Wiele osób nie słyszało nigdy o telegonii. A jest ona dosyć ciekawym zjawiskiem, gdyż ma silny związek z czystością genetyczną potomstwa, tak w świcie ludzi, jak i w świecie zwierząt. Niby natura posiada lekarstwa na wszelkie działania człowieka, ale czy istnieje możliwość usunięcia skutków w telegonii?

Data dodania: 2018-03-09

Wyświetleń: 755

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Kolega wiedząc, że badam ten temat, podrzucił mi link do materiału, gdzie ktoś oferuje przeprowadzenie rytuału, który miałby wyleczyć z telegonii. Za przeprowadzenie tego rytuału trzeba zapłacić kilka stówek, a jakie są gwarancje, że taki rytuał cokolwiek przyniesie?

Czym jest dokładnie telegonia? Według starej, słowiańskiej wiedzy istnieje nazwa: „pamięć ducha i krwi”, a także występuje nazwa „prawo Rita”. I dotyczy tego, że jeżeli partnerka miała wielu kochanków, potomstwo ostatniego kochanka może mieć cechy poprzednich kochanków. Według badaczy rosyjskich temat jest bardziej złożony, bo dotyczy nie tyle ciała fizycznego i DNA, które zostawia po sobie każdy kochanek, ale sfery duchowej, kiedy w czasie pierwszego zbliżenia kobiety z mężczyzną, w jej umyśle zostaje odbita matryca partnera.

W dawnych czasach temat był bardziej znany i podobno, wiele kobiet pragnęło z tego powodu, aby pierwszym kochankiem został ktoś wysoko urodzony, co dało podstawy do zaistnienia prawa pierwszej nocy, bo wtedy kobieta rodziła doskonalsze potomstwo. Prawo pierwszej nocy jest tu też zjawiskiem interesującym, bo można na nie spojrzeć z drugiej strony i dostrzec plan masowego tworzenia potomstwa, które będzie posiadało cechy, które komuś pasują.

Przez wiele lat zastanawiałem się, czy istnieje lekarstwo na telegonię? Czy starożytni Słowianie posiadali już wtedy lekarstwo na tę przypadłość? Ktoś mi wówczas powiedział, że Słowianie nie znali takiego lekarstwa, bo nie występowała konieczność jego stosowania, gdyż w tym czasie jedna kobieta była przypisana tylko jednemu partnerowi. Dalsze moje badania ukazały bzdurę w tym twierdzeniu, gdyż nawet w tak odległych czasach dochodziło do bandyckich napadów i wówczas gwałcono kobiety. Istniała zatem potrzeba usuwania skutków takiego działania. Odpowiedź więc jest taka, że starożytni Słowianie znali już wtedy lekarstwo na telegonię. Oczywiście słowo „lekarstwo” nie jest fizyczną substancją, która po spożyciu naprawia skutki. Słowianie stosowali leczenie duchowe — dziś można je spotkać w Tybecie i w Indiach, a także u wielu szamanów (w Peru), bo zdobywcom nie wszystko udało się zniszczyć.

Zanim więc ktoś przystąpi do leczenia z telegonii powinien zapytać siebie: „czy jest sens wygonić demona, za pomocą innego demona?” Często osoba, która oferuje swoją pomoc nie posiada w tej dziedzinie żadnej wiedzy, a jedynie zamierza odchudzić nasz portfel. Dziś wielu naciągaczy usiłuje wydobyć od nas pieniądze oferując usługi nawiązujące do istniejących tradycji, wierzeń i przekonań, ale żadna z tych tradycji nie odniesienia do rzeczywistości. Jak można stwierdzić, czy osoba oferująca nam pomoc, posiada odpowiednią wiedzę i umiejętności? Można sprawdzić bardzo łatwo zadając tej osobie odpowiednie pytania używając właściwych określeń. Kwestia wizerunku też jest dobrą częścią oceny. Pisząc o kwestii wizerunku nie mam tu na myśli tego, jak dana osoba się ubiera. Jeżeli taka osoba oferująca usunięcie skutków telegonii, faktycznie posiada umiejętność oczyszczania ze konsekwencji, warto z takiej pomocy skorzystać, pamiętając, że leczenie z serca, nigdy nie wymaga zapłaty.     

Licencja: Creative Commons