SPAM to cień podążający za użytkownikiem podczas poruszania się w sieci. Czy można się od niego uwolnić? Skąd się bierze i jak z nim walczyć?

Data dodania: 2013-05-24

Wyświetleń: 1752

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 4

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

4 Ocena

Licencja: Creative Commons

SPAM – co to? Skąd? Jak się bronić?

O co chodzi?

Rozwój Internetu to nie tylko fajna zabawa, dostęp do informacji czy ogólnie potrzebnych na danym moment użytkownikowi zasobów sieciowych. To także pewne zagrożenia. Sprawy, których jak się nie kontroluje mogą napsuć sporo krwi. Każdy z pewnością spotkał się z pojęciem SPAM-u. Obecnie na każdym kroku można spotkać się właśnie z takimi praktykami stosowanymi przez inne serwisy. Przesyłanie niechcianych informacji i zapychanie skrzynki email zbędnymi wiadomościami. Dlatego w skrzynkach jest osobno folder SPAM. Samo w sobie może nie jest zbytnio niebezpieczne (ale nie zawsze), jednak z pewnością frustrujące. Jeszcze gdyby to była jedna wiadomość w przeciągu kilku dni to można kliknąć, usunąć i po sprawie. Niestety nie jest tak różowo. Często można się spotkać, że tych wiadomości przychodzi kilka i to codziennie. No ile można usuwać takich wiadomości? Same jakieś reklamy i zaproszenia do nie wiadomo czego i nie wiadomo po co. Jest to proces dosyć uciążliwy, bo jak się usunie coś raz, drugi czy trzeci to jeszcze ok. Po kilku jednak razach zaczyna się krew w żyłach gotować. Proces jest ciągły.

Skąd to się bierze? 3 główne źródła…

  • Mianowicie tworząc skrzynkę w danym serwisie zgadzamy się na jego warunki. Często jest tam zapis, że użytkownik będzie otrzymywał wiadomości reklamowe innych serwisów, gdyż one za reklamę płacą a nasz serwis przesyła swoim użytkownikom owe reklamy.
  • Nieraz bywają takie przypadki, że szukając pewnych zasobów w sieci, żeby się do nich dostać to trzeba się jednorazowo zarejestrować. Utworzyć konto podając login i swój adres email. W ten sposób przekazujemy naszą skrzynkę dosłownie z zaproszeniem dla tych, którzy wysyłają takie niechciane wiadomości. Są to kolekcjonerzy adresów. Zarabiają na tym, że tworzą sobie taką bazę maili, do których potem mogą wysyłać wiadomości z reklamami bo inne serwisy, które nie mają swojej bazy płacą im za mailing.
  • Istnieją programy do przeszukiwania zasobów sieci, a konkretnie treści stron internetowych w poszukiwaniu fraz ze znakiem @ lub wyrażeniem w języku html „mail to:”, czyli adresów email. Znajdując takie wyrażenie, zapisują je w swojej bazie. Są to tzw. „email hunters” czyli dosłownie tłumacząc myśliwi adresów email. Są to programy, które wyszukują w danej lokalizacji (grupie stron czy pojedynczej stronie) adresy email i zapisują w swojej bazie danych. To są te czarne praktyki stosowane w Internecie. W momencie kiedy nasz adres email znajdzie się w takiej bazie staje się potencjalnym odbiorcą wysyłanego SPAM-u.

Jak się bronić?

Przede wszystkim ostrożnie trzeba żonglować swoim prywatnym adresem email. Należy uważać, komu i na jakich warunkach podajemy nasz adres skrzynki. Założyć skrzynkę w serwisie gdzie jest niewiele tego SPAM-u lub nie ma w ogóle. Polecam gmail od Google. Jeśli nie chcesz, to załóż gdzie indziej ale czytaj uważnie regulamin. Jeśli potrzeba to można założyć dodatkowe konto email, które będzie nam służyło jako „śmietnik”. Jeśli dostęp do danego zasobu wymaga rejestracji konta email (gdzie jest spore prawdopodobieństwo, że SPAM będzie przychodzić) to warto posłużyć się tym pobocznym adresem. Oczywiście same ustawienia własnej skrzynki odbiorczej też ma ogromne możliwości. Stosowanie tzw. filtrów wiadomości. Są to reguły jakie sobie sami tworzymy dla wiadomości przychodzących. Np. jeśli wiemy, z którego serwisu wpada SPAM, to w danym filtrze możemy ustawić, że wszelkie wiadomości od niego (czyli wg nazwy nadawcy) będą automatycznie wpadały do osobnego folderu. Takie sztuczki można tworzyć nie tylko zaznaczając źródło wiadomości przychodzącej jakim jest niewątpliwie dany adres email, ale także i wyrazy w tytule wiadomości. Bardzo ważną rzeczą jest także sprawdzenie takiej wiadomości. Jeśli mamy pewność, że jest ona bezpieczna, to możemy ją otworzyć. Jednak czasami sam SPAM to nie tylko uciążliwe wiadomości, ale możliwość zainfekowania naszego komputera domowego niechcianym oprogramowaniem. W danej wiadomości może być zawarty wirus, który uruchamia się po otworzeniu wiadomości. Dlatego lepiej otwierać wiadomości, które wiemy że nie są groźne, czyli od zaufanego nadawcy. W samej treści może być możliwość wypisania się z listy mailingowej co zaowocuje tym, że z danego serwisu wiadomości nie będą już do nas trafiać (jeśli jest możliwość wypisania się, to jest to najlepsza metoda obrony przed spamem). No i na koniec pozostawiam kwestię ochrony przed „email hunters” własnego adresu email zawartego w treści strony WWW, która jest ogólnie dostępna. Więcej o tym w następnym artykule.

Licencja: Creative Commons