Burmistrz miasta i gminy Kosów Lacki stwierdził, iż zabezpieczenie przez strażaków tegorocznego pobytu grup Diaspory Żydowskiej w Mauzoleum w Treblince w "Marszu Żywych", czyli zabezpieczenia uroczystości międzynarodowych z udziałem przedstawicieli środowisk żydowskich jest "pseudoochroną".


Data dodania: 2009-10-25

Wyświetleń: 3052

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 6

WIEDZA

-6 Ocena

Licencja: Creative Commons

Pod koniec września redakcję „Gazety Sokołowskiej" odwiedzili przedstawiciele zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Chruszczewce. Rozmowa dotyczyła udziału jednostek z OSP w Chruszczewce, OSP w Trzcińcu Małym i OSP w Kosowie Lackim w działaniach ratowniczo-gaśniczych zabezpieczających Marsz Żywych, odbywający się co roku w Mauzoleum Walki i Męczeństwa w Treblince dla upamiętnienia ofiar nazistowskiego obozu zagłady. Rozkaz zabezpieczenia tegorocznego pobytu grup Diaspory Żydowskiej w Mauzoleum w Treblince w dniach od 18 kwietnia do 24 kwietnia 2009 r. strażakom z OSP Chruszczewka, OSP Kosów Lacki i OSP Trzciniec Mały wydał Komendant Powiatowy PSP w Sokołowie Podlaskim, starszy brygadier Józef Panasz. Wymienione jednostki miały obowiązek meldować się w pełnej obsadzie, ze sprawnym sprzętem. Na dowódcę zabezpieczenia wyznaczono mł. bryg. Tomasza Wilka. Jednostki wypełniły rozkaz i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie nagła zmiana polityki burmistrza Kosowa Lackiego, Andrzeja Krasnodębskiego, który tym razem - w odróżnieniu od praktyki lat ubiegłych - odmówił strażakom zapłaty należności za udział w ww. akcji. Kwoty, o które ubiegali się strażacy, nie są zbyt wygórowane np. w przypadku OSP w Chruszczewce jest to około 1.800 zł.
Panowie, którzy odwiedzili naszą redakcję, byli zbulwersowani postępowaniem burmistrza, ponieważ działania Straży Pożarnej opierały się na Porozumieniu pomiędzy burmistrzem Kosowa Lackiego a Komendantem PPSP w Sokołowie Podlaskim, dotyczącym współdziałania w zakresie realizacji ochrony przeciwpożarowej na terenie miasta i gminy Kosów Lacki, które zostało podpisane 23 listopada 2006 r.

Chcąc wyjaśnić sprawę wynagrodzenia za zabezpieczenie Marszu Żywych, Prezes OSP w Chruszczewce, Henryk Grabowski, 4 września wystosował do burmistrza Kosowa Lackiego następujące pismo:
„W związku z niewypłaceniem należności przez Urząd Miasta i Gminy za część udziałów strażakom naszej jednostki za udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych zwracamy się do Pana Burmistrza o pisemne wyjaśnienie powodu zakwestionowania niewypłaconych udziałów.
Wyjazd do zakwestionowanych akcji odbywał się w sposób tradycyjny, czyli zostaliśmy zadysponowani przez dyżurnego PSP w Sokołowie Podlaskim zgodnie z dokumentacją operacyjną. Zakwestionowane udziały dotyczyły zabezpieczenia „Marszu Żywych" w Treblince, czyli zabezpieczenia uroczystości międzynarodowych z udziałem przedstawicieli środowisk żydowskich. Zabezpieczenie „Marszu Żywych" odbywa się od lat i zawsze wszystkie udziały były wypłacane. Strażacy nie rozumieją takiego postępowania. Wpływa to bardzo destabilizująco na dalsze funkcjonowanie naszej jednostki. Przy takiej postawie Pana Burmistrza niedługo nie będzie komu wyjeżdżać do akcji ratowniczych. Oczywiście, Pana Burmistrza, mamy rozumieć, to nie interesuje, przecież to nie Pan zostanie poszkodowany, tylko nasi mieszkańcy. Mamy też pytanie, dlaczego Pan Burmistrz wyjaśnia tę sprawę po miesiącu od wpływu dokumentów do urzędu. W przypadku niewypłacenia udziałów wystąpimy na drogę sądową".

15 września do OSP w Chruszczewce wpłynęło od burmistrza Kosowa Lackiego, Andrzeja Krasnodębskiego następujące pismo:
„(...) Za wszystkie prawidłowo wypełnione potwierdzenia udziału w zdarzeniach dot. udziału członków OSP Chruszczewka zostały wypłacone ekwiwalenty w dniu 12.08.2009 r. i są wypłacane najwcześniej jak jest to tylko możliwe. Pozostałe budzące wątpliwości udziały zostały przesłane w dniu 13.08.2009 r. do PSP w Sokołowie Podlaskim celem ich prawidłowego wyjaśnienia i ekwiwalenty zostały wypłacone przelewem w dniu 10.09.2009 r. Reasumując członkowie OSP Chruszczewka otrzymali należny ekwiwalent za udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych w II kwartale 2009 r.
Wątpliwości budzi udział strażaków w uroczystościach i obsłudze wycieczek zagranicznych, w których nie uczestniczą mieszkańcy naszej gminy. Zabezpieczenie wycieczek turystycznych nie należy do zadań własnych gminy, zatem nie mogą być finansowane z budżetu gminy.
Sprawa powyższa została skierowana do wyjaśnienia przez jednostki nadrzędne, z uwagi na fakt, że skala zjawiska wielokrotnie wzrosła w porównaniu do lat ubiegłych bez umocowania prawnego. Bezzasadny jest również zarzut, że burmistrz nie interesuje się sprawami mieszkańców i ich bezpieczeństwem. Wydawanie pieniędzy z budżetu gminy w imię pseudoochrony obywateli nie wydaje się uzasadnione z punktu widzenia potrzeb społecznych.
Nie mam nic przeciwko wypłacie ekwiwalentu strażaków za obsługę wycieczek zagranicznych, ale nie może się to odbywać tylko kosztem naszego budżetu. Pozostałe powinności, uregulowane prawem, są na bieżąco wypłacane."

Sformułowania użyte w powyższym piśmie mocno poruszyły zarząd OSP Chruszczewka. W piśmie skierowanym do burmistrza Kosowa, 24 września, naczelnik OSP w Chruszczewce, Józef Wojdyga, prezes Henryk Grabowski, skarbnik Leszek Matusik napisali:
„W odpowiedzi na pismo z dnia (...) informujemy pana burmistrza, że naszym zdaniem pana wyjaśnienia dotyczące - cytujemy pana słowa: „pseudoochrony" - „Marszu Żywych" ludności żydowskiej na terenie Obozu Zagłady Treblinka nie mają prawidłowych podstaw prawnych do wypłacenia ekwiwalentu za udział. W związku z tym kierujemy sprawę do sądu o wypłacenie ekwiwalentu za udziały wraz z odsetkami.
Używanie słów „pseudoochrona" naszym zdaniem jest nie na miejscu, mając na uwadze ludzi pomordowanych na terenie obozu. Nie wiemy, czy pan wie, ale w tym miejscu zamordowano również Polaków i wiele innych narodów, nie tylko ludność żydowską. Postaramy się zainteresować tym faktem ambasadę Izraela.
Pisze pan również, że udziały przesłane z komendy straży w Sokołowie zostały nieprawidłowo wypełnione. Z informacji uzyskanych z Sokołowa wynika, że udziały były wypełnione zgodnie z rozporządzeniem, a pana pytania były informacjami dodatkowymi, których karta udziału nie przewiduje".

