Dobiegła końca prawdopodobnie największa saga tego okienka transferowego. Robin van Persie opuścił Arsenal Londyn dołączając do Manchesteru United. Wicemistrz Anglii się cieszy, ale wielu wcale nie podziela tego entuzjazmu.

Data dodania: 2012-08-27

Wyświetleń: 1443

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Jak to zwykle w przypadku wielkich transferów wielkich zawodników w grę wchodzą ogromne pieniądze. Nie inaczej było w przypadku RVP, za którego Alex Ferguson musiał wyłożyć 22 miliony funtów.

Holender był prawie na pewno tego wart. Od przyszłego sezonu król strzelców Premier League będzie zawodnikiem MU, gdzie gra także wspaniały Wayne Rooney. Razem będą mogli siać postrach na angielskich boiskach... taką nadzieję ma przynajmniej Ferguson, którego wciąż pali utracony tytuł mistrza na rzecz Manchesteru City. Według tego, co szacują zakłady bukmacherskie, oba zespoły mają zbliżone szanse na mistrzostwo.

W Arsenalu radości kompletnie jednak brak, tym bardziej że Manchester United jest odwiecznym rywalem Kanonierów. „Jestem bardzo rozczarowany odejściem Robina. Chciałem żeby pozostał z nami. W poprzednim sezonie strzelił bardzo dużo bramek i zrobił dużo dobrego dla Arsenalu,” skomentował kapitan Thomas Vermaelen.

Także trener Kanonierów Arsene Wenger nie kryje smutku z powodu utraty zawodnika pokroju Van Persiego. Francuz podkreślił jednak, że w tej sytuacji nie miał wyboru.

„Pozostał mu tylko rok kontraktu więc nie miałem wyjścia,” powiedział. „Niestety Robin van Persie jest już piłkarzem Manchesteru United. Nikt nie chciałby sprzedawać zawodnika o tak wielkich umiejętnościach do innego klubu”.

Nie brak także głosów pozytywnych. Oczywiście najwięcej słychać ich w okolicach Old Trafford. Zawodnicy i kibice wydają się być zelektryzowani przybyciem zawodnika tak wielkiego formatu jak Van Persie.

„To jest gracz klasy światowej. Nie dość, że strzela bramki to jeszcze asystuje. Dzięki takim graczom można zdobyć tytuł mistrzowski,” chwali Danny Welbeck.

„To ogromne wzmocnienie dla naszego zespołu. Wydaje mi się, że Robin jest w stanie zrobić różnicę między pierwszym a drugim miejscem w ligowej tabeli,” stwierdził z kolei Michael Carrick.

Arsenal znalazł się już w podobnej sytuacji w zeszłym roku, kiedy to utracił Samira Nasriego na rzecz Manchesteru City. Mimo odejścia Robina van Persiego, na co zanosiło się już od dłuższego czasu, zespół ma na czym budować mocny skład na przyszły sezon, bowiem pozyskał ostatnio m. in. Lukasa Podolskiego (FC Kolonia) i Santiego Cazorlę (Malaga CF). Typy bukmacherskie w dalszym ciągu stawiają zespół w czołówce ligi.

Licencja: Creative Commons