Co prawda nie szata zdobi człowieka, ale wszystkie doskonale wiemy, że dobry wygląd zawsze się opłaca. Jak stwierdzono, po upływie zaledwie siedmiu sekund, ferujemy sądy na temat dopiero co poznanych osób: kompetentna, niekompetentna; dobrze zorganizowana, roztrzepana. Etykietki jakie naklejamy innym, trudno potem odkleić i zmienić.

Data dodania: 2010-02-20

Wyświetleń: 5267

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 3

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

3 Ocena

Licencja: Creative Commons

Co prawda nie szata zdobi człowieka, ale wszystkie doskonale wiemy, że dobry wygląd zawsze się opłaca. Jak stwierdzono, po upływie zaledwie siedmiu sekund, ferujemy sądy na temat dopiero co poznanych osób: kompetentna, niekompetentna; dobrze zorganizowana, roztrzepana. Etykietki jakie naklejamy innym, trudno potem odkleić i zmienić. To samo dotyczy odbioru naszej osoby przez innych.

Nasz strój jest naszym komunikatem dla otoczenia, dlatego też powinien być to przekaz jasny i spójny. Poprzez wygląd możemy powiedzieć światu - a zwłaszcza szefostwu oraz kolegom i koleżankom w pracy - jakie jesteśmy i co mamy do zaoferowania. Starajmy się świadomie wybierać i dobierać swoją garderobę. Zrezygnujmy z pozostawiania wszystkiego nęcącym wyprzedażom i przypadkowi. Niech w zakupowym szaleństwie – pojawi się pewna metoda doboru ciuchów i dodatków do pracy. Tylko świadomie i konsekwentnie kreowany wygląd sprawi, że przejmiemy całkowitą kontrolę nad naszą karierą.

Koncepcja „ubierania się z głową” nie ma nic wspólnego z sezonową modą i przelotnymi jak wiosenny deszcz kaprysami projektantów. Zmieniają się style. Zmienia się nasz wiek. Zmienia się także nasze ciało. Jak wspomina H.J. Gross w swojej książce Kobieta sukcesu „Koncepcja ubierania się z głową opiera się na znalezieniu spójnego, w znacznej mierze klasowego stylu, który będzie pasował do twojej osobowości, twojego środowiska pracy, a także do ścieżki kariery, którą podążasz. W miarę rozwoju twojej kariery ukształtujesz swój własny styl, który będzie odzwierciedlał dominujące cechy twojej osobowości oraz twoją pozycję zawodową”.

Nasz „ubraniowy” przekaz musi być więc wyrazisty i spójny, dlatego pozbądźmy się bez żalu elementów, które w jakiś sposób mogłyby go zakłócać. Ulubiona bransoletka w kolorach tęczy ? Będzie dobra na popołudniową kawę z koleżanką, ale nie nadaje się do stonowanej garsonki. Sprany żakiet z ostatniej przeceny ? Trochę zmechacony, lecz słodki sweterek ? Niezbyt dopasowane do figury, ale ulubione spodnie ? Zanim włożymy coś na siebie i ruszymy na podbój naszej firmy –zastanówmy się spokojnie nad naszymi wyborami raz jeszcze.

Codzienny, często spontaniczny wybór garderoby, kreuje cały czas nasz wizerunek czy tego chcemy czy nie. Pojawianie się w pracy w tym co akurat mamy pod ręką wiąże się z dość oczywistym przekazem dla otoczenia: „Nie zależy mi”. Ciuchy do pracy, potraktujmy więc jak długoterminową inwestycję, która w pewnym momencie naszej zawodowej kariery na pewno się zwróci.

To nie znaczy, że mamy wydawać na nie fortunę i popadać w długi. Niemniej, przemyślane zakupu garderoby powinny być stałym, bardzo dobrze zaplanowanym i przemyślanym punktem w naszych miesięcznych wydatkach. Jeżeli nasza garderoba przesyła komunikat, że nie inwestujemy w siebie, dlaczego ktoś inny miałby w nas zainwestować ? Diabeł niestety tkwi w szczegółach. W dobie kryzysu i sporej konkurencji na rynku pracy i w pracy – dobrze, żeby były one po naszej stronie.

Licencja: Creative Commons
3 Ocena