Święta i sylwester już dawno za nami. Po pysznym jedzeniu i szampańskiej zabawie zostały jedynie wspomnienia oraz, niestety - no cóż, kilka dodatkowych kilogramów, które tak łatwo było przybrać. Nie każdy jednak wie, że to co tak łatwo i przyjemnie przyszło, jesteśmy w stanie spalić realizując spokojny i rozsądny plan biegowy.

Data dodania: 2019-01-23

Wyświetleń: 446

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Bieganie - dlaczego warto zacząć, nawet jak sądzisz że to nie dla Ciebie.

Nie od razu maraton.

Boom na bieganie rozpoczął się już ładne kilka lat temu i nic nie wskazuje na fakt, żeby miał się skończyć w najbliższym czasie. Nie pozostaje nic innego, niż się z tego stanu rzeczy cieszyć. Ponieważ jest to zarówno najbardziej efektywna forma wysiłku fizycznego i nie wymaga zbyt dużego nakładu finansowego na samym początku; może ją uprawiać praktycznie każdy. Co nie oznacza, że nie ma kilku zasad, które dla amatorów joggingu powinny być niezwykle istotne.

Nie za szybko.

Nie jesteś Usainem Boltem i absolutnie nie musisz być. Większość początkujących biegaczy ma czy to postawioną przez siebie aspiracje, czy to mylne wyobrażenie na temat biegania, które zostało zaczerpnięte z filmów albo lekcji w-fu w podstawówce. Starają się przebiec dany dystans najszybciej jak tylko się da. Nie zważając na swoją kondycję, możliwość złapania jakiejś kontuzji lub widma przetrenowania się.

Na samym początku największe znaczenie dla początkującego biegacza ma to, żeby na treningach biegać w tempie spokojnym i luźnym. W tej fazie istotne jest, żeby przyzwyczaić swój organizm do wysiłku fizycznego. Na dodatek takiego, który obciąża praktycznie wszystkie mięśnie w organizmie. Dlatego warto skupić się na braku zadyszki niż wykręcaniu konkretnych wyników na kilometrze :)

Co za dużo, to niezdrowo.

Nie ważne co mówią twoi znajomi z siłowni czy biura, nikt nie przebiegł maratonu z marszu, ani po tygodniu przygotowywania się. Tak samo ty nie powinnaś próbować szarżować odległości na samym początku swojej przygody z bieganiem. Co z tego, że jednego dnia będziesz w stanie przebiec 15km za jednym zamachem, skoro następnego dnia zakwasy nie pozwolą Ci się ruszyć z łóżka. Nie mówiąc już o możliwościach złapania kontuzji przy takich planach.

W trenowaniu chodzi o powolny rozwój i odpowiadanie na potrzeby swoje oraz swojego organizmu. Trenerzy są zgodni, że w stosunku tydzień do tygodnia powinno się zwiększać obciążenie (długość czy pręktość biegu) o około 10 procent. To nie dużo, ale daje możliwość spokojnego rozwoju naszego organizmu, bez obawy o niepożądane skutki uboczne.

NIe za dużo, nie za szybko. No to jak?

Na samym początku biegania nie chodzi o Twoje osiągi. Nic, co ma związek z budowaniem swojej sylwetki albo ciała nie wydarzy się w jedną noc. Tak samo w bieganiu - najważniejsza jest wytrwałość i obowiązkowość.

Warto zacząć realizując trzy treningi tygodniowo. Mimo, że nie wydaje się to dużo, to do napiętego grafiku każdej z nas, nawet tak niewiele może być trudne do osiągnięcia. Podobnie lepiej, niż na przebieganej odległości, skupić się na czasie ciągłego biegu. Na samym początku 30 minut bez zatrzymywania się jest naprawdę dobrym wynikiem i osiągnięcie go, powinno być dla Ciebie powodem do dumy.

Licencja: Creative Commons