Począwszy od średniowiecza z zamorską ekspansją Europy związane są regiony azjatyckich krajów. Mimo podbijanych terenów, wstrząsów z zewnątrz i wewnętrznych buntów ludy turecko-mongolskie dokonując kolejnych inwazji realizowały jednocześnie funkcję pośredników lądowego szlaku handlu międzykontynentalnego.

Data dodania: 2011-05-05

Wyświetleń: 1364

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

 

Ograniczony przestrzennie handel istniał już od czasów neolitu w ramach tzw. wczesnych kultur rozwiniętych. Wynalezienie monet w zachodniej Azji Mniejszej przed sześćsetnym rokiem p.n.e. stanowiło impuls dla dalszego jego rozwoju. Persowie i władczy Aleksander zagwarantowali bezpieczeństwo handlowym szlakom, jednocześnie otwierając przed handlem przestrzenie pomiędzy Atlantykiem i Indiami.

 

Handel dalekosiężny zawsze miał istotne znaczenie polityczne, przynosząc największe przychody państwa – cła, podatki, różnego rodzaju płatności, różnego rodzaju pożyczki. Państwo organizowało samą sprzedaż lub też ją kontrolowało. Pośrednictwo handlowe zawsze przynosiło państwu i samym zainteresowanym, zajmującym się tą dziedziną największe profity.

 

Handel ten używał przeważnie szlaków wodnych, z których odznaczyły się głównie - szlak północny z Chin do Krymu i przez Morze Czarne. Drugim był szlak południowy kontrolowany przez Indie, Persów oraz Arabów. Oba szlaki zbiegały się w Bizancjum - późniejszym Konstantynopolu. Powstały dzięki temu liczne miasta i porty, stanowiące miejsca postoju i punktów przeładunkowych. Przyczyniało się to także do dalszego rozwoju miast, portów, państw.

 

Dzięki tym szlakom doszło do wymiany nie tylko towarowej, ale poznano nowe idee, dobra luksusowe, nowinki kultury technicznej, broń palną.

 

Stanowiły one naprawdę decydujące centrum aktywności ekonomicznej, politycznej i kulturowej.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena