadnia po raz kolejny spójność wielu rzeczy, które powinny nie być ze sobą zupełnie powiązane.

Po raz kolejny możemy wykluczyć słowa takie jak „szczęście”, czy „pech” z naszego życia. Są tylko przekonania, które pozwalają nam coś zrobić albo nas blokują przed działaniem. Ktoś może powiedzieć, że prawo przyciągania nie działa — oczywiście ma tu 100% racji. Dlaczego? Bo w to uwierzył.

Wszystko czego chcemy do nas przychodzi, nawet wtedy jeżeli tego chcemy nieświadomie. Czyli mamy udane życie, wszystko nam wychodzi, spotykamy pozytywnie nastawionych ludzi. Może być jednak odwrotnie, nic się nie udaje, trafiamy na ludzi, którzy nas oszukują i wykorzystują, ale zapominamy lub nie wiemy o tym, że sami dajemy im pozwolenie na takie działanie.

Efekt Pigmaliona — nazwa została zaczerpnięta z mitologii, kiedy król Pigmalion poprzez dotyk ożywił posąg idealnej kobiety (czy istnieje idealna kobieta?). Wierzymy w coś lub nie wierzymy. Jednak dlaczego nie wykluczamy czegoś z miejsca albo wykluczamy pewne rzeczy natychmiast?

Wyższość umysłu nad ciałem zostało wiele razy udowodnione. Skoro ktoś to zbadał i naukowo potwierdził, dlaczego mielibyśmy podważać?

Często zniechęcamy się, bo czegoś nie otrzymujemy jak za pstryknięciem palcami. Ale przecież wszystko dostajemy w najlepszym dla siebie czasie, kiedy jesteśmy gotowi, aby otrzymać lub nie otrzymujemy, bo nie jest nam potrzebne. Podobnie coś tracimy, aby zrozumieć pewne zdarzenia. A jednak kiedy czegoś nam brakuje twierdzimy, że mamy pecha, jesteśmy z tego powodu nieszczęśliwi. Przecież może być inaczej, bo wszystko zaczyna się w głowie, gdzie powstaje pierwsza myśl.

Licencja: Creative Commons