0
głosów
- +

Wewnętrzny płomień

Autor:

Aktualizacja: 11.09.2018


Kategoria: Rozwój Osobisty / Motywacja


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 62 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Wewnętrzny płomień

Naszym największym strachem nie jest to, że jesteśmy słabi. Nasz największy strach stanowi siła, której nie można przyjść z odsieczą. To nasze światło, a nie nasza mroczność nas przeraża.  Uważając się za nic nie wartego nie działasz na korzyść świata.


Uważając się za nic nie wartego nie działasz na korzyść świata.
Nie ma w sobie nic światłego, wspaniałomyślnego postawa pomniejszania siebie, po to tylko, aby inni nie czuli się zagrożeni w twojej obecności. Urodziliśmy się po to, by przejawić chwałę Boga, który jest w nas. Jest ona we wszystkich! Kiedy pozwolimy własnemu światłu zabłysnąć, mimowolnie pozwalamy innym ludziom na zrobienie tego samego. Kiedy uwalniamy się od swojego strachu, nasza obecność automatycznie wyzwala innych!

To bardzo motywujący fragment wypowiedzi, pochodzący od jednego z bohaterów filmu "Trener".

Ograniczające schematy

Wielu z nas boi się wyjść poza schemat zachowania typowego dla ludzi, którzy żyją niezgodnie z sobą. Którzy nie pokonują na co dzień swoich słabości. Którzy osiągnęli bezpieczny, materialny i psychiczny status quo i nie widzą sensu w dalszym rozwoju.
Jednak, jak mawiają magiczne rzeczy dzieją się poza strefą komfortu, a bezpieczeństwo jest pozorne gdyż jak twierdzi Mark Zuckerberg: największym ryzykiem jest nie podejmowanie żadnego ryzyka. To droga ludzi biernych, tchorzliwych, którzy po jakimś czasie bardzo żałują, że żyli w taki sposób. 
Jacek Walkiewicz powiedzial: aby zapalać innych, sam musisz płonąć". Aby inspirować innych, musimy zachowywać się inspirująco. Aby skłaniać innych do działania, sami powinniśmy działac. Jak mawiał Gandhi: bądź zmianą, którą chcesz ujrzeć w świecie.

Chcemy "płonąć"

Niektórzy z nas boją się "płonąć". A wystarczy do tego naprawdę niewiele. Nie wszyscy patrzą na cudzy sukces jakby jego zdobywca był oszustem, złodziejem, zwykłym szczęściarzem etc. Wielu ludzi widok ekskluzywnego samochodu motywuje do działania. "Też będę miał taki". Właśnie takie osoby odnoszą sukces, gdyż wrogiem sukcesu jest bierność i przenoszenie odpowiedzialności na kogoś innego lub na jakieś czynniki zewnętrzne typu np. wspomniane szczęście. 
Inspirowanie innych to jakby podwójny sukces. Świadomość tego, że jesteśmy dla kogoś przykładem dodaje wiele pozytywnej energii i zachęca do jeszcze cięższej pracy. Takie osoby jak Steve Jobs, Winston Churchill, Walt Disney i wiele innych są inspiracją, a czasami też powodem, dla którego niektórzy z nas zaczynają walkę o siebie i o swoje marzenia. Inspirując tak jak wspomniane wielkie osobistości, stajemy się nieśmiertelni i, co ważne, nie musimy mieć za sobą olbrzymich osiągnięć aby zachęcać swoją postawą innych do działania. Czasami nawet mały sukces, np. "schudlem w tydzień 4kg!" daje "zielone światło " innym. Zdarza się, że jest to przesunięta we właściwym momencie dźwignia, w maszynie zmian innych ludzi. Każdy z nas potrzebuje takiego dopingu, dlatego też mówimy o naszych sukcesach innym. W ten sposób właśnie ich motywujemy. 

Hejterzy w sile

Niestety, często pojawiają się też hejterzy, którzy nam zazdroszczą i chcą umniejszyć nasz sukces. Wielokrotnie widziałem, ile zła potrafią wyrządzić tacy ludzie. Jeśli mamy do czynienia z osobą wrażliwą, która wątpi w siebie, to uwierzy ona we wszystkie krytyczne opinie i pomyśli, że jednak się do danej rzeczy nie nadaje.
 
