Gdy eksporter wysyła towar na targi lub wie, że jego towar ma wrócić, czy jest on skazany na drogi karnet ATA?

Data dodania: 2018-07-26

Wyświetleń: 1141

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

info-produkty celne

Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Jeżeli wysyłamy towar poza granice Unii Europejskiej, zdajemy sobie sprawę, że nie płacimy należności celnych. Wszyscy wiemy, że eksport jest ważny dla gospodarki, zatem Unia Europejska wspierając swój rodzimy eksport, nie nakłada żadnych ceł na wywożony towar. Gdy wysyłamy na przykład towar na targi i wiemy, że ten towar ma lub może wrócić, zdajemy sobie sprawę, że przy imporcie, czyli zwrocie towaru służba celna zażąda opłacenia należności celnych. Czy tak musi być?

Karnet ATA.

Rozwiązaniem tego problemu, może być karnet ATA. Niestety to rozwiązanie jest kosztowne, należy wykupić taki dokument. Po zakończonej procedurze należy przygotować dokument wywozowy na towary, które zostały poza granicami Unii Europejskiej.

informacja celna


Ułatwiajmy sobie życie.

Alternatywą dla opisanego powyżej rozwiązania, jest zastosowanie dokumentu INF3. Info-produkty celne szeroko opisują nam to rozwiązanie. Mianowicie, gdy rozpoczynamy procedurę wywozu (wysyłamy coś na targi, wysyłamy coś na testy, warunkiem jest to, że towary w stanie niezmienionym wracają do nas), żądamy od agencji celnej, aby ta sporządziła dokumenty eksportowe, a do nich dołączyła tak zwany dokument INF3.



Jakie informacje będzie potrzebowała agencja?

Dokument INF3 „działa" podobnie jak dawny dokument TP (Towary Powracające). Dokument ten sporządza się w kilku egzemplarzach. Na jednym z nich służba celna potwierdza dane zawarte w dokumencie. Aby towar wpisać na dokument INF3, należy na tym dokumencie wpisać tak zwane „cechy" produktu.

Towar musi być identyfikowalny.

„Cechy towaru" to symbole, na podstawie których można go zidentyfikować. Taka identyfikacja może nastąpić przy podaniu na przykład numerów seryjnych urządzenia. W celu identyfikacji towaru mogą być załączone również zdjęcie.

Po co tyle zachodu?

Gdy towar jest wysyłany, nie ma problemu, gdyż nie płacimy należności celnych. Problem zaczyna się, gdy towar wraca. Wówczas z dokumentu INF3, musi wynikać, że towar, który wraca, jest tym samym towarem, który został wcześniej wywieziony. Agencja celna, która dokonuję odprawy celnej, przygotowuje to jako „zwrot towaru", natomiast dokument INF3 pomaga w udowodnieniu tego faktu. Cała procedura powinna zakończyć się zwolnieniem z należności celnych.

Mniejsze koszty, większe zyski.

Tego typu informacja celna jest bardzo korzystna dla przedsiębiorców. Procedura taka pozwala uniknąć płacenia należności celnych. Można stosować ją szeroko, gdy przedsiębiorcy wysyłają na targi lub, gdy wysyłany jest towar do przeprowadzania na nim testów. Co więcej, gdy rozpoczniemy już procedurę wywozu z dokumentem INF3, nie mamy obowiązku jej kończenia. Czyli wysyłamy towar na targi, może on wrócić, ale nie musi.

Licencja: Creative Commons