To jest okropne. Jak Ty możesz coś takiego wkładać na siebie? Gdzie Ty miałeś oczy, kupując ten samochód? Przecież to złom. Jak ona fatalnie wygląda! Coś okropnego, tego się nie da słuchać. Jeden wielki fałsz.
Jeszcze jeden przykład? Chyba nie trzeba.

Data dodania: 2009-11-25

Wyświetleń: 2677

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 5

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

5 Ocena

Licencja: Creative Commons

Każdy z nas mógłby dodać swoją listę sposobów wyrażania krytyki wobec innych. Zawód krytyka jest dziś dość mocno oblegany w każdej dziedzinie życia. Nie trzeba przy tym kończyć żadnych studiów, posiadać dyplomów, czy też przechodzić szkoleń. Mamy to w genach, albo przyjmujemy z mlekiem matki. Dokładnie nie wiadomo, ale na pewno dość wcześnie zaczynamy ten zawód wykonywać.

Wiadomo, jest różnica między krytyką a krytykanctwem. Jedno jest jednak wspólne: ocena rzeczywistości przez konkretnego człowieka lub grupę osób. Czy mają do tego prawo? Jeśli tak, to kto im go udzielił? Czy rzeczywiście autorytarne stwierdzenia typu: to jest piękne, tamto brzydkie, to pasuje, ale tamto już nie, czy takie wypowiedzi są naprawdę właściwe? Można na pewno znaleźć wiele opinii na ten temat.

Może mimo wielu zdań i poglądów, udałoby się jednak znaleźć złoty środek. Sprawdzoną metodą, która nie burzy spokoju słuchaczy i bezpośrednich zainteresowanych, jest wyrażanie opinii w osobisty sposób. Czy zamiast stwierdzenia: ależ ona strasznie się dziś umalowała! nie lepiej wyrazić swoje zdanie, zawarte w słowach: nie podoba mi się jej dzisiejszy makijaż. Każdy ma do tego prawo. To moje subiektywne wrażenie, moje subiektywne odczucia związane z danym obrazem lub sytuacją. Nie ranią nikogo bezpośrednio, nie klasyfikują go jako nieudacznika w dziedzinie choćby robienia makijażu i nie tworzą niepotrzebnego napięcia między ludźmi.

Czy to wystarczy w przypadku wypowiedzi wszelkiego rodzaju jury konkursowego? Z pewnością nie tak łatwo zostałoby zaakceptowane. Przecież dużo lepiej czuje się osoba oceniająca uczestników konkursu, gdy może stwierdzić, że to było super, że masz talent, że masz super słuch i głos. Mało kto wyobraża sobie opinie ogłaszających werdykt, wyrażane słowami: bardzi mi się podobało, według mnie masz piękny głos i cudownie zaśpiewałaś.

Tak jednak może powiedzieć każdy i czym w tym momencie różnić się będzie dotad prawie nieomylny specjalista w dziedzinie emisji głosu, czy znawca ludzkich talentów.Poczucie ważności jakby trochę spada, gwiazdorstwo przygasa i jakby trochę blednie ważność tego pojedynczego głosu.

Nie trzeba szukać w jury. Każdy dzień pełen jest wydawania opinii, przepełnionych znajmością tematu. Prowadzi to nierzadko do domowych przepychanek, kłótni, poniżania tych z mniejszymi zdolnościami forsowania swojej opinii na dany temat. Ocaniamy wszystko i wszystkich tak często, jak tylko się da. Wystarczy wejść na jakikolwiek portal blogowy lub forum. Każy wie najlepiej, wielu wydaje się być ekspertami w niemal każej dziedzinie. Zwłaszcza w dziedzinie dotyczącej cudzego życia. Swoim życiem już troszkę trudnej się zainteresować, bo mógłby ktoś z wrodzonym autorytetem stwierdzić, że nasze życie jest do niczego. Skoro ja mogę wydawać sędziowskie wyroki i wygłaszać mowy oceniające w sprawie innych, czemu inni nie mogliby powiedzieć czegoś na mój temat. Przecież nikt nie jest doskonały.

Gdyby częściej używano stwierdzeń, mówiących, że coś mi się bardzo podoba, albo że to nie w moim guście, może mniej byłoby zacietrzewionych dyskutantów a więcej udanych relacji międzyludzkich. Wolność i tolerancja byłyby słowami, które częściej są stosowane w życiu, a rzadziej na transparentach manifestacji. Czy coś jest piękne czy brzydkie, smaczne czy nie nadające się do jedzenia to kwestia gustu i smaku. Może gdyby mniej było zawodowych krytyków, łatwiej byłoby żyć według osobistych upodobań, gustów i smaków. Moglibyśmy poznać, co lubią inni, bo każdy bez obawy przed krytyką i oceną, wcielałby w życie swoje osobiste upodobania.

Czy taki świat jest realny? Czy możliwe jest zniknięcie krytyki ze świata ludzi? Chyba nie, ale możliwe jest w najbliższym otoczeniu każdego, kto zechce zamienić zawód krytyka i sędziego na wolnego człowieka wyrażającego swoją opinię. Mamy prawo do indywidualnych upodobań. Mamy prawo do ich wyrażania, tak samo jak inni mogą wyrażać swoje zdanie na nasz temat. Jeśli to tylko ich zdanie, nie mamy się czego bać, nie musimy się kryć ze swoją wyjątkowością. Decyzja należy do każdego z nas. Może warto zrobić test. Wypróbować stosowanie wyrażania opini przy najbliższej okazji, choćby na pierwszy dowolny temat.

To mi się naprawdę podobało. Moim zdaniem ten chłopak ma talent. Podoba mi się twój sposób ubierania. Nie lubię dolewać do kawy mleka z kożuchem. Prawda, że proste.

Licencja: Creative Commons