0
głosów
- +

Article marketing, czyli pukanie do tylnych drzwi

Autor:

Aktualizacja: 25.10.2014


Kategoria: Artelis.pl / Akademia Artelis


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 755 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Article marketing, czyli pukanie do tylnych drzwi

Wiele artykułów już się tutaj pojawiło, ale jeszcze w żadnym nie zebrałem bardziej skoncentrowanego opisu article marketingu. Pisząc o wadach i zaletach tej metody w zasadzie należałoby zacząć od opisania mechanizmu, jaki stoi za skutecznością tej metody.


Podejście naukowe

Każdy człowiek jest podatny na sugestie. Jedni poddają się im łatwiej, inni trudniej, ale w końcu ulegnie każdy. Kluczem do rozwiązania zagadki jest wiarygodność źródła. Idziemy za podszeptami tych, którym ufamy: rodziny, znajomych, przyjaciół. Article marketing jest wykorzystaniem tej zasady. Nie jest to jednak kolejna metoda, w której ktoś stara się dowieść swoich przyjacielskich zamiarów – ufamy także ekspertom, a article marketing to właśnie sposób na to, aby ekspertem się stać. Dzięki licznym artykułom zawierającym przydatne informacje budowany jest wizerunek eksperta, czyli kogoś, komu można zaufać. I jeśli ekspert powie, że najlepsze są czarne doniczki, będziemy kupowali czarne – nawet jeśli to bzdura (specjalnie wybrałem absurdalny przykład, bo w takim przypadku nadal by to zadziałało).

Podejście metaforyczne

O klienta biją się specjaliści od marketingu: reklamy, spoty, virale, natrętne ankiety, skaczące do oczu billboardy. Atakują one wszystkie zmysły i powodują powstanie zamętu, szumu informacyjnego, który uniemożliwia podjęcie decyzji. W konsekwencji klient i tak podejmie decyzję losową, ponieważ do podjęcia innej zabraknie mu danych. Article marketing omija ten kanał – tak jakby ktoś mówił: zostaw te reklamy, ja daje konkretne argumenty. Po takim prostym zabiegu klient nie tylko umie zlekceważyć nieistotny przekaz promocyjny, ale także przyjmuje często zdanie tego, kto wyraził opinię popartą konkretnymi dowodami. Takich dowodów dostarczają merytoryczne artykuły, a nie pstrokate reklamy! Article marketing wykorzystuje więc inny mechanizm podejmowania decyzji – zamiast wymuszania natychmiastowego działania, zostawia się klientowi czas do namysłu i wnikliwej analizy. Specjaliści od marketingu tego unikają. Dlaczego? A powiedz, czym różni się na przykład jeden jogurt od drugiego? Żadna reklama niczego na ten temat nie powie. Takie informacje przekaże ktoś inny w przekazie article marketingu, gdzie zawarta będzie konkretna sugestia: nasze jogurty nie są dosładzane, a wszystkie inne – tak, dlatego po naszych będziesz zdrowszy. Tak złożony przekaz nie mieści się w ramach tradycyjnej reklamy, dlatego klientowi brakuje zwykle danych umożliwiających podejmowanie świadomej decyzji.

Metoda trudna dla marketingowca

Article marketing jest metodą trudną. Wymaga merytorycznego przygotowania. Nie wystarczy już zatrudnić studenta, który wymyśli prymitywne, ale chwytliwe hasło reklamowe. Tutaj rozgrywa się walka na argumenty. Spece od marketingu do dziś w większości ludzie potwornie leniwi, którym nie chce się zdobywać nowej wiedzy, a bez tego nie da się zbudować kampanii marketingu przez artykuły. Właściwie przygotowana kampania wiedzy może zdziałać więcej niż cały sztab marketingowców i ich mocno zmęczonych metod. I choć będzie to kampania kosztowna, z pewnością się opłaci – przez swoją prostotę jest tak silna, że zadziała w każdym przypadku.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij