1 głosów

Kolejna grupa gospodarska, czyli miejsce, gdzie swe piłkarskie potyczki stoczą nasi współgospodarze Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Mowa tu oczywiście o Ukrainie. Stawkę uzupełnią mocni jak nigdy dotąd Szwedzi oraz kiepscy Anglicy i fatalni Francuzi.

 Francja - Anglia:

Anglia zremisowała z Francją po słabym meczu. Ci, którzy spodziewali się hitu, musieli być rozczarowani. Po słabym meczu Francuzi zremisowali w Doniecku z Anglią 1:1 i trudno uwierzyć, by któraś z tych drużyn dobiła na mistrzostwach Europy do półfinału.  Przez pierwsze minuty obie drużyny badały się nawzajem. Anglicy bez pauzującego za czerwoną kartkę z eliminacji Wayne'a Rooneya grali przede wszystkim uważnie w defensywie. Francuzi długo konstruowali akcje, ale najczęściej kończyły się one tuż przed polem karnym rywala. Kibicom serca mocniej zabiły dopiero po kwadransie gry. Po świetnym prostopadłym podaniu Ashleya Younga w sytuacji sam nam sam z Hugo Llorisem znalazł się James Milner. Pomocnik Manchesteru City minął co prawda bramkarza, ale z ostrego kąta nie trafił w światło pustej bramki. Później znów inicjatywa należała do piłkarzy Laurenta Blanca, ale w 30. minucie to Anglicy cieszyli się ze zdobycia bramki. Z rzutu wolnego po prawej stronie boiska dośrodkował Steven Gerard, a do siatki strzałem głową trafił Joleon Lescott. Już po 180 sekundach w niemal bliźniaczej sytuacji "Trójkolorowi" mogli wyrównać, ale piłkę po uderzeniu Alou Diarry instynktownie odbił Joe Hart. Francuzi wyrównali w 39. minucie. Angielscy obrońcy cofnęli się zbyt głęboko, co wykorzystał Samir Nasri, zdobywając gola płaskim strzałem zza pola karnego. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Przewaga zespołu Blanca chwilami była bardzo duża, co najlepiej ilustruje statystyka. Mistrzowie Europy z 1984 i 2000 roku oddali 19 strzałów, w tym 15 celnych; Anglicy tylko trzy, a w światło bramki tylko jeden. Żadnej z okazji Francuzów nie można jednak nazwać stuprocentową.

 

Francja - Anglia 1:1 (1:1).

Bramki: 0:1 Joleon Lescott (30-głową), 1:1 Samir Nasri (39).

Żółta kartka - Anglia: Alex Oxlade-Chamberlain, Ashley Young.

Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy).

Francja: Hugo Lloris - Mathieu Debuchy, Philippe Mexes, Adil Rami, Patrice Evra - Yohan Cabaye (84. Hatem Ben Arfa), Alou Diarra, Florent Malouda (84. Marvin Martin) - Samir Nasri, Karim Benzema, Franck Ribery.

Anglia: Joe Hart - Glen Johnson, John Terry, Joleon Lescott, Ashley Cole - James Milner, Steven Gerrard, Scott Parker (77. Jordan Henderson), Alex Oxlade-Chamberlain (77. Jermain Defoe), Ashley Young - Danny Welbeck (90. Theo Walcott).

 

 Ukraina - Szwecja:

- To nie są Mistrzostwa Świata, gdzie stracone punkty można odrobić w spotkaniach ze słabszymi przeciwnikami. Losowanie sprawiło, że wszystkie spotkania będą kluczowe - mówił przed pierwszym meczem w Euro 2012 Olieg Błochin, selekcjoner reprezentacji Ukrainy.

Spotkanie było tak naprawdę pojedynkiem dwóch indywidualności, dwóch kapitanów drużyn i dwóch snajperów: 36-letniego Andrija Szewczenki i 31-letniego Zlatana Ibrahimovicia. I liderzy nie zawiedli - zdobyli dla swoich drużyn wszystkie bramki, jakie padły w tym meczu.

Szewczenko, który zapowiedział koniec reprezentacyjnej kariery po Euro 2012, nie mógł sobie wymarzyć lepszej końcówki swojej jakże bogatej sportowej kariery, niż zdobycie dwóch bramek w pierwszym meczu, zwłaszcza w Kijowie, gdzie gra na co dzień w Dynamie. Teraz stał się bohaterem Ukrainy.

