Ceny mieszkań są wysokie i zdecydowanie nieproporcjonalne do średnich zarobków, zaś wzięcie kredytu wiąże się z z ryzykiem, jako że obciąża na średnio trzydzieści lat. Zatem większość Polaków, którym udało się wziąć kredyt spłacać go będzie jeszcze na emeryturze.
W związku z tym dla każdego kuszące stają się „okazje”.
Niestety okazje bardzo często są nierozerwalnie związane z kolejnymi utrudnieniami.
Jedną z korzystnych ofert na rynku nieruchomości, w przypadku której należy liczyć się z problemami w kwestiach prawnych jest zakup mieszkania z lokatorem.
Najczęściej tego typu nieruchomości są tańsze o pięćdziesiąt procent od reszty.
Pojawia się pytanie: jak wygląda postępowanie prawne w takiej sytuacji.
Prawomocny wyrok o przysądzeniu nieruchomości przenosi własność na nabywcę. Wiąże się to z tym, że osoby zamieszkujące dany lokal zajmują go bez żadnego tytułu prawnego.
Jakie prawa daje niechcianemu lokatorowi meldunek?
Otóż wbrew powszechnemu przekonaniu sam meldunek nie jest równoważny z posiadaniem lokalu, czy jakichkolwiek praw do niego. Meldunek jest jedynie administracyjnym określeniem, gdzie dana osoba stale lub czasowo przebywa.
Właściwie do tej pory wszystko wydaje się być klarowne i stosunkowo proste. Następnie jednak należy skierować wniosek o eksmisję do sądu. Wtedy sąd orzeka, czy lokator ma prawo do lokalu socjalnego, czy też nie. Często ma i staje się to dla jednej strony ulgą, zaś dla drugiej kolejnym kłopotem. Mianowicie przyznanie lokalu socjalnego jest problematyczne ze względu na ich deficyt. W takiej sytuacji lokator ma prawo mieszkać do czasu przyznania następnego mieszkania. Nierzadko trwa to latami.
Nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego.
W takim przypadku komornik wstrzymuje postępowanie eksmisyjne do sześciu miesięcy, gdy gmina wskaże nowe lokum. Po upływie tego czasu komornik kieruje lokatora do schroniska bądź noclegowni.
Należy pamiętać o uwzględnieniu kosztów sądowych i czasochłonności tej procedury.