Nawyk czekania na przyszłość staje się z czasem tak silny, że nawet wtedy, gdy upragniony cel staje się teraźniejszością - nie jesteśmy w stanie, ani tego zauważyć, ani się tym cieszyć.

Data dodania: 2009-10-08

Wyświetleń: 1937

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ

Mniej przeszłości i przyszłości - więcej teraźniejszości
Ciągłość jest częścią naszego życia, zarówno ciągłość następujących po sobie pokoleń, jak i ciągłość tradycji. Jesteśmy spragnieni ciągłości i musimy ją mieć, bowiem kim bylibyśmy bez niej? Ciągłość to korzenie naszego istnienia. Być,oznacza kontynuować. A teraz my kontynuujemy, my jesteśmy w drodze, jako kolejne ogniwo w łańcuchu pokoleń. To my mamy teraz prawo wykorzystać daną nam szansę, żyć pełnią życia i przeżyć nasze dni jak najgodniej, jak najpożyteczniej i jak najszczęśliwiej. W tym celu wielu z nas musi zamknąć żelazne grodzie i oddzielić się od własnej przeszłości. Przeszłość bowiem była i minęła. Teraz nie możemy już jej zmienić, możemy tylko zmienić nasze myślenie o niej. Musimy zdecydować się na uwolnienie od przeszłości i wybaczenie wszystkim, nie wyłączając siebie. Obwinianie i poczucie winy zwraca się zawsze ku przeszłości i tak długo, jak będziemy chodzić po tym świecie, będzie dla nas przeszkodą, na drodze do realizacji i spełnienia. Przyszłość zaś jest kształtowana przez nasze fikcyjne myślenie. Musimy zdecydowanie uwolnić się od nawyku nieustannego myślenia o tym, co ma się zdarzyć.
Bo przecież nie sposób doświadczyć czegoś w przyszłości, która jeszcze nie stała się rzeczywistością. Nawyk czekania na przyszłość staje się z czasem tak silny, że nawet wtedy, gdy upragniony cel staje się teraźniejszością - nie jesteśmy w stanie, ani tego zauważyć, ani się tym cieszyć. Osoba myśląca, stale wypatruje nowych sposobów myślenia, istnienia, działania. Nie bądźmy jednak stale zorientowani na cel. Podejmijmy ćwiczenie w trzymaniu się teraźniejszości, co powinno, stać się sposobem istnienia, na resztę naszego życia. „Nie troszcz się o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie". Dla mądrego człowieka każdy dzień stanowi nowe życie. Teraz nadszedł właściwy moment na to, by przystanąć i rozejrzeć się dokoła w poszukiwaniu cudów życia, nie tylko tego radosnego faktu, że każdego ranka budzimy się do mistycznego niewytłumaczalnego stanu świadomości i wrażliwości, ale także tych wszystkich cudów, którymi świat i życie, tak nas hojnie obdarza. Poczucie niezwykłości i tajemniczości życia budzi na nowo świadomość wielkiego przywileju - darze bycia tutaj, przywileju, który stał się udziałem nas wszystkich. Ćwiczenie w trzymaniu się teraźniejszości jest sprawą zasadniczą, ale wymaga czasu i cierpliwości, musimy uwolnić się od nawyków z całego życia. Ilekroć czujemy się źle, to znaczy, że zapomnieliśmy o kontakcie z rzeczywistością. Życie bieżącą chwilą nie oznacza życia tylko dla tej chwili,oznacza po prostu, że cieszymy się naszym życiem i przeżywamy intensywnie każdą jego minutę, która mija.Trzeba robić naraz tylko jedną rzecz, skupiać się na tym, co właśnie robimy, nawet jeśli jest to najzwyklejsze zajęcie. Postępując tak możemy zacząć zupełnie inaczej podchodzić do wszystkiego, co się dzieje w naszym życiu. Zaczniemy widzieć całą cudowność i magię tego, że po po prostu prawdziwie żyjemy, zamiast ciągle rozglądać się za bodźcami z zewnątrz. Nuda to wytwór wyobraźni. Nic nie jest w życiu nudne oprócz tego, że nudny może być człowiek sam dla siebie. Życie tu i teraz łączy się nierozerwalnie z uważnością, która polega na byciu w ciągłym kontakcie ze sobą i światem. Świadoma uwaga to potężna siła, dzięki której jesteśmy wolni nie przez ucieczkę, ale poprzez akceptowanie życia z chwili na chwilę. Z miłości do siebie trzeba przeżywać każdą chwilę życia z pasją i nasycać siebie współczującą życzliwością, łagodnością, cierpliwością i równowagą. Uważność to według Jona Kabata - Zina odnajdywanie porządku pośród chaosu, porządku we własnym umyśle, sercu i ciele, obejmowanie świadomością i uwagą wszystkiego co się wydarza. Ludzie umysłami błądzą gdzie indziej, nudzą się, są zirytowani, nie dostrzegają, co się naprawdę dzieje. Wojciech Eichelberger w artykule: „Pogoń za przyszłością" radzi byśmy życia w teraźniejszości uczyli się od dzieci. One potrafią cieszyć się chwilą i nie znoszą pośpiechu. Przyszłość to dla nich abstrakcja. My też pamiętajmy o myśli, którą nam ten świetny psychoterapeuta, przekazuje:

Jestem tutaj;
Nigdzie się nie spieszę.
I to, co teraz robię,
To, czego teraz doświadczam
Jest najważniejsze.
Alicja Grzonka

Licencja: Creative Commons