Głośny motor przejeżdżający przez Warszawę może obudzić tysiące osób! Do naszych domów dobiega z zewnątrz hałas samochodów i pociągów...Be przerwy „obrywamy po uszach”. Cała prawda o HAŁASIE.

Data dodania: 2011-03-12

Wyświetleń: 3367

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wróg publiczny numer 1

Hałas wymieniany jest na pierwszym miejscu wśród niedogodności życia codziennego, tuż przed brakiem bezpieczeństwa i zanieczyszczaniem środowiska. 40 procent Polaków twierdzi, że przynajmniej od czasu do czasu w domu dokucza im hałas. Ale, jak to zwykle bywa z sondażami, odpowiedź zależy od sposobu, w jaki zostało zadane pytanie. Jeśli mówi się o tym, co przeszkadza, hałas wymieniany jest na pierwszym miejscu. Jeżeli używa się terminu „skażenie środowiska (przez hałas)”, za poważniejsze uważa się skażenie atmosfery i wody. Najbardziej dotknięci tą plagą są mieszkańcy miast, a w szczególności zaniedbanych blokowisk. Mieszkając w blokach o ścianach z płyt do złudzenia przypominających karton, słyszą najdrobniejsze hałasy: skomlenie szczeniaka z górnego piętra i przenikliwy głos pani Ani z sąsiedniej klatki. Jeśli jeszcze na dodatek budynek stoi przy drodze szybkiego ruchu lub obok linii kolejowej, naprawdę można zwariować.

SKLALA ZAGROŻENIA ( natężenie hałasu mierzonego w odległości jednego metra od jego źródła):

Wystrzał z karabinu( dźwięk niezwykle krótki): 140 dB

Start myśliwca: 130 dB

Start samolotu: 120 dB

Warsztat kotlarski, młot pneumatyczny, pociąg wjeżdżający na stacje: 110 dB

Dyskoteka: 100 dB

Motorower, alarm samochodowy, kosiarka do trawy: 90 dB

Głośno nastawione radio, klakson: 85 dB

Szczekanie psa 80dB

Metro, odkurzacz: 70 dB

Ożywiona rozmowa: nasilony ruch uliczny, chrapanie: 65 dB

Nowoczesna winda: 50 dB

Ciche mieszkanie: 35 dB

Przyciszona rozmowa: 25 dB

Pustynia, lekki wiatr: 15 dB

Źródła hałasu

Skąd dobiega hałas, ten przypadkowy zbiór niepożądanych dźwięków? No właśnie, ze wszą. W konkursie na największego sprawcę hałasu prym wiedzie komunikacja: większość Polaków uskarża się na powodowany przez samochody i pociągi uciążliwy hałas (powyżej 60 decybeli) dobiegający do ich mieszkań; tysiące osób cierpi z powodu warkotów samolotów. Główną przyczyną skarg składanych w rozmaitych organach administracji lokalnej i państwowej jest hałas powodowany przez sąsiadów. Niedzielny majsterkowicz, początkujący pianista czy kogut – ranny ptaszek potrafią nawet skuteczniej zatruć życie niż warkot pojazdów mechanicznych. Naszemu słuchowi szkodzą także dźwięki pozornie niewinne i nie wzbudzające irytacji: szum pralki, lodówki, zmywarki i wentylatora komputera. Uwaga! Niebezpieczna bywa też praca i rozrywka. Praca w niektórych branżach przemysłu, koncerty i inne imprezy z głośną muzyką mogą okazać się dosłownie ogłuszające. Jedna osoba zatrudniona na cztery (czyli w sumie ponad trzy miliony osób) pada ofiarą takiego hałasu. Z drugiej strony robotnicy zatrudnieni w maszynowniach lub obsługujący młot pneumatyczny często nie dbają o założenie ochronników na uszy, lekceważąc przyszłe skutki takiej lekkomyślności. Także pracodawcy nieraz łamią przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy w tym zakresie.

Na hałas narażone są również dzieci, często z powodu bezmyślności dorosłych. Wiele powszechnie dostępnych na rynku zabawek wydaje dźwięki o natężeniu 80-115 dB, czyli równym hałasowi panującemu w hali maszyn. Niektóre pistolety-zabawki przystawione do ucha terkoczą głośniej niż prawdziwe karabiny!

Kłopoty ze słuchem ma co trzeci Polak i aż co szósty uczeń!

Wiele hałasu o nic

Nie jest łatwo skutecznie walczyć z hałasem. Energia niesiona przez fale dźwiękowe musi dziesięciokrotnie zmaleć, byśmy odczuli, że jest o połowę ciszej. Tak jest zbudowany nasz narząd słuchu. Objaśnijmy to na przykładzie. Załóżmy, że ulicą przejeżdża 10 samochodów. Wywołują one hałas o natężeniu 70 dB. A ile decybeli wskazuje sonometr przy pięciu samochodach? Miernik poziomu dźwięków jest bezwzględny: pokazuje zaledwie trzy decybele mniej. W takiej sytuacji nasze uszy odczuwają tylko niewielką ulgę. Jeśli chcemy, by nasze uszy  poczuły zmniejszenie hałasu o połowę, należy zmniejszyć poziom natężenia dźwięku o 10 dB. Aby to osiągnąć, liczbę samochodów trzeba zredukować dziesięciokrotnie. Wszystko dlatego, że decybele mają w nosie arytmetykę. Przykład? 60 dB + 60 dB = 63 dB! Żeby hałas wzrósł o trzy decybele, liczba hałasujących powinna aż dwukrotnie wzrosnąć.

KTO USKARŻA SIĘ NA HAŁAS?:

64% osób mieszkających w blokach

56% mieszkańców centrum Warszawy

55% mieszkańców Warszawy

43% mieszkańców miast

23% mieszkańców wsi

Zagrożenie dla zdrowia

Hałas jest szczególnie groźny dla uszu. Na szczęście na co dzień nie spotykamy się z hałasem na tyle silnym, by groził zwichnięciem kosteczek słuchowych czy pęknięciem bębenków( co dzieje się przy 120 dB). Natomiast zbyt długa lub zbyt częsta ekspozycja na hałas jest ryzykowna. Kotlarz pracujący od rana do nocy czy gorący zwolennik heavy metalu, który słucha przez słuchawki ulubionej muzyki na cały regulator – wystarczy, że jedną godzinę dziennie – mają wszelkie szanse na to, by ogłuchnąć jak pień. Wychodząc z koncertu, często mamy wrażenie, że nasze uszy są jakby zatkane, słyszymy jakieś szmery i szumy. Objawy te znikają po dobrze przespanej nocy. Jeśli jednak każdy weekend spędzamy na koncertach lub dyskotekach, komórki rzęsate (znajdujące się w uchu wewnętrznym receptory słuchowe, które przetwarzają drgania dźwiękowe na impulsy elektryczne) mogą ulec zniszczeniu. A one nie odrastają! Hałas nie tylko uszkadza słuch: wpływa też na samopoczucie i powoduje gorszy sen (słuch to jedyny zmysł, który „czuwa”, kiedy śpimy), a w bardzo dużej dawce rozregulowuje organizm: wywołuje palpitacje serca, wzrost ciśnienia, problemy żołądkowe, napięcie mięśniowe, ograniczenie pola widzenia…

DOPUSZCZALNA MAKSYMALNA DZIENNA DŁUGOŚĆ EKSPOZYCJI NA DANY HAŁAS:

Młot pneumatyczny (110 dB) – 1,5 min

Słuchanie muzyki przez słuchawki (100 dB) – 13 min

Kosiarka ( 90 dB) – 2,5 godz.

Wieża hi-fi (85 db) – 8 godz.

Możesz sobie zbadać słuch nie wychodząc z pokoju. Test w Internecie pod adresem: www.ifps.org.pl/slysze/

Łamigówka drogowo-kolejowa

Coraz większe natężenie ruchu drogowego w coraz rozleglejszych aglomeracjach: oto prawdziwa „mieszanka ogłuszająca” dla mieszkańców wielu krajów. Po Polsce jeździ już około 10 milionów samochodów, w tym prawie dwa miliony ciężarówek. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba aut w naszym kraju wzrosła niemalże dwukrotnie. Coraz więcej Polaków mieszka w miastach i na terenach podmiejskich. Nic dziwnego zatem, że hałas się nasila. Rośnie liczba miejsc, których mieszkańcy muszą ponad osiem godzin dziennie znosić hałas związany z ruchem drogowym bądź transportem kolejowym o nasileniu powyżej 70 decybeli.

Zamieszkujący takie miejsca nieszczęśnicy muszą znosić hałas dniem i nocą. Hałas nocny związany z dostawami towarów jest bardzo duży: przekracza 65 dB. Żeby ograniczyć się hałas dochodzący z dróg, poza ekranami wyciszającymi należy wprowadzić dalsze ograniczenia prędkości oraz stosować takie nawierzchnie, które powodują mniejszy hałas. Jeśli chodzi o koleje, należy choćby wymieniać klocki hamulcowe pociągów, które są przyczyną zgrzytania przy hamowaniu.

Muzyka, aż uszy więdną

Aj, boli! Dwa badania przeprowadzone przez Christiana Meyera-Bischa w odstępie dziesięciu lat pokazują wzrost liczby zaburzeń słuchu. Główni winowajcy to dyskoteki, koncerty i słuchawki: to wszystko nadwyręża uszy. Mimo tego, nikt – jak się wydaje – nie ogłuchł na dyskotece. Natomiast uważajcie na głośne słuchanie muzyki przez słuchawki! U niektórych osób wywołuje ono przyspieszone starzenie się zmysłu słuchu. Specjaliści radzą miłośnikom spacerów z muzyką, by robili sobie krótkie przerwy, a przede wszystkim, by ściszyli dźwięk. Na koncertach na wolnym powietrzu nie należy stać zbyt blisko głośników. Za każdym razem, kiedy wasza odległość od źródła dźwięku podwaja się, poziom nasilenia dźwięku spada o sześć decybeli. Zalecenia te z pewnością poparliby liczni rockmani, dziś niedosłyszący. Zbadano tez słuch członków orkiestr symfonicznych. Okazało się, że członkowie zespołów wykonujących muzykę klasyczną zachowali znakomity słuch, w przeciwieństwie do muzyków grających muzykę współczesną. Liczy się więc nie tylko natężenie, ale i rodzaj dźwięków atakujących uszy.

GŁÓWNI OSKARŻENI O HAŁAS:

50% sąsiedzi(sprzęt hi-fi, TV, pianino, pies, kroki..)

15% miejsca publiczne(kawiarnie, bary…)

11% ruch uliczny, budownictwo

9% warsztaty rzemieślnicze i placówki handlowe

8% przemysł

5% inne

2% samochody

Walka z hałasem

Czy jest jakieś cudowne lekarstwo na hałas? To nie takie proste. Co zrobić w przypadku hałasu powodowanego przez drogę szybkiego ruchu? Postawić ekrany wyciszające? To rozwiązanie pomaga tylko mieszkańcom dolnych pięter budynków położonych przy drodze. Nakryć drogę tunelem lub poprowadzić ją pod ziemią? To metoda gwarantująca sukces, ale zazwyczaj musi być przewidziana już w fazie projektu. Ponadto jest bardzo kosztowna. Lepiej izolować elewacje domów? To jeszcze jedna skuteczna metoda, pod warunkiem, że nie tylko zastosuje się podwójne okna, ale że cała ściana zostanie dobrze zaizolowana. Pozostaje delikatne pytanie: kto za to wszystko zapłaci? Mieszkańcy budynków najbardziej narażonych na hałas są często niezamożni, inaczej już dawno by się wyprowadzili. Ograniczyć dopuszczalną prędkość pojazdów? Tak się robi od lat, ale to przecież nie zmniejsza czasu przejazdu. W końcu droga i tak pozostaje „drogą szybkiego ruchu”.

Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu co roku organizuje „ Tydzień słuchu”, by przypomnieć, że musimy walczyć z otaczającym nas hałasem.

Maksymalny dopuszczalny poziom stałego hałasu w miejscu pracy: 85 dB. Powyżej 90 dB trzeba założyć na uszy ochronniki akustyczne.

SKUTECZNOŚĆ POSZCZEGÓLNYCH METOD OGRANICZENIA HAŁASU:

Nowe silniki samolotowe: zmniejszenie o 20 dB w ciągu 20 lat

Podwójne okna: mniej o 30 – 40 dB

Nakrycie drogi tunelem: niemal całkowite ograniczenie hałasu

Specjalne nawierzchnie drogowe: mniej o 3 – 5 dB

Słuchając muzyki przez słuchawki nie powinniśmy przekraczać 100 dB

Nowoczesne silniki samochodowe: zmniejszenie emisji hałasu o 15 dB w ciągu 20 lat.

Odwiedź mojego bloga! Warto!

Licencja: Creative Commons