Początek meczu nie zapowiadał większych emocji. Drużyny rozgrywały piłkę ostrożnie, ale już w pierwszym kwadransie gry Ukraina zaczęła przeważać. Znacznie dłużej rozgrywała piłkę, przeprowadzając pozycyjne ataki na bramkę Isakssona. Szwedzi dali się zepchnąć do obrony, czyhając na kontratak. Jednak w pojedynczych sytuacjach, gdy dochodzili do pozycji strzeleckich, na posterunku stał ukraiński bramkarz, Piatow. Najbardziej aktywnym zawodnikiem gospodarzy był Konoplianka, który raz za razem starał się przedrzeć lewą stroną boiska. W 23 minucie Szewczenko po raz pierwszy znalazł się w doskonałej sytuacji, gdy otrzymał dokładne podanie i z lewego narożnika pola bramkowego strzelił wzdłuż bramki, na długi słupek, ale chybił. Zresztą nie tylko on stanowił zagrożenie dla szwedzkiej bramki. Groźnie strzelali i Nazarecko z rzutu wolnego w 29 minucie (bramkarz złapał piłkę) i Woronin w 35 minucie (Isaksson z trudem odbił piłkę w bok) i Konoplianka w 37 minucie i 42 minucie (mocno, ale niecelnie). Szewczenko w 38 minucie ponownie znalazł się w doskonałej sytuacji do strzelenia bramki, ale jego próba z bliska została zablokowana przez obrońców, tak samo jak dobitka Jarmolenki. Minutę później najlepszą sytuację bramkową zmarnował Ibrahimovic, którego strzał głową odbił się od słupka i wyszedł na aut bramkowy.

Pierwsza połowa kończy się wynikiem bezbramkowym.

Początek drugiej połowy to coraz śmielsze próby ataków Szwedów. Pod naporem Szewdów obrona ukraińska zaczęła się gubić i popełniać błędy. W 52 minucie dośrodkowanie z prawej strony trafiło na lewą stronę pola karnego do Kallstroma, który odegrał do środka, przed bramkę. A tam strącił ją Ibrahimovic i było 1-0 dla Szwecji. Trybuny momentalnie zamilkły. Cisza utrzymywała się jedynie przez 3 minuty. Wtedy to dośrodkowanie Gusiewa trafiło na głowę Szewczenki, który pomimo asysty obrońcy z 5 metrów wpakował piłkę do siatki. Stadion eksplodował szałem radości. Kilka minut później Woronin zakręcił obrońcami w polu karnym z lewej strony, ale próbę jego dośrodkowania szwedzcy obrońcy wybili na rzut rożny. Dośrodkowanie z tego rzutu rożnego znowu trafiło na głowę Szewczenki, który znalazł szczelinę między obrońcą a krótkim słupkiem i zdobył drugą bramkę, a co najzabawniejsze, Andrija pilnował sam Zlatan!

 

Ukraina - Szwecja 2:1 (0:0).

Bramki: 0:1 Zlatan Ibrahimovic (52), 1:1 Andrij Szewczenko (55-głową), 2:1 Andrij Szewczenko (61-głową).

Żółta kartka - Szwecja: Kim Kaalstroem, Rasmus Elm.

Sędzia: Cuneyt Cakir (Turcja). Widzów 64 290.

Ukraina: Andrij Piatow - Ołeh Husiew, Jewhen Czaczeridi, Taras Michalik, Jewhen Selin - Anatolij Tymoszczuk, Serhij Nazarenko, Andrij Jarmolenko, Jewhen Konoplianka (90+3. Marco Devic) - Andrij Szewczenko (81. Artem Milewski), Andrij Woronin (85. Rusłan Rotan).

Szwecja: Andreas Isaksson - Mikael Lustig, Olof Mellberg, Andreas Granqvist, Martin Olsson - Rasmus Elm, Kim Kaalstroem, Sebastian Larsson (68. Christian Wilhelmsson), Zlatan Ibrahimovic, Ola Toivonen (62. Anders Svensson) - Markus Rosenberg (71. Johan Elmander).

 

Licencja: Creative Commons