Świat nie zawsze jest takim jakim chcemy go widzieć, i nie zawsze możemy wybrać sytuację komfortową dla nas. Ale zawsze możemy być optymistami, gdziekolwiek byśmy się nie znaleźli...

Data dodania: 2009-08-15

Wyświetleń: 2147

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 5

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

5 Ocena

Licencja: Creative Commons

 

Wyobraź sobie pewną sytuację...

Idziesz spokojnie, wolnym krokiem, nigdzie się nie spieszysz. A gdzie idziesz? Przed siebie. Czujnie rozglądasz się wokoło, przyglądasz się ludziom.

Wszyscy pięknie uśmiechnięci. Dzieci bawią się na placach zabaw, matki spacerują z wózeczkami, zakochani chodzą „za rączkę", staruszkowie przesiadują na ławeczkach w parku, a ich uśmiech na twarzy rysuje wiele pięknych zmarszczek. Wszyscy tak zadziwiająco radośni, pełni wiary, nadziei w lepsze jutro. Czujesz w powietrzu nieopisaną moc, która z każdym oddechem przenika całego Ciebie i sprawia, że sam zaczynasz stawać się jedną z tych szczęśliwych osób.

Idziesz dalej i zastanawiasz się, czy oby to nie raj?! Może umarłeś?! Nie, jednak nie... z niedowierzaniem sprawdzasz swoją obecność „tu i teraz" szczypiąc się w złotą od słońca skórę na ręce. To nie jest sen. To jest rzeczywistość, którą widzisz oczyma swojej duszy. Jest wspaniale. Nieopisana radość, niepohamowany śmiech.... Szczęście. I w takiej chwili chcesz się zatrzymać, tak trwać w błogim stanie na zawsze, ale „coś" pcha Cię do przodu.

Nie chcesz iść. Opierasz się. Aż w końcu ulegasz.

To „coś" tak mocno napiera, że nie możesz z tym walczyć... nagle dostrzegasz zakręt na drodze swojego życiu... duży zakręt bez żadnego znaku ostrzegawczego. Wszystko nabiera prędkości, a Ty myślisz, oby tylko nie wypaść z zakrętu. O mały włos, a stało by się! Dzielnie trzymasz się drogi. Twoje emocje mieszają się... radość, która jeszcze przed chwilą wypełniała Twoje wnętrze ustępuje miejsca przerażeniu, obawie przed tym, co przed Tobą... tak bardzo nie chcesz iść za ten zakręt. Nie masz innego wyjścia!

Patrzysz szeroko otwartymi oczami, widzisz smutek na ludzkich twarzach, ból, cierpienie, żebrające dzieci, płaczące matki, pijanych ojców, samotnych ludzi w pośpiechu podążających do przodu, jakby tak bez celu... Patrzysz na świat, którego nie chcesz widzieć. Świat, który zupełnie nie pasuje do Twojej optymistycznej historii, świat na który się nie godzisz, przed którym się broniłeś. Znów sprawdzasz swoją obecność „tu i teraz" szczypiąc się w rękę. To nie jest sen, ani koszmar. To jest po prostu rzeczywistość.

Przyszedł w końcu czas, że musiałeś coś zrozumieć, mimo że nie chciałeś. Świat nie zawsze jest takim jakim chcemy go widzieć, i nie zawsze możemy wybrać sytuację komfortową dla nas. Ale zawsze możemy być optymistami, gdziekolwiek byśmy się nie znaleźli, przed zakrętem życiowym, czy też za nim... Najważniejsze byś szedł do przodu, nie stój w miejscu, bo za kolejnym zakrętem znów możesz trafić na niebo.

Życie to pasmo naprzemiennie ułożonych dobrych i złych momentów,  i tylko dzięki tym ostatnim stajemy się silniejsi i bardziej wdzięczni za piękne chwile naszego Życia.

 

Licencja: Creative Commons