Terminy te są często skracane do: i18n (w internacjonalizacji liczba 18 oznacza ilość znaków między pierwszym „i” ostatnim i „n”) i L10n odpowiednio, ze względu na długość słowa. Kapitalizacja litery „L” w L10n pozwala odróżnić ją od małej litery „i” w i18n.

Data dodania: 2009-11-20

Wyświetleń: 2344

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

W informatyce, internacjonalizacja i lokalizacja oznaczają dostosowanie oprogramowania komputerowego do różnych języków i warunków lokalnych.

Internacjonalizacja jest procesem projektowania aplikacji, tak aby można je było dostosować do różnych języków i regionów bez konieczności dokonywania zmian technicznych w aplikacji. Np. ciągi zawierające teksty aplikacji zawarte są w osobnym, nieskompilowanym pliku, który może być edytowany bez specjalistycznych narzędzi i wiedzy.
Lokalizacja to proces dostosowania zinternacjonalizowanego oprogramowania do danego regionu lub języka przez dodanie elementów przystosowanych dla konkretnego odbiorcy i przetłumaczonego tekstu.

Różnica między internacjonalizacją i lokalizacją, jest subtelna, ale istotna. Internacjonalizacja to dostosowanie produktów do ewentualnego wykorzystania praktycznie wszędzie, a lokalizacja to przystosowanie do warunków lokalnych, przez co produkt zlokalizowany nadaje się do wykorzystania tylko w konkretnych lokalizacjach. Internacjonalizacja odbywa się raz dla konkretnego produktu, a lokalizacja jest wykonywana raz dla każdej kombinacji językowej.

 

Coraz częściej developerzy i inżynierowie aplikacji przystosowują aplikacje do umiędzynarodowienia poprzez używanie tzw. stringów, które często bywają dostępne nawet dla zwykłego użytkownika. Przydatne bywają również szablony, filtry i inne dodatkowe „ułatwiacze”. Pliki z tłumaczeniami są rozpowszechniane nawet bez aplikacji macierzystej, a po wgraniu ich do odpowiedniej lokalizacji ostatnią czynnością, którą musi wykonać użytkownik końcowy jest wybranie języku aplikacji przy starcie programu.

 

Ponadto klienci często korzystający z usług internacjonalizacji i lokalizacji posiadają opracowane wytyczne, procedury, instrukcje, bazy TM, glosariusze oraz nawet specjalne listy kontrolne, które są wypełniane na każdym etapie procesu.

Standaryzacji procesów podjęły się organizacje takie jak LISA, czy GALA. „Pilnują” one nie tylko przebiegu umiędzynarodowienia oraz lokalizacji, ale również otwartych standardów innych procesów i języków, np. XMLa.

 

To co znacząco odróżnia i18n i L10n od zwykłego tłumaczenia to między innymi o wiele dokładniejsza kontrola jakości. Etapy takie jak QA, czy LSO to zdecydowanie coś więcej niż tylko sprawdzenie tłumaczenia pod kątem poprawności merytorycznej, semantycznej, czy gramatycznej. O procesach kontroli jakości (QA, LSO, FQC, FCI...) napiszę w osobnym artykule.

 

Więcej informacji na stronie: http://www.into-localization.com

Licencja: Creative Commons