Pojawiły się już zwiastuny filmów dla dzieci, które mają szansę stać się hitami 2010 roku w serii kina rodzinnego. Na początku roku na ekrany wejdą dwie długo oczekiwane przez malców na całym świecie kontynuacje fantastycznych, pełnych przygód bajek.

Data dodania: 2009-12-04

Wyświetleń: 2544

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

1 stycznia w polskich kinach odbędzie się zapowiadana już dawno temu  premiera kolejnych przygód chłopca o imieniu Artur  - "Artur i Zemsta Baltazara". Jest to znakomita  animacja przygotowana przez reżysera Luca Bessona, (twórcy m.in. Leona Zawodowca)  będąca kontynuacją  historii "Artur i Minimki" cieszącej się ogromną popularnością wśród najmłodszych widzów kina. Kolejna część przygód Artura ponownie dostarczy radości całej rodzinie. Tym razem główny bohater przygotowuje się do ponownych odwiedzin krainy Minimków, w tym swojej ukochanej Selenii. Po drodze tam  stoczy pojedynek z groźnymi szczurami, żabami i kosmatymi pająkami. W wiosce Minimkow okazuje się, że ktoś zastawił pułapkę na małego bohatera. Kto, tego dowiemy się wybierając się z dziećmi do kin po 1 stycznia 2010 roku.

Kolejna animacja, której zwiastuny już się pojawiły w Internecie i która robi furorę na świecie ze względu m.in. na to, że głosy postaciom bajkowym  udzielają wybitni amerykańscy aktorzy: Nicolas Cage (głos), Donald Sutherland (głos), Freddie Highmore (głos), Bill Nighy (głos), a także dlatego, że akcja w tej kreskówce rozwija się tutaj tak dynamicznie jak  w "Kung-Fu Pandzie" jest film "Astro Boy".

Kim jest Astro-Boy? To wyprodukowana przez Amerykanów, Japończyków i filmowców z Hong Kongu  ciekawa opowieść o chłopcu-robocie, który w poszukiwaniu swojego przeznaczenia przeżywa masę  przygód! Każdy kilkulatek  będzie śledził jego los z wypiekami na twarzy i marzył o tym, by jak Astro Boy mieć silniki odrzutowe w butach i działa laserowe w dłoniach… Premiera Astro Boya w Polsce, wraz z polską ścieżką językową odbędzie się 5 lutego 2010 roku.  Te dwa filmy z pewnością nie pobiją popularności Harrego Pottera, ale na pewno przypadną do gustu najmłodszym, dla których kino ciągle ma za mało atrakcyjnych propozycji.

Licencja: Creative Commons