1
głosów
- +

Jak pokonać nieśmiałość

Autor:

Aktualizacja: 11.04.2007


Kategoria: Rozwój Osobisty / Rozwój Osobisty


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 14280 razy czytane
  • 19 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Na nieśmiałość składa się wiele elementów. Jednym z najczęściej występujących jest problem z komunikowaniem się z innymi ludźmi.


Osoby nieśmiałe boją się odzywać się do innych ludzi, często nie wiedzą, co mają powiedzieć. W rezultacie unikają one kontaktów innymi ludźmi, co wpływa bardzo negatywnie na jakość ich życia. Dlatego w tym artykule chciałbym zaprezentować garść praktycznych porad dla osób nieśmiałych dotyczących problemów z komunikowaniem się z innymi ludźmi.

Dla osób nieśmiałych cisza jest czymś przerażającym. Boją się one, że podczas rozmowy nagle nie będą miały nic do powiedzenia, zapadnie cisza i skompromitują się. Tego typu myślenie kryje się w sobie poważny błąd logiczny. Jeśli podczas rozmowy z inną osobą, która nie jest nieśmiała, nagle zapadnie cisza, to oznacza to, że również druga osoba (ta śmiała) nie ma w danym momencie nic do powiedzenia, więc wina leży po obydwóch stronach.

Tymczasem osoba nieśmiała w takiej sytuacji winę zwala na siebie i swoją nieśmiałość. Dlatego proponuję, że gdy was spotka taka sytuacja, to zastanówcie się, dlaczego ta druga osoba też nic nie mówi. Warto wtedy sobie uświadomić, że jeżeli śmiała osoba też może nie mieć nic do powiedzenia, to że sytuacja jest ok i nie jest spowodowana przez waszą nieśmiałość. Jeżeli pomyślicie w taki sposób, to od razu lżej wam zrobi się na duszy.

Osoby nieśmiałe często boją się, że nie będą w stanie podtrzymać konwersacji, gdyż nie będą miały o czym mówić. I mają rację o tyle, że będąc osobami nieśmiałymi spędzają mało czasu wśród ludzi, co znacznie zmniejsza ilość informacji, którymi mogą dzielić się z innymi. Jest to swego rodzaju zamknięte koło.


Gdy osoba nieśmiała podejmie wysiłek, aby z tego koła się wydostać i zacznie spędzać więcej czasu z innymi ludźmi, to zobaczy ciekawą rzecz - każde spotkanie z innymi wzbogaci zakres posiadanych przez nią informacji, którymi może się dzielić z kolejnymi osobami. To z kolei powoduje, że chętniej się z tymi osobami spotyka. To daje jej kolejną porcję informacji, którą może wykorzystywać w kolejnych kontaktach. Powstaje samonapędzająca się maszyneria, która pozwala osobie nieśmiałej zyskiwać coraz więcej tematów do rozmów.

Osobom nieśmiałym wydaje się, że inni oczekują od nich tego, że mają dużo mówić. Nic bardziej błędnego. Większość ludzi woli sama mówić, niż słuchać. Dlatego osobom nieśmiałym polecam technikę słów kluczowych. Polega ona na tym, aby w rozmowie z innymi osobami skupić się na wyłapywaniu słów kluczowych, jakie padają w zdaniach wypowiadanych przez rozmówców. Słowo kluczowe to słowo lub zwrot, na temat którego możemy zadać rozmówcy pytanie.

Prosty przykład. „Wolę koty niż psy”. W tym zdaniu słowami kluczowymi są koty oraz psy. W oparciu o te słowa można rozmówcy zadać szereg pytań: Dlaczego wolisz koty? Jakie koty lubisz? Czy masz kota? Dlaczego nie lubisz psów? Czy widziałeś film „Psy i koty”? itd. Wystarczy zadać rozmówcy jedno z tych pytań, aby rozmowa potoczyła się płynnie dalej. Od czasu do czasu możemy też wykorzystać słowa kluczowe, aby samemu coś powiedzieć. Np. „Ja za to wole psy. A to dlatego, że ...”. Z własnego doświadczenia wiem, że technika słów kluczowych potrafi zdziałać prawdziwe cuda dla osób nieśmiałych.

Na koniec tego artykułu chciałbym jeszcze przedstawić pewną anegdotę. Śpiewaczka operowa pojechała na koncert do innego miasta. Zbliżała się godzina rozpoczęcia koncertu, a ona wciąż nie mogła znaleźć ulicy, na której znajdowała się opera. W końcu zapytała się przechodzącego obok starszego pana: - Przepraszam bardzo. Jak dostać się do opery? Starszy pan z uśmiechem odpowiedział jej: - Należy ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

Nieśmiałość można pokonać, jednak wymaga do ćwiczeń i systematycznej pracy nad sobą.

Lista Tagów: nieśmiałość

Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij