Życie na 100 procent to dla nas nie (nasuwające się zapewne w pierwszej kolejności na myśl) ekstremalne przygody, kariera i pokaźne konto, ale rodzinne szczęście. Czujemy, że żyjemy, gdy nasi bliscy są zdrowi, szczęśliwi oraz bezpieczni. Poczucie bezpieczeństwa zapewnić im może nie tylko nasza przyjaźń, miłość i zaufanie, ale także coś bardziej prozaicznego- pieniądze. Dlatego też, planując domowy budżet, warto uwzględnić pewną kwotę odkładaną regularnie w ramach oszczędności np. w postaci ubezpieczeń ochronnych.
Rynek oferuje nam bardzo wiele produktów i rozwiązań. To dobrze, gdyż mamy w czym wybierać. Oto krótki ich przegląd.
-Terminowe ubezpieczenia na życie. Zawierane są na dokładnie określony okres czasu, gdzie gwarantowana suma jest wypłacana jedynie w wypadku śmierci osoby ubezpieczonej.
-Bezterminowe ubezpieczenie na życie. W tym wypadku ubezpieczony jest objęty ochroną do końca jego życia, a wypłata świadczenia jest możliwa bez względu na wiek czy stan zdrowia osoby ubezpieczonej.
-Ubezpieczenie na życie i dożycie. Tego typu umowa gwarantuje wypłatę sumy ubezpieczenia nie tylko w wypadku śmierci ubezpieczonego, ale również gdy dożyje on końca okresu odpowiedzialności.
-Ubezpieczenie posagowe. Głównym celem takiego ubezpieczenia jest finansowe zabezpieczenie przyszłosci dziecka poprzez zapewnienie mu wypłaty zgromadzonych środków w określonym momencie w przyszłości.
-Ubezpieczenie na życie powiązane z funduszami inwestycyjnymi. Celem takich ubezpieczeń jest przede wszystkim umożliwienie lokowania środków w wyselekcjonowanych funduszach inwestycyjnych (oferta funduszy zależy od konkretnego produktu) z jednoczesnym uwzględnieniem dodatkowych korzyści prawnych, w tym podatkowych, jakie wynikają z umowy ubezpieczenia na życie.
Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) miały być remedium na niskie emerytury, oferując pracownikom dodatkowe oszczędności na przyszłość. Rząd i instytucje finansowe zachwalają ten system jako stabilny i korzystny. Jednak wśród Polaków nie brakuje obaw – czy PPK nie podzieli losu Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), których środki zostały częściowo przejęte przez państwo? Czy rzeczywiście możemy ufać, że te pieniądze będą dostępne w przyszłości?