Hotel " Regent " w Bankoku. Wolno w takt muzyki ze schodów schodzi czarnoskóra modelka. Na jej ciemnej skórze lśni piękny naszyjnik z 27 dużymi,  śnieżnobiałymi perłami.

Data dodania: 2009-11-20

Wyświetleń: 1251

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Hotel " Regent " w Bankoku. Wolno w takt muzyki ze schodów schodzi
czarnoskóra modelka. Na jej ciemnej skórze lśni piękny naszyjnik
z 27 dużymi, śnieżnobiałymi perłami.
Tak co roku wygląda aukcja pereł z morza Timor. Na sali kilkuset
przedstawicieli największych firm jubilerskich. Tysiące pereł co roku
idzie pod młotek, ale największe zainteresowanie wzbudzają właśnie
- perły naszyjnika. To tegoroczne królowe. Największe i najpiękniejsze,
wyselekcjonowane specjalnie na tę okazję.

Dobór modelek nie jest przypadkowy, na jej złocisto - brązowej skórze
perły prezentują się wyjątkowo pięknie. Naszyjnik osiąga cenę równo
miliona dolarów. Nie jest to rekord, bywały droższe.
Perły od wieków są symbolem piękna, siły i miłości. Już Chrystus znał
ich wartość mówiąc : - nie rzucajcie pereł przed wieprze. Dziś rzuca
się je przed kobietą, którą się chce zdobyć, a przy okazji jest świetną
lokatą kapitału.
W przeszłości były niezwykle rzadkie i przez to cenne. Dziś, dzięki
hodowli jest już trochę inaczej.

Czym jest perła ? Jest to efekt działań biologi, jej mechanizmu
obronnego. Małże,które drażni jakieś obce ciało np. ziarenko piasku
wytwarzają masę perłową i ona otacza " intruza ", stanowiąc naturalną
ochronę. Z chemicznego punktu widzenia 90 % jej zawartości stanowi
węglan wapnia reszta to konchiolina, która spaja mikrokryształy
skupione koncentrycznie wokół jądra.

Sztucznie " zranione " małże tak właśnie reagują.

Wielka " plantacja pereł " znajduje się na północno - zachodnim krańcu
Australii. Około 8 kilometrów od brzegu na głębokości 12 metrów żywiąc
się planktonem rosną perłopławy osiągając masę do 3 kilogramów.
Mięczaki są bardzo wrażliwe i uczulone na stres, nawet na zmianę
miejsca zakwaterowania. W warunkach naturalnych jedna perła zdarza się
na 100 tysięcy małż. Duża, kryształowo biała, przeźroczysta i idealnie
okrągła - czyli najbardziej ceniona przez jubilerów to cudowny kaprys
matki natury,zdarzający się nad wyraz rzadko. Japoński handlarz pereł
Kokichi Mikimotona przełomie XIX I XX wieku prowadził eksperymenty
z małżami.

Udało mu się oszukać naturę. W 1914 roku odkrył, że muszą być dwie
małże dawca i biorca, a ośrodek drażniący musi być wczepiony razem
z nabłonkiem dawcy. Inaczej nici z pereł. Ta metoda pozwoliła na
wyprodukowanie do tej pory ponad 20 milionów pereł. W warunkach
naturalnych, aby uzyskać taką ilość należałoby przeszukać gigantyczną
ilość .... ponad 2 biliony małż. W specjalnych ośrodkach "operuje"
się małże, a potem umieszcza na okres 2 - 3 lat w okrześlonych
miejscach na plantacjach, gdzie zachodzi proces produkcji perły.
Operacja jest chirurgiczna wykonana na ciele małż, bardzo precyzyjne
nacięcie , o określonych wymiarach i dodanie wcześniej przygotowanego
nabłonka nie jest pracochłonne. Najlepsi specjaliści wykonują około
500 zabiegów dziennie. Średnia średnica perły hodowlanej osiąga wymiar
14 milimetrów. Za tonę macicy perłowej trzeba zapłacić kilkanaście
tysięcy dolarów. Mięsień perłopława, gdy spełni swoje zadanie
- wysuszony i zmielony jest afrodyzjakiem, za który klienci w Azji
zapłacą 500 dolarów za kilogram. Perły mają rózne barwy i odcienie.
Dlaczego ? - tego nikt nie wie.

Rarytasem w skali światowej i kuriozum biologicznym jest tzw.
'perła palatynacka' z Muzeum w Monachium. Jest ona w części biała
z typowym połyskiem perłowym, a w części zupełnie czarna. Jest to
piękny okaz oprawiony między dwoma wężami ze złota, wysadzanymi
diamentami.

Licencja: Creative Commons