0
głosów
- +

Legenda o świątyni w Lhasa

Autor:

Aktualizacja: 16.05.2018


Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / Historia i Archeologia


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 26 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Legendy podobno mają w sobie ziarno prawdy. Tę potwierdził  ją G. I. Potanin, rosyjski etnolog w pracy pt.: „Opowieść o Salomonie” (Mit o Salomonie). Czy zatem mówimy o faktach, czy mitach?


W dawnych czasach w kraju Ui (pradawna nazwa Tybetu), z inicjatywy pasterzy, w malowniczej dolinie miała powstać świątynia. Wspólnym wysiłkiem z kosztownych, najpiękniejszych materiałów wznosili mury, lecz gdy prace były już na ukończeniu, ku przerażeniu budowniczych budowla rozsypała się w gruzy. Zmartwieni pasterze nie zaniechali budowy. Jeszcze dwa razy próbowali, lecz z nieznanych powodów mury zwaliły się dwukrotnie. Biedni Lamowie, nie znali tajemniczej zagadki, będącej przyczyną zrujnowania ich pracy. W swej bezradności król Ui wezwał najsłynniejszego wróżbiarza. Dowiedział się, że rozwiązanie może znać jedynie pewien mieszkający na Wschodzie mądry starzec w bliżej nieokreślonym miejscu. W celu odnalezienia starca wysłano mądrego i znanego ze sprytu Lamę. Wysłannik przemierzył wschodnie krainy, lecz jego poszukiwania okazały bezowocne i wtedy pojawił się przypadek, który pozwolił mu osiągnąć cel.

W powrotnej drodze, pękł mu popręg przy siodle. W celu naprawienia wstąpił do małej chatki nad jeziorem, gdzie mieszkał ślepy starzec. Podarował gościowi — który przedstawił się jako Lama ze Wschodu — potrzebny rzemień. Starzec powiedział, że szczęśliwi są mieszkańcy Wschodu, bo mają piękne świątynie, jakich nigdy nie wybudują ludzie z kraju Ui. Podziemne morze zawsze podmyje mury i zwali w gruzy budowle. Gdyby jednak ktoś z nich poznał tajemnicę wody podziemnego morza zalałyby wschodnie tereny. Wszyscy oni niechybnie wtedy by zginęli pochłonięci w jego otchłani. Lama ostrzegł starca by uciekał, gdyż jest on mieszkańcem Ui, poczym odjechał. Starzec motał się po izbie, aż wrócił jego syn. Ojciec powiedział mu, aby natychmiast dogonił przeklętego Lamę, albowiem ukradł on tajemnicę. Syn starca ruszył w pościg. W jednym z Mongolskich narzeczy słowo: rzemień i tajemnica, brzmią podobnie. Syn starca pomyślał, że kradzież rzemienia nie stanowi powodu do ukarania śmiercią. Dogonił Lamę i poprosił o zwrot rzemienia… Następnego dnia ogromne morze wystąpiło z wód jeziora, zalało dom starca i wiele innych.

Krzysztof Dmowski


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Zamknij