cisza

Noc

Noc

Wierszydło... Ciąg dalszy pisanych do poduszki... Już jesteś z kimś bliskim, już myślisz, że to to, na co zawsze czekałaś... Tylko jeszcze kilka słów nie zostało wypowiedzianych, kilka natrętnych myśli nie rozwianych...

To nie tylko egzystencja...

To nie tylko egzystencja...

Obserwujesz ten świat… Co widzisz? Tłumy ludzi, które ciągle gdzieś idą. Niektórzy przypominają  zbłąkane dusze. Czasami na ludzkich twarzach odczytuję jedynie beznadzieje. Dziwię się… Dlaczego jesteśmy jak zaprogramowane roboty ? Pytam: dla kogo żyjemy ? Czy my w ogóle żyjemy?