3
głosów
- +

Rozwój osobisty - dyskomfort i panika

Autor:

Aktualizacja: 28.07.2007


Kategoria: Rozwój Osobisty / Rozwój Osobisty


Artykuł
  • 3 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 5549 razy czytane
  • 7 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Na mojej stronie piszę nt. rozwoju osobistego i efektywności osobistej. Jakiś czas temu spotkałem się z pewnym modelem, który uważam za bardzo użyteczny i chcę się nim dzisiaj podzielić...


Na mojej stronie piszę nt. rozwoju osobistego i efektywności osobistej. Jakiś czas temu spotkałem się z pewnym modelem, który uważam za bardzo użyteczny i chcę się nim dzisiaj podzielić


Jak każdy model wymaga dostosowania do indywidualnej sytuacji, ale warto. Co on opisuje? Otóż każdy człowiek posiada pewną strefę wpływu, w której czuje się dobrze i bezpiecznie. To jest właśnie strefa komfortu. Obejmuje ona wszystkie umiejętności i nawyki, które człowiek posiada i które potrafi bez żadnego wysiłku zastosować. Dla każdego z nas zakres tej strefy jest różny, bo wynika z różnych doświadczeń, które mieliśmy do tej pory. Dodatkowo strefa ta odnosi się do poszczególnych umiejętności, które posiadamy. Np. czuję się świetnie prowadząc szkolenie przed grupą stu osób, ale zaśpiewanie przed tą samą grupą stanowi poważniejszy problem (niekoniecznie dla mnie, prędzej dla grupy ; ) ale jednak).

Cała zabawa polega na tym, żeby swoją strefę komfortu stale poszerzać. Trik polega na tym, że żeby ją poszerzyć trzeba ją opuścić i wejść w strefę dyskomfortu, bo tylko tam zdobywamy nowe doświadczenia i dzięki nim możemy się rozwijać. Jeżeli zatem chcesz się rozwijać musisz zacząć robić rzeczy, których do tej pory nie doświadczyłeś. Jest jednak pewien haczyk. Jeżeli za bardzo oddalisz się od strefy komfortu możesz wpaść w obszar, w którym nie będziesz w stanie kontrolować zdobywania doświadczenia – strefę paniki. Wtedy jest spora szansa, że doświadczenie będzie negatywne i w ekstremalnym przypadku mentalnie się pokaleczysz.


Jak to się przekłada na praktyczne zastosowanie. Mój przykład. Zanim zacząłem pisać artykuły dostępne w sieci pisałem przez pół roku dziennik. Po to, żeby sprawdzić jak mi to wychodzi, czy jestem w stanie napisać coś, co spełni moje standardy. W momencie, w którym przekonałem się, że jednak nie mam czego się wstydzić wystartowałem z blogiem. Gdybym pół roku temu zaczął i od razu natknął się na sytuację, którą opisywałem jakiś czas temu, z krytyką na wykopie to mogłoby to się skończyć porzuceniem przeze mnie tego zajęcia. Poszerzyłem swoją strefę komfortu na tyle, że niemiłe doświadczenia nie miały zbyt dużego wpływu.

Gdzie można wykorzystać ten model? Wszędzie i do wszystkiego. Chcesz śpiewać i się boisz? Śpiewaj sobie do lustra, później dla rodziny, znajomych, znajomych i 1 osoby nieznajomej itd. itp. Jesteś nieśmiały/ła? Zapytaj następnym razem w kiosku o gazetę, nieznajomego na ulicy o godzinę, poproś w restauracji niech kelner opowie Ci jakie mają dobre desery. Małe kroczki odrobinę poza strefę komfortu i zaczniesz się rozwijać! Jeżeli jesteś osobą ostrożną rób tak duże kroki żeby w razie niepowodzenia nie zrazić się na dłużej i upewnij się, że nie wkraczasz w obszar paniki.

Jeżeli lubisz wyzwania określ swoją strefę paniki i rzuć się na głęboką wodę! Jest to ryzykowne zagranie, ale jeżeli wszystko pójdzie dobrze zdecydowanie przyspieszasz swój wzrost, jeżeli pójdzie źle możesz go zahamować na dłuższy czas. Jeżeli zamierzasz zrobić coś takiego upewnij się, że masz osobę, z którą możesz porozmawiać, i która patrząc na wszystko z boku pomoże Ci się szybciej pozbierać. Ja tak zrobiłem z nurkowaniem. Nie pływam najlepiej i nie przepadam za wodą. Zdecydowałem się na wakacjach na nurkowanie z instruktorem. Było to idealnie na mojej granicy paniki, ale okazało się, że nurkowanie jest świetne, jak znajdę chwilę czasu idę na kurs :).

Człowiek naturalnie unika niebezpieczeństwa i niewygody, tak samo fizycznej jak i mentalnej. Dlatego większość ludzi nie próbuje się rozwijać, dlatego, że rozwój to decyzja o opuszczeniu bezpiecznego schronienia i świadome wystawienie się na doświadczenia dobre i złe. Miej tego świadomość i pamiętaj o opisanym tutaj modelu, jeżeli coś idzie nie tak wracaj do strefy komfortu, zbierz siły i próbuj jeszcze raz. Każde doświadczenie powoduje, że twoja strefa wpływu rośnie.

Podobał Ci się artykuł?
3
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij