W momencie rozwijania się na terenie Europy pandemii koronawirusa COVID-19 jedynie rząd Białorusi nie zrezygnował z rozgrywek piłkarskich.

Data dodania: 2020-06-04

Wyświetleń: 127

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wszystkie topowe ligi europejskie musiały przerwać regularny sezon i pogodzić się z nową rzeczywistością, która oznaczała ogromne straty finansowe, problemy w regularnych treningach zawodników i dezorganizację wszystkich rozgrywek piłkarskich na Starym Kontynencie. Kibice piłki nożnej musieli przełknąć gorzką pigułkę i pogodzić się z zawieszeniem niemalże wszystkich rozgrywek. Europejskie puchary zostały przerwane niespodziewanie już w połowie marca, a jeszcze gorzej sytuacja przedstawia się przy EURO 2020, które odbędzie się dopiero w roku 2021.

Na szczęście sportowy świat pomalutku budzi się do życia. Większość lig piłkarskich poza tymi, które zostały anulowane lub przedwcześnie zakończone (m.in. holenderska Eredivisie czy francuska League One), zostanie odmrożona do końca czerwca, a to dobry prognostyk przed powrotem do rzeczywistości i podgonieniem zaległych terminów.

W związku z pandemią, która jednak nadal jest obecna w naszym życiu FIFA podjęła decyzje o tymczasowym wprowadzeniu zmiany 5 zawodników w trakcie meczu. Jednak pozostała możliwość jedynie 3 sygnalizacji do przeprowadzenia zmiany (np. w czasie jednej zmiany można wymienić dwóch zawodników). Przepis ten ma obowiązywać do końca roku 2020 z możliwością przedłużenia.

Poza tym piłkarze trenują w danej drużynie w mniejszych grupach niż dotychczas, obowiązuje ichrównież wiele innych obostrzeń, których muszą przestrzegać. Widok zawodnika w maseczce na twarzy, siedzącego na ławce rezerwowej 2 metry od kolegi z zespołu nie może już nikogo dziwić. Jednak najgorsze dla samych piłkarzy, jak i kibiców jest to, że mecze odbywają się bez udziału publiczności.

Pierwszą z topowych lig Europy, która zdecydowała się wznowić rozgrywki była Bundesliga. Piłkarze już od 16 maja wrócili na stadiony po długiej przerwie. Nasza rodzima Ekstraklasa też odświeżyła rozgrywki stosunkowo wcześnie, już 26 i 27 maja zostały rozegrane mecze Pucharu Polski, a od 29 maja wystartowała już regularna rywalizacja w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju. Ciekawostką jest, że pierwszy raz w historii Ekstraklasa sprzedała prawa do transmisji swoich meczów kilkunastu innym państwom m.in. Wielkiej Brytanii, Austrii, Niemcom, Danii, Szwecji i wielu innym.

"Chcemy wykorzystać zainteresowanie naszą ligą, która ruszy jako jedna z pierwszych w Europie po epidemii, do promocji naszych rozgrywek. Na tym etapie, według już podpisanych umów, mecze będą pokazywane w tym sezonie w co najmniej 16 krajach”- tak podsumował sytuację prezes zarządu Ekstraklasy Marcin Animucki.Z ważniejszych dat w najbliższej przyszłości warto pamiętać o starcie topowych lig w Europie:

  • La Liga – od 11 czerwca
  • Premier League – od 17 czerwca
  • Serie A – od 20 czerwca

Kibice nie mogą być na stadionach, ale będą mogli oglądać mecze w telewizji, a co za tym idzie będą mogli wrócić do obstawiania najlepszych lig w Europie.

Licencja: Creative Commons