Moc słów 

Jeśli chcemy płonąć, potrzebna jest wiara w siebie i w to, co robimy.
Słowa mają olbrzymią moc, zwłaszcza te wypowiedziane we właściwym momencie. Możemy kogoś zmotywować prostym "dasz radę, wierzę w Ciebie" lub zniechęcić poprzez "to nie dla Ciebie, odpuść sobie".

Zapomniane idee 

Jest dla mnie przerażające i bardzo smutne, ile ciekawych, genialnych pomysłów umarło wraz ze swymi stwórcami. Może nikt w nich nie wierzył, może nieustannie ktoś ich demotywował aż się poddali?
Cmentarze są skupiskiem nie napisanych bestsellerów, nie ogłoszonych opinii publicznej genialnych wynalazków, nie zrealizowanych, innowacyjnych pomysłów. 

Wszystko zalezy od nas

Skupmy się jednak na sobie. Jeśli zastanawiasz się jak mógłby wychodzić z Ciebie blask, wiedz, że wszystko zależy od Ciebie. Uwazam, że każdy z nas ma jakiś talent, który powinien w sobie rozwijać. Sportowcy nieustannie trenują aby podnosić swoje wyniki, podróżnicy zapuszczają się w nieprzystępne i czasami niebezpieczne miejsca na ziemi aby byc tam, gdzie nie był jeszcze nikt lub było niewielu. Pisarze piszą poczytne książki, aby ich popularność nie malała. Etc etc etc.

Biegacz - bohater

Dosyć znana jest historia Rogera Bannistera, który jako pierwszy przebiegł milę poniżej czterech minut. Roger zainspirował innych ludzi. To, co wydawało się wcześniej niemożliwe, zdobywało coraz więcej osób.
Wielu z nas chciałoby być takim Rogerem Bannisterem w swoich dziedzinach. Jest to swego rodzaju odpowiedzialność, która dodatkowo.motywuje. Lubimy się dzielić sukcesami z innymi. Osiągnięcie o którym wiemy tylko my, ma dla nas mniejsze znaczenie.

Bóg ma plan dla każdego  

Myślę, że Bog ma plan dla wszystkich. Niestety, nie wystarczy mieć świadomość tego i czekać aż coś się stanie. Dyscyplina, ciężka praca, odwaga, wiara w sukces i w siebie. Są to główne czynniki sukcesu. Bez nich wiele nie osiągniemy. Z jednej strony nie rozumiem, a z drugiej strony podoba mi się, że aby coś osiągnąć, potrzeba do tego ciężkiej pracy. Gdyby było inaczej, każdy bez większego wysiłku mógłby osiągnąć sukces. W ten sposób, nie osiągnął by go nikt. Sukces byłby czymś zwyczajnym, dostepny w łatwy sposób każdemu, a więc przestałby być już sukcesem. Bóg ciekawie to rozwiązał. Pozwolił aby każdy błyszczał, ale jak wiemy, raczej mniejszy procent ludzkości dopina swego (chodzi mi o takie duże sukcesy, osiągnięcia). W dalszym ciągu jednak, najwięcej zależy od nas. Co jest więc przeszkodą dla innych? Jest tego wiele, jednak większość zamyka się w tym na co mamy wpływ. Jest to sposób myślenia na temat siebie, innych i swoich marzeń, przekonania (czy nie są to ograniczające "nic mi się nie uda", "jestem do niczego" etc. , większość ograniczających przekonań opisałem tutaj: Artykuł - 9 ograniczajacych Cię przekonań), opinie innych, doświadczenie życiowe i właściwe bądź niewłaściwe wnioski z niego wyciągnięte, ambicje i odwaga. Wydaje się dużo? Tak, ale gdy to już mamy, nie myślimy o tym.  Myślę, że e najważniejszy jest tu sposób myślenia.  Henry Ford powiedzial, że: jeśli myślisz, że dasz radę lub nie dasz rady, to w obu przypadkach masz rację.

Na koniec

Można uczynić nasz wewnętrzny płomień jak płomień olimpijski, który przekazywany z rąk do rąk nie gaśnie i motywuje oraz inspiruje ludzi. Nie bójmy się sukcesu i chwalmy się nim gdzie popadnie. Kto wie kogo i do czego zainspirujemy?
 

mail: januszkoch@hotmail.com
Blog: januszkoch.wordpress.com


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij