Moda modą, ale wszyscy chcemy być zdrowi i wysportowani. Chcemy rozważnie zarządzać czasem i pieniędzmi. Co wybrać: siłownia w domu, czy w klubie? Zapraszamy do lektury!

Data dodania: 2017-04-20

Wyświetleń: 425

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Siłownia w domu czy w klubie?

Siłownia w domu vs. w klubie

W myśl zasady: dla każdego co innego, dobrze jest najpierw określić własne preferencje. Co dla jednej osoby wadą dla innej będzie atutem.

W siłowni domowej mamy niezakłócony dostęp do sprzętów, możemy wybierać dowolną kolejność wykonywanych ćwiczeń nie czekając, aż dane urządzenie się zwolni. Co więcej – sprzęty są używane tylko przez nas, więc jest znacznie higieniczniej, niż w klubie. Z drugiej strony sprzęt w klubie jest serwisowany i naprawiany na bieżąco i nie musimy się tym martwić.

Decydując się na ćwiczenie w domu, dotarcie na trening nie zajmie nam więcej niż 2 minuty, więc oszczędzamy czas. Na koniec korzystamy z własnej łazienki – wiemy, w jakim jest stanie i nie musimy czekać w kolejce, aż zwolni się prysznic. Z drugiej strony, dla wielu wyjście z domu i dotarcie na siłownię jest także częścią czasu dla siebie – z dala od domowych rozpraszaczy.

Osoby o słabszej woli mogą mieć problem z mobilizacją oraz wytrwałością. Brak innych ćwiczących, luster oraz trenera mogą działać demotywująco i zachęcać do oszukiwania (np. wykonywanie mniejszej ilość powtórzeń lub pomijanie danego ćwiczenia). Ćwicząc samemu nie możemy także liczyć na pomoc i asekurację w związku z powyższym trenujemy mniejszymi ciężarami, co nie przyniesie oczekiwanych efektów. Minusem domowej siłowni może być także mała ilość sprzętu (przynajmniej na starcie), a co za tym idzie mało urozmaicony trening. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na zakup sprzętu z wyższej półki, ryzykujemy także zakupem np. niestabilnej ławeczki lub topornie chodzących wyciagów.
 

Koszt

W zależności od miasta i klubu ceny korzystania z  siłowni wahają się od pięćdziesięciu do kilkuset złotych za miesięczny karnet. Jeśli na miesięczne wejścia wydajemy do 100zł wówczas bardziej opłaca się chodzić do siłowni w klubie. Mamy tam do dyspozycji wszystkie sprzęty oraz trenera, często także basen, saunę, jacuzzi oraz zajęcia grupowe. Jeśli jednak na karnet wydajemy od 100zł w górę i nie zależy nam na obecności trenera i zajęciach grupowych, wówczas korzystniejsze może okazać się skompletowanie własnego sprzętu – jest to wydatek, który zwróci się w przeciągu 1-2 lat. Zanim zdecydujemy się na zakup, warto przemyśleć jakie, konkretne sprzęty potrzebujemy do wykonania pełnowartościowego treningu, czy stać nas na zakup tych z wyższej półki oraz czy dysponujemy odpowiednią przestrzenią.

Pamiętajmy, że tyle ile wydamy na siłownię domową na starcie tyle będzie wynosić nasz koszt po roku jej używania (pod warunkiem, że nie kupimy niczego po drodze), koszt siłowni w klubie rośnie z każdym kolejnym miesięcznym karnetem.
 

1. Siłownia w klubie
 

Podstawowe wydatki:

- karnet miesięczny 50 zł – 200 zł

- strój 200 zł – 250 zł

- buty 200 zł

- sportowy ręcznik, torba 150 zł

Suma: 600 zł – 800 zł
 

Wydatki dodatkowe:

- bidon 20 zł – 30 zł

- shaker 40 zł

- kłódka 20 zł – 30 zł

Suma: 80 zł – 100 zł
 

2. Siłownia w domu

Podstawowe wydatki:

- zestaw ciężarów: 300 zł – 500 zł

- zestaw gryfów: 200zł – 400zł

- ławeczka: 500 zł – 1000 zł

Suma: 1000 zł – 1900 zł
 

Wydatki dodatkowe:

- rower stacjonarny: 300 zł – 700 zł

- drążek: 150 zł – 250 zł

- stojak na ciężary: 200 zł – 350 zł

Suma: 650 zł – 1300 zł
 

Niezależnie od tego, jaką formę aktywności fizycznej wybierzemy, inwestycja w zdrowie to najlepsza z możliwych. Jeśli uszczuplony wydatkami budżet niedomaga, a my potrzebujemy kupić sportowe buty lub ciężary, wówczas warto skorzystać z pożyczki chwilówki. Wnioskujemy o konkretną kwotę, obliczamy nasze potrzeby, określamy ilość oraz terminy spłat i pieniądze wpływają na nasze konto szybko i sprawnie. Na tyle szybko, aby jeszcze tej wiosny sprawnie wrócić do kondycji.

Licencja: Creative Commons