0
głosów
- +

Likier czekoladowy domowej roboty

Autor:

Aktualizacja: 03.12.2014


Kategoria: Sztuka Kulinarna / Alkohole


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 825 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Domowy wyrób likierów i nalewek ma bardzo długą tradycję – z lekkim przymrużeniem oka możemy powoływać się wśród przyjaciół na zwyczaje wywodzące się ze szlacheckich dworków z najlepszych czasów Rzeczypospolitej.


Zarówno wówczas, jak i dzisiaj jest to zajęcie przynoszące niesamowitą satysfakcję – zwłaszcza jeżeli efekt końcowy zachwyca pomysłem, smakiem i aromatem. Dzisiaj postaramy się uzyskać taki efekt dzięki przełamującemu stereotypy przepisowi na domowej roboty likier czekoladowy w dość nietypowym – bo męskim – ujęciu.

Pewnie zastanawiacie się, jak coś tak kojarzącego się z kobiecymi wieczorkami może być męskie? Wyobraźcie sobie napój gęsty, gorzki – a jednocześnie zawierający wyczuwalne nuty wrzosu, torfu i dymu. Trunek ciemny jak bezksiężycowa noc, a jednocześnie ukrywający w sobie płynny ogień.

Zaintrygowani? No to jedziemy :).

 

Bazą do naszego likieru będzie whisky (250 ml) – gatunek dobierzmy według uznania, chociaż osobiście polecałbym którąś z uznanych blended ze średniej półki cenowej. Odradzam single malt – nie dlatego, że jej użycie będzie w jakikolwiek sposób szkodliwe, ale zgubi większość swoich zalet w aromacie całości (nie bez znaczenia jest też cena). Kolejnym składnikiem będzie czekolada (150 gramów) – wybierzmy gorzką o jak najwyższej zawartości kakao. Dlaczego czekolada – a nie czyste kakao? Po pierwsze w czekoladzie znajdziemy też masło kakaowe i tłuszcz kakaowy, po drugie – jej użycie oszczędzi nam sporo wysiłku. Opcjonalnym dodatkiem będzie cukier (około 30 g) – najlepszy będzie oczywiście trzcinowy, ale ujdzie i zwykły cukier puder. Z trzcinowym będzie trochę roboty – będziemy musieli go rozdrobnić tak, by nie pozostały żadne grudki. Na koniec – mleko skondensowane lub śmietanka 35% (250 - 300 ml). Uwaga - jeżeli skorzystamy z mleka zagęszczonego, to wybierzmy niesłodzone.

Po zgromadzeniu składników możemy przystąpić do przygotowań - zaczynamy od stopienia czekolady. Możemy użyć w tym celu garnka, ale ideałem byłoby zrobienie tego na parze. Powoli (i ciągle mieszając) wsypujemy dokładnie rozdrobniony cukier, po czym dodajemy mleka skondensowanego (lub śmietanki). Cały czas mieszając czekamy, aż trochę ostygnie – celujemy w chwilę, w której całość będzie jeszcze w miarę płynna, ale temperatura nie zaszkodzi aromatowi i procentom whisky. Powoli wlewamy wodę życia – i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

 

I oto powstał trunek łączący siłę i wyrafinowanie whisky z goryczą i aromatem gorzkiej czekolady.  Trunek na tyle łagodny, by bez obaw poczęstować nim kobietę – i na tyle mocny, by rozgrzać duszę i ciało w długie, zimowe wieczory. Na tyle intrygujący, by z przyjemnością pić go beż żadnych dodatków – i na tyle uniwersalny, by doskonale komponować się z owocami czy deserami.

Trochę potrwa, zanim odnajdziemy idealną kompozycję składników – ale prawdziwy mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że poszukiwania przynoszą satysfakcję, a godny cel warty jest takiego wysiłku ;).

 


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij