W środowisku akademickim i klinicznym od pewnego czasu coraz głośniej mówi się o specyficznej formie obrzęku: lipodemii. Opuchlizna tłuszczowa pojawia się na nogach (rzadziej na rękach) i jest wrodzoną jednostką chorobową, która do tej pory była często bagatelizowana i apriorycznie wiązana z nadwagą lub otyłością.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2020-05-13

Wyświetleń: 202

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

 

Czym jest i jak powstaje lipodemia?

Lipodemia to choroba polegająca na nadmiernym rozwoju komórek tłuszczowych w obrębie kończyn. Gromadzą one nieproporcjonalnie więcej materiału zapasowego niż adipocyty w pozostałych miejscach. Tylko pozornie jest to problem natury estetycznej – owszem, wpływa na pogorszenie wyglądu tkanek, ale na późniejszym etapie lipodemia ma też istotne powikłania natury medycznej. Opuchnięte płaty skóry ocierają się o siebie, co powoduje odparzenia i otarcia. Jednocześnie od wewnątrz dochodzi do fizycznego ściśnięcia tkanek. Skutkiem tego są siniaki, czasem powstające nawet samoczynnie. Upośledzony zostaje przepływ krwi i limfy, więc tkanki nie są prawidłowo odżywione i nieefektywnie pozbywają się produktów przemiany materii. Fizyczne zwiększenie objętości prowadzi do ucisku nerwów, a to objawia się bólem przy chodzeniu, dotyku, a czasem nawet w spoczynku.

Jak leczy się lipodemię?

Diagnoza i leczenie lipodemii są podejmowane coraz częściej dzięki zwiększeniu świadomości i powstawaniu nowych opracowań naukowych dotyczących tego schorzenia. U większości pacjentów, jeśli choroba zostanie prawidłowo zdiagnozowana, przed dłuższy czas można utrzymać wysoki komfort życia dzięki leczeniu zapobiegawczemu. Zwykle sprowadza się to do regularnego manualnego drenażu limfatycznego, a w normalnych warunkach pacjent powinien chodzić w podkolanówkach lub pończochach kompresyjnych. Zapobiegają one puchnięciu tkanek, same natomiast nie wywołują żadnego dyskomfortu. Ważna jest oczywiście cały czas prawidłowa dieta, która pozwala kontrolować ilość tłuszczu w ogóle, natomiast nie należy mylić lipodemii z otyłością, choć często one współistnieją. To ważne choćby ze względu na możliwość podjęcia leczenia operacyjnego u pacjentów, u których leczenie zachowawcze nie przyniosło spodziewanej poprawy.

Metodą leczenia z wyboru jest liposukcja, która w skrajnych przypadkach pozwala na usunięcie nawet kilkunastu litrów tłuszczu. Ponieważ jest to zabieg dość inwazyjny i obarczony ryzykiem pewnych powikłań, przeprowadza się go u pacjentów w dobrym stanie (to może oznaczać też konieczność redukcji masy u osób otyłych). 

Dlaczego to ważne?

Lipodemia jest chorobą, która sama w sobie nie jest może groźna, ale może w pewnych okolicznościach bardzo poważnie utrudnić codzienne funkcjonowanie, abstrahując już od tego, że jej objawem jest znaczne pogorszenie estetyki kończyn. Poza tym jednak lekceważenie tego schorzenia może przyspieszyć rozwój patologi w naczyniach żylnych lub limfatycznych, a te są naprawdę groźne. Z tego też powodu lipodemię należy diagnozować i kontrolować. Rzadko potrzebne jest leczenie chirurgiczne, ale znaczenia terapii zachowawczej też nie wolno lekceważyć.

Licencja: Creative Commons