0 głosów
Pobierz artykul
0 głosów dodatnich
0 głosów ujemnych
1663 razy czytane
0 przedrukowany
Creative Commons Licencja

Stereotypowy Polak, to taki, który wypija rocznie niemal hektolitry wódki, do tego kradnie samochody, jest bezczelny, niejednokrotnie się awanturuje, a i jeśli chodzi o higienę, to można mu wiele zarzucić.

Francuzi są narodem eleganckim, Niemcy słyną z zamiłowania do porządku, a żaden inny naród jest jest tak głośny, jak Włosi. Jak to się dzieje, że społeczeństwem rządzą stereotypy i jak to dokładnie jest z tym wizerunkiem Polaka-pijaka?

Internetowe serwisy informacyjne raz po razie zasypują nas danymi, które głoszą, że Polacy piją coraz mniej, inne z kolei, że znów jakiś nasz rodak pobił rekord w ilości promili we krwi i nic wielkiego mu się nie stało. Statystyki mówią, że przeciętny Polak wypija rocznie 7,7 czystego spirytusu i „lepsi” w tej kwestii są od nas tylko Rosjanie, a tuż za nami plasują się Finowie, których na początku tak naprawdę nikt nie podejrzewał. Prowadzi się też liczne badania, które podają, że coraz więcej nastolatków upija się na umór,a ich ulubionymi trunkami są tanie wina, więc takie, których wartość nie przekracza 5 złotych za butelkę. Ile w tym wszystkim prawdy?

Wódka wciąż jest dominującym trunkiem na naszym rynku i owszem spożywa jej się w Polsce niemało, jednak są to zdecydowanie mniejsze ilości, niż w przypadku czasów, które pamiętają nasi rodzice. Konsumpcja tego mocnego alkoholu zmalała zwłaszcza w latach 90, po zmianach ustrojowych, kiedy po otwarciu rynku ogólnodostępne stało się piwo, jak również wino. Dziś jest podobnie, mimo że jeszcze wiele brakuje nam do Francuzów, czy Włochów, to jednak kultura picia wina do posiłku, czy podczas różnego typu przyjęć, powoli się u nas przyjmuje. Oprócz tego, że prawidłowo dobieramy typ wina do danej potrawy, to również sztuka jego podawania nie jest nam obca. Popularne są też wina polskie, wytwarzane między innymi w okolicach Zielonej Góry i w samym mieście, które słynie z corocznego „Winobrania”.

Polacy chętnie piją też piwo i niekoniecznie to rodzime. Obok wyrobów polskich takich jak Żywiec, czy Tyskie ze smakiem sięgamy też po złociste napoje naszych południowych sąsiadów Czechów, których wyroby uchodzą za jedne z najlepszych na świecie, ale smakują nam też piwa niemieckie. Ta tendencja może być akurat spowodowana popularnością Oktoberfest, który odbywa się w stolicy Bawarii niemal nieprzerwanie już od przeszło 200 lat.

Obok wódki, piwa i wina wśród naszych rodaków znajdę się też koneserzy szkockiej, czy irlandzkiej whisky, koniaku, czy nawet japońskiego sake. Jak widać z kulturą picia w naszym kraju nie jest tak źle, jak się czasem uważa i przy okazji spotkań w międzynarodowym gronie warto podkreślać, że owszem, potrafimy wypić sporo wódki, jednak spokojnie można stanąć z nami w szranki i niekoniecznie przegrać.

Licencja: Creative Commons