Marilyn Monroe powiedziała kiedyś, że wszystko, co dobre jest albo nielegalne, albo niemoralne, albo tuczące. Miarą słuszności tego powiedzenia niech będzie fakt, że internauci do dziś chętnie dzielą się nim przy różnych okazjach. My zaś zastanowimy się wspólnie, czy smaczne dania faktycznie muszą być tuczące.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2013-10-02

Wyświetleń: 1588

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Zawsze z zazdrością patrzyłem na osoby, które jadły co tylko było pod ręką, a ich sylwetki pozostawały smukłe. Potrzeba jednak matką wynalazków, stąd zacząłem szukać rozwiązania swojego problemu – fakt, że lubię pojeść jest moim znajomym ogólnie znany. W życiu wielu osób przychodzi jednak moment, w którym chcą pożegnać się z nadprogramowymi kilogramami i tak też było w moim przypadku. Jako że od sportów nie stronię to z radością zapisałem się na siłownię i zaopatrzyłem się w buty do biegania, niemniej od początku zdawałem sobie sprawę, że najtrudniej będzie w kuchni.

Dietetycy twierdzą, że częstsze spożywanie posiłków ma zdecydowanie lepszy wpływ na naszą kondycję – postanowiłem to sprawdzić na własnej skórze. W związku z faktem, że moje życie zawodowe pozwala mi jeść w zasadzie o dowolnej porze, mój plan żywieniowy składa się z pięciu posiłków, rozplanowanych następująco: 7:00, 11:00, 14:00, 17:00 i 19/20. Przyznaję się jednak bez bicia, że rygor – szczególnie w przypadku kolacji – utrzymać mi ciężko. Niemniej jednak efekty były widoczne niemal natychmiast, a objawiały się przede wszystkim tym, że mam więcej energii i jestem aktywniejszy. A przy tym wszystkim nie chodzę głodny, co wcześniej zdarzało się regularnie. Jakie były tego następstwa? Otóż z językiem na wierzchu siadałem do obfitego dania, które następnie zagryzałem deserem. Mój organizm na bieżąco spalał tylko część kalorii, resztą pozostawiając w rezerwie. Rezerwie, którą był tłuszcz na moim brzuchu.

Natomiast teraz, kiedy jem mniejsze porcje, lecz częściej, mam pewność, że kalorie są spalane na bieżąco. Co jednak najważniejsze, łącząc odpowiednio zbilansowaną dietę z ćwiczeniami dajemy sobie możliwość jedzenia tego, co nam się podoba – oczywiście w rozsądnych ilościach. Nawet jeśli jesteś fanem fast food-ów to nie musisz się zbytnio obawiać – kiedy zobaczysz, ile wysiłku kosztuje zrzucenie nadprogramowych kilogramów, a przy okazji zorientujesz się, jakie inne negatywne skutki ma na nasz organizm śmieciowe jedzenie, zrezygnujesz z niego bez żalu. Tak jak z napojów gazowanych.

Skąd zaś czerpać informacje na temat zdrowego trybu życia? Cóż, skoro mamy XXI wiek, to odpowiedź może być tylko jedna – najlepiej z Internetu. Oczywiście musimy mieć na uwadze, że nie do wszystkich rad powinniśmy się zastosować, tutaj jednak wykorzystać możemy inną umiejętność, tak istotną w obecnych czasach, czyli selekcjonowanie informacji. Oprócz tego warto zaopatrzyć się w sprawdzony program żywieniowy, a następnie obserwować efekty. Trzymam kciuki.

Licencja: Creative Commons