W temacie zakłamywanej historii i wymyślonego średniowiecza oraz czasu widmowego, nie należy pomijać tematu spożywania alkoholu, choć może tu wielu zaskoczę — Słowianie nie pijali alkoholu, poza pewnymi wyjątkami.

Data dodania: 2021-01-07

Wyświetleń: 182

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Słowianie i alkohol

Znamy historię rdzennych mieszkańców wielu krajów, gdzie picie alkoholu jest rytuałem, który prowadzi do cudownych wizji. Amerykańscy Indianie przegrali w dużej mierze swoją wojnę z białymi, przez „wodę ognistą”. Spopularyzowana przez rdzennych mieszkańców Andów, chicha, fermentowała na ludzkiej ślinie, po tym jak starsze kobiety przeżuwały w ustach kukurydzę i wypluwały do garnka…, pito ją na ucztach, nie co dzień.

A jak miała się rzecz ze Słowianami?

Niektórym z czytelników za każdym razem trzeba wyjaśniać, że „Słowianin” to wspólne określenie przedstawicieli rodów Wielkiej Rasy: Da-Arjów, H-Arjów, Rassienów i Światłorusów (przez niektórych zwanych Świętorusami).

Rozczaruję tu zapewne wielu czytelników, ale Słowianie alkoholu nie pijali. Istniały pewne prawa, które pozwalały na pijanie trunków wynikłych w efekcie fermentacji, ale to były naprawdę wielkie wyjątki.

Czy widzieliście kiedyś pijanego mędrca lub mędrca oddającego się jakimś używkom? Albo samotne żyjącego pustelnika najaranego trawą? Zapewne wielu pamięta sienkiewiczowskiego Zagłobę, który mawiał, że wino unosi olej do głowy… Zabawne postacie literackie także wypaczyły faktyczny obraz rzeczywistości tamtych czasów.

W internecie możecie znaleźć dziś jakieś szczątkowe informacje lub coś napisanego z zamierzeniem o przeszłości, ale wedy nie potwierdzają spożywania alkoholu przez Słowian.

W przekazach wedyjskich można znaleźć informację, że mężczyzna, który wypełnił obowiązek Rodu, czyli miał dziewięcioro dzieci otrzymał prawo spożywać alkohol dwa razy w roku. A mężczyzna, który wypełnił Krąg Dziedziczny i miał szesnaścioro dzieci, mógł spożywać alkohol cztery razy w roku, w każde święto przesilenia: przesilenie wiosenne, letnie jesienne i zimowe (choć ta druga informacja nie jest do końca potwierdzona, gdyż kalendarz słowiański miał trzy pory roku).

Przodkowie bowiem mieli świadomość o szkodliwym wpływie alkoholu na czyste geny. Alkohol w jakiejkolwiek formie i ilości jest trucizną. Zatruwa nie tylko ciało, ale i umysł. Niszczy nie tylko szare komórki, ale i geny.

Niezaprzeczalnym jednak faktem jest, że w czasach późniejszych, już po Wielkim Podziale, miód pitny stał się podstawowym dodatkiem do wszelkich świąt, co w rzeczywistości stanowiło odejście od tradycji przodków. I tak potem z każdym rokiem robiło się coraz gorzej. Nie można wpływać na osobę trzeźwą, gdzie trzeźwość to stan umysłu.

Po upadku państwa słowiańskiego robiono wszystko, aby nie dało się odbudować dawnej świadomości, w czym pomagał właśnie alkohol.

 

Dawniej państwo nie utrzymywało chrześcijańskich zakonów i zakonnicy wówczas słynęli z robienia wina, miodu i piwa. Alkohol zagłuszał nie tylko rozsądek, ale i sumienie.

Możemy zauważyć, że wszelkiego rodzaju kaci, którzy mordowali masowo ludzi, z czasem albo zgłupieli, albo popełniali samobójstwa, często też zapadali na nieuleczalne choroby, bo człowiek nie został stworzony do zabijania. Wielu wojów miało z tym problem, nawet gdy tylko bronili granic. Alkohol pozwalał uspokoić sumienie do pewnego stopnia.

W średniowiecznej Europie wciąż zachodziły przeróżne zmiany, wojny, podboje, gwałty, grabienie i głód. Bardzo szybko zmieniły się tradycje i wartości. Honor zastąpił miecz, a sumienie alkohol.

Wzmianki o publicznych lokalach zbudowanych w celu spożywania alkoholu pojawiają się dosyć często. Na przykład w Rosji, Iwan Groźny otworzył w 1552 pierwsze lokale dla służb mundurowych, a potem udostępnił dla wszystkich ludzi. Podawano tam tak wysokoprocentowe jak i niskoprocentowe trunki.

Produkcja alkoholu stała się wielkim biznesem już w średniowieczu, gdyż wkładano minimalne koszty, a zyski notowano ogromne.

W różnych pismach możemy także doszukać się historii, gdzie przeciwnicy alkoholu niszczyli produkcję lub wywoływali uliczne zamieszki, za co przywódcy buntów ponosili srogie kary.

 

U starożytnych Słowian wódka występowała jako bezalkoholowy napar ziołowy. Świątecznymi napitkami była surica z fermentowanego miodu zawierająca różne dodatki i owoce, a także pito kwas chlebowy. Dlatego mylnym jest świadomie i celowo nakreślony fałszywy, wręcz propagandowy obraz, pierwotnych Słowian pijących alkohole na każdej uczcie.

Od zwierząt odróżnia nas świadomość, która daje wybór. Mówimy o świadomości, przebudzeniu, ale po alkoholu tracimy świadomość, czy zatem może być świadomym człowiek po spożyciu alkoholu?

Wielu z was mogło zauważyć różne efekty spożywania alkoholu, zawsze prowadzące do tych samych konsekwencji. Robienie rzeczy, których nie zrobimy na trzeźwo. Ale ludzie o ogromnej świadomości mentalnej, żyjący według najwyższych wartości, wiedzieli jaki wpływ mają nawet małe dawki alkoholu na tworzenie genów. Jak wyżej wspomniałem, ktoś kto miał już dziewięcioro dzieci, mógł rzadko spożywać alkohol w czasach starożytnych Słowian, po tym jak Słowianin przekazał swoje geny. My dziś jesteśmy od nich o wiele mądrzejsi, powiesz. Czy na pewno?

Licencja: Creative Commons