Bez wody piwa nie będzie. Większość poradników radzi, aby używać wody źródlanej lub mineralnej, natomiast prawda jest taka, że zwyczajna woda wodociągowa też się sprawdzi, pod warunkiem jednak, że jest ozonowana, a nie chlorowana.

Data dodania: 2014-08-06

Wyświetleń: 881

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Piwowarstwo dla zielonych. Część 4.

Piwowarstwo dla zielonych. Część 4.

Piwo domowe, nawet warzone przy pomocy najlepszego sprzętu, będzie charakteryzowało się smakiem uzależnionym w głównej mierze od jakości użytych składników. Nie ma ich wiele i może właśnie dlatego narosło wokół nich całkiem sporo mylnych poglądów.

Woda

Bez wody piwa nie będzie. Większość poradników radzi, aby używać wody źródlanej lub mineralnej, natomiast prawda jest taka, że zwyczajna woda wodociągowa też się sprawdzi, pod warunkiem jednak, że jest ozonowana, a nie chlorowana. Jeśli w smaku i zapachu wyraźnie wyczuwalne są nuty chloru, to wystarczy taką wodę przegotować lub odstawić na kilka dni. To wystarczy, aby chlor się ulotnił. Lepszej jakości woda potrzebna jest koniecznie do warzenia wybranych tylko gatunków, a i to jedynie wtedy, kiedy decydujesz się na użycie własnego zacieru. Smak ekstraktów w brewkitach jest na tyle wyraźny, że jakość wody ma drugorzędne znaczenie.

I od razu trzeba wyjaśnić pewną rzecz: wody mineralne, owszem, ze względu na smak, dość dobrze nadają się do warzenia piwa, natomiast mają inną wadę: są twarde. Jeśli nie usuniesz pewnej ilości soli wapniowych, mogą one spowodować mętnienie piwa i pogorszenie smaku, dlatego przy twardych wodach mineralnych zaleca się zastosowanie odkamieniacza lub zmiękczacza.

Słód

Słód jest najważniejszym składnikiem piwa. Na każde 10 litrów gotowego trunku potrzeba go około 3 kilogramów (oczywiście jest to dość ogólna zasada, bo w zależności od gatunku mogą to być też 2 lub 4 litry). Zasadniczo najczęściej używa się słodu pilzneńskiego i monachijskiego, ale można także używać jasnego lub ciemnego słodu karmelowego, a także słodów barwiących jako dodatków. Oczywiście do jednego piwa można wykorzystać kompozycję słodów, a nie tylko jeden, czysty gatunek.

Co ważne, do przygotowania piwa potrzebny jest słód śrutowany, a więc odpowiednio rozdrobniony. Można go zamówić w sklepie internetowym lub przygotować samodzielnie. Kiedy już wejdziesz powyżej poziomu brewkitów, proponuję Ci spróbować przynajmniej samodzielnego przygotowania śrutowanego słodu, ale najpierw możesz skorzystać z tego, który dostępny jest w sklepach internetowych. I jeszcze jedna ważna sprawa: śrutowany słód ma ograniczoną przydatność. Należy zużyć go w ciągu 3 miesięcy, a przed śrutowaniem może leżeć nawet do roku, o ile jest właściwie przechowywany, a więc w ciemnym i suchym miejscu.

Chmiel

Chmiel jest tylko dodatkiem do piwa i w niektórych gatunkach się go nie używa, natomiast tam, gdzie jest dodawany, czyli w zdecydowanej większości piw, jego znaczenie jest nie do przecenienia. Zachęcam Cię do korzystania z wysokiej jakość surowca z ekologicznych plantacji. Do większości piw używa się dwóch odmian chmielu: lubelskiego i marynki (aromatycznego i goryczkowego), co daje nadzieję na stworzenie charakterystycznej mieszanki smakowej. Do wyboru masz chmiel w szyszkach lub granulowany. Jakkolwiek dodawanie granulowanego jest zasadniczo prostsze, to chmiel w szyszkach łatwiej jest odfiltrować, a poza tym jest on bardziej aromatyczny.

Dobieranie odpowiedniej proporcji odmian chmielu w celu skomponowania prawidłowego bukietu może trochę potrwać, dlatego uzbrój się w cierpliwość, ale nie zniechęcaj się, jeśli coś nie wyjdzie za pierwszym razem.

Drożdże

O drożdżach pisałem już na blogu wielokrotnie i nie ma sensu tego powtarzać – odnajdź zamiast tego wszystkie artykuły o drożdżach, przeczytaj je i zapamiętaj sobie całą niezbędną wiedzę. Teraz dodam tylko, że na początek warto wybrać drożdże Saflager czy uniwersalne Braupartner (obie dolnej fermentacji), ale zanim dokonasz wyboru, koniecznie przeczytaj piątą część poradnika.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena