W dzisiejszych czasach kobiety przejmują męskie cechy. A może to panowie przekazali nam pałeczkę, zmęczeni dominacją? Różowe koszule, zestawy kosmetyków, miękkie ruchy… gdzie Ci mężczyźni?!

Data dodania: 2010-07-29

Wyświetleń: 4062

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Emancypacja kobiet przyczyniła się do wzrostu ich znaczenia w społeczeństwie, jednak aby tą pozycję utrzymać musiały stać się męskie, co jest nieodzownym elementem tej pozycji. Musiały stać się twarde, nieustępliwe i wytrzymałe. Upór i konsekwencja pozwoliły im zająć należne miejsce w strukturach firm i rządów. Tymczasem panowie…


Obserwujemy proces rozpowszechnienia układu rodziny, w którym to kobieta pracuje i utrzymuje dom – w sensie finansowym. Dla naszych dziadków to było nie do pomyślenia! Dziś „panią domu” stają się mężczyźni. Nie ma już prac zarezerwowanych dla konkretnej płci, do czego możemy zaliczyć także prace domowe. Pan gosposia radzi sobie świetnie w kuchni, sprząta, wychowuje dzieci, podczas gdy kobieta zarabia. Nie śmieszy już widok faceta w fartuszku, biegającego z odkurzaczem. To oni coraz częściej spędzają czas na parkowych ławkach z wózkiem u boku. Mężczyzna baraszkujący z dzieckiem na placu zabaw rozczula kobiecie serca. Jeszcze brakuje mu wałków na głowie, chociaż to powolutku przestaje być szokującym precedensem…

Facet



Z lekcji biologii wiemy, że łańcuch genetyczny człowieka składa się chromosomów obu płci. Do tej pory zaznaczała się ona wyglądem zewnętrznym oraz cechami charakteru. Dzisiaj… zaczynamy się różnić jedynie tym, co nosimy w spodniach. Kobiety w garniturach, jeansach, „pod krawatem”, z włosami obciętymi na krótko – to już nie jest ewenement, jak kilkaset lat temu. Dzieje się tak z wygody, praktyczności i w oparciu o stereotypy, które mówią, że większe poczucie bezpieczeństwa wzbudza męska aparycja.


W tym czasie panowie noszą róż. Styl „metro” rozprzestrzenia się coraz bardziej. Obcisłe bluzki, biodrówki, obcasy i makijaż nie są już zarezerwowane tylko dla płci pięknej – a i to określenie nie jest już odpowiednie. Sklepowe półki, uginające się pod ogromem męskich kosmetyków. Nie dziwi już krem pod oczy, do twarzy, balsam po goleniu, dezodorant, perfumy, balsam do ciała i pomadka do ust na półce partnera w łazience. Zanika granica między dbaniem o siebie a przesadą. Panowie nie żałują już sobie pudru! Koloryzują włosy, układają je w wymyślne fryzury, spędzają przed lustrem więcej czasu niż kobiety. Co to ma być?!


Z naukowego punktu widzenia, nastąpił zanik równowagi między płciami. Kobiety zajmując miejsce mężczyzn w społeczeństwie, które należało do nich od stuleci, odebrały im poczucie własnego miejsca na świecie. Jest to oczywiście subiektywne, jednak wyjaśnia fakt przejmowania przez panów miejsca kobiet. Idea równouprawnienia i dzielenia się wszystkim na takich samych zasadach traci pierwotny sens. Panowie dziecinnie potrzebują poczucia, że istnieje sfera życia, która należy tylko do nich, a panie niestety wkroczyły tam z butami i zburzyły ten idylliczny obraz rzeczywistości. Chłopcy nie nie chcą się przyznać, że stracili swoje zabawki, więc zbierają te, które dziewczynki zostawiły w swojej piaskownicy.


Nie jest to zjawisko na tyle rozległe, aby bić na alarm. Warto jednak zatrzymać się w codziennym biegu i przypatrzeć się tym, którzy się pogubili. Już w latach siedemdziesiątych Danuta Rinn nagrała piosenkę: „Gdzie Ci mężczyźni”. Dominujące w życiu zawodowym kobiety szukają partnerów, którzy będą bardziej męscy niż one, bo która z nas dogada się z kobietą z inną zawartością spodni?

Licencja: Creative Commons