Tylko uświadamiając mu śmieszność i absurdalność jego złości spowodujesz zmianę jego zachowania. Zabijanie uprzejmością jest zdrowsze i bardziej godne człowieka niż zabijanie przemocą" To się udaje! Tylko prawdziwy głupiec pozostaje odporny na uśmiechy, uprzejmość i przyjazne zachowanie.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-09-28

Wyświetleń: 3153

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ
Mniej złości - więcej odpowiedzialności


Dość długo trwało zanim w pełni zrozumiałam i zaakceptowałam tę jedną z ważniejszych prawd o nas, że nikt inny, tylko my, decydujemy, czy negatywne emocje mają prawo bytu w naszym umyśle. Negatywne emocje nie są naturalne dla człowieka i trzeba się nauczyć, co skutecznie od lat najmłodszych czynimy. Ponieważ są wyuczone, można się ich oduczyć. Na czele listy negatywnych emocji stoi złość i gniew. Jak już wcześniej powiedziałam - pozbycia się złości i gniewu można się nauczyć. Nie sądź jednak, że opanowywanie złości będzie proste. Jeśli jednak zmienisz intensywność, częstotliwość oraz długość incydentów złości, to osiągniesz postęp. Jeśli wytrwasz w robieniu choćby niewielkiego postępu, nadejdzie dzień, w którym obejrzysz się i nie dostrzeżesz
ani jednej kłótni z nikim w ciągu kilku ostatnich miesięcy, a ponadto staniesz się bardziej swobodny, milszy dla otoczenia i cierpliwy. A oto sposoby, które mnie osobiście pomogły odnieść zwycięstwo nad złością. Na początek zaczęłam lekceważyć drobiazgi, które dotąd wyprowadzały mnie z równowagi, nauczyłam się też okazywać stanowczość bez odczuwania przy tym złości, pamiętać o tym, by krytykować postępowanie, a nie osobę, myślałam o szkodach, które sama sobie mogę wyrządzić, bo złość może stać się więzieniem na całe życie - są przecie ludzie chronicznie źli, którzy nie wychodzą ze stanu gniewu. A już na pewno pozbyłam się złości, gdy zaczęłam stosować rady Paula Haucka z książki" Uspokój się. Jak radzić sobie z frustracją i złością": - „Pamiętaj, że im ktoś jest dla Ciebie gorszy, tym milszy powinieneś być dla niego.
Tylko uświadamiając mu śmieszność i absurdalność jego złości spowodujesz zmianę jego zachowania. Zabijanie uprzejmością jest zdrowsze i bardziej godne człowieka niż zabijanie przemocą" To się udaje! Tylko prawdziwy głupiec pozostaje odporny na uśmiechy, uprzejmość i przyjazne zachowanie. Nauczyłam się też w sytuacji konfliktowej liczyć do dziesięciu, co pomogło mi zdecydowanie unikać gwałtownego wybuchu, po którym długo trzeba się uspokajać w samotności, co jest smutnym doświadczeniem milionów ludzi na całym świecie. Opanowywanie złości należy czasami do najtrudniejszych aktów, na jakie można się zdobyć. Zrób to jednak!
Nie pozwól się skusić na wybór tej neurotycznej drogi złości, gniewu, urazy, nienawiści lub wściekłości. Można łatwo zrobić ten krok, ale prędzej, czy później drogo zań zapłacisz. Najlepszym sposobem traktowania ludzi i ich głupoty jest jak najdalej idący spokój. Przyjazny ton twego głosu jest najlepszym lekarstwem na czyjś gniew. Bądź tym milszy dla innych, im oni są podlejsi wobec ciebie. Czy zdajesz sobie sprawę, jak trudno nadal jest złościć się na kogoś, kto jest słodki jak miód, gdy na niego wrzeszczysz? Negatywne emocje, w tym głównie złość i gniew biorą się przede wszystkim z uczynienia kogoś lub czegoś odpowiedzialnym za nasze życie, czyli w gruncie rzeczy z braku odpowiedzialności. Kluczem do wyeliminowania tych destrukcyjnych emocji i efektywnego życia jest przejęcie całkowitej odpowiedzialności za wszystkie nasze myśli, czyny i reakcje w stosunku do otoczenia, do wszystkich ludzi i zdarzeń. Spróbuj powiedzieć „Jestem odpowiedzialny" w chwili złości. Nie można jednocześnie czuć się odpowiedzialnym i być złym. Jest to, moim zdaniem, bardzo skuteczna metoda i im częściej ją stosujemy, tym mniej mamy negatywnych emocji i lepiej się czujemy. Przez przyjęcie odpowiedzialności patrzymy automatycznie do przodu i koncentrujemy się na znalezieniu rozwiązania. Odpowiedzialność patrzy do przodu ( w przyszłość). Gniew jest kluczem osobowości. Im bardziej potrafimy nie czuć gniewu, tym zdrowsza osobowość i tym lepsze może być nasze życie. Im mniejsza rzecz potrafi nas zdenerwować, tym słabszy mamy charakter. Martwi mnie, w świetle tych rozważań fakt, dostrzegany przez obcokrajowców, że ludzie w Polsce strasznie szybko się denerwują. Może wspólnie poszukamy przyczyny? Robimy się coraz bardziej wybuchowi, a chroniczna złość i gniew staje się narodowym nawykiem. Ty więc walcz z tymi słabościami i nie pozwól, by przez brak odpowiedzialności zakłóciły twe prawo do odczuwania szacunku dla siebie jako osoby, która potrafi cieszyć się życiem, imponować spokojem, opanowaniem i pogodą ducha.

Alicja Grzonka

 

Licencja: Creative Commons