Czytając korespondencję obu stron rodzi się pytanie: Czy burmistrz słusznie zakwestionował udział jednostek OSP z terenu miasta i gminy Kosów Lacki celem zabezpieczenia pobytu grup Diaspory Żydowskiej w Mauzoleum Walki i Męczeństwa w Treblince? Czy może raczej - zwyczajem lat ubiegłych - powinien zaakceptować rozkaz wydany jednostkom OSP zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy nim a Komendantem PPSP w Sokołowie Podlaskim?
Burmistrz zdaje się nie rozumieć, iż obiekt znajdujący się na terenie zarządzanej przez niego gminy - Mauzoleum Walki i Męczeństwa w Treblince ma bardzo szczególny charakter. Wbrew temu co pisze burmistrz Kosowa, miejsca tego nie odwiedzają wycieczki turystyczne. Ludzie, którzy odwiedzają Treblinkę i uczestniczą w dorocznym Marszu Żywych to nie zagraniczni turyści w słomkowych kapeluszach i klapkach. To osoby, które przyjeżdżają z odległych zakątków świata po to, by uczcić pamięć tysięcy rodaków, braci w wierze, pomordowanych bestialsko przez hitlerowców w obozie zagłady. Nie przyjeżdżają tu dla rozrywki, ale z głębokiej potrzeby upamiętnienia ofiar nazizmu - także Polaków, także mieszkańców okolic Kosowa, którzy zginęli w obozie w Treblince. Przyjeżdżają po to, aby świat i kolejne pokolenia nie zapomniały o okrucieństwach wojny, aby nie były nieczułe i obojętne na los prześladowanych. Aby nie dały sobie wmówić, że obozy zagłady nigdy nie istniały.

W takich działaniach, zmierzających do ocalenia pamięci o Holokauście, należy wspierać wszystkich, obojętnie, czy są to mieszkańcy własnej gminy, czy ludzie zupełnie obcy - także kulturowo. Przecież wojna, okupacja hitlerowska, obozy śmierci i eksterminacja to nie tylko sprawa Żydów. To nasza wspólna, bolesna historia, bo w komorach gazowych ginęli wspólnie Żydzi, Polacy, Romowie i ludzie innych narodowości. Lokalne władze powinny dbać, by obchody ku czci pomordowanych odbywały się w spokoju, aby nie przerywały ich jakieś nieodpowiednie ekscesy. Przez ostatnie lata tak też się działo i władze Kosowa Lackiego stawały na wysokości zadania, finansując wsparcie Marszu Żywych przez miejscowych strażaków. Co więc stało się tym razem, że burmistrz nie dość, że odmówił strażakom zapłaty, to jeszcze posunął się do określenia tego pochodu mianem turystycznej wycieczki zagranicznej, a zabezpieczenie przez Straż Pożarną nazwał „pseudoochroną"? To prawda, że zazwyczaj nic nie zakłóca powagi zgromadzeń członków Diaspory Żydowskiej, ale to jeszcze nie powód, by działania strażaków określać tak pogardliwym mianem.
Użycie słowa „pseudoochrona" w stosunku do ludzi, którzy dbają o to, aby zapewnić ład i porządek na terenie Mauzoleum położonego nie gdzieś pod Warszawą, lecz przecież na terenie gminy, którą burmistrz zarządza, w położonej raptem około jedenastu kilometrów od Kosowa Treblince jest obraźliwe i nie na miejscu. W ten sposób nie powinien wyrażać się człowiek, który mieni się prawicowcem, którego w ostatnich wyborach samorządowych popierały środowiska katolickie, którego wyborcy wybrali do piastowania publicznego urzędu! Takie wypowiedzi świadczą o braku szacunku wobec tysięcy ofiar pomordowanych w Treblince ale także o lekceważeniu tych, którzy współcześnie przybywają w to miejsce, by przeżyć żałobę po krewnych, rodakach i współwyznawcach i którzy swoją obecnością pragną ocalić od zapomnienia wielką tragedię w historii ludzkości - Holocaust. Taka postawa, takie słowa ze strony władz publicznych szkodzą wizerunkowi Polski i Polaków, gdyż budują - niesłuszne w mojej ocenie - przekonanie, iż w Polsce panuje uprzedzenie i dyskryminacja Żydów oraz osób pochodzenia żydowskiego.

Za sformułowania użyte w wyżej cytowanych pismach burmistrz Kosowa powinien moim zdaniem przeprosić po pierwsze strażaków, których obraził i skrzywdził określeniem „pseudoochrona" oraz uczestników Marszu Żywych - za porównanie ich do wycieczki turystycznej.

Krzysztof Czarnecki

Z ostatniej chwili: Z informacji, jakie uzyskała redakcja, Burmistrz Kosowa Lackiego uregulował należności wobec strażaków.

Licencja: Creative Commons