Czy dziewczynka może poruszać się między światami równoległymi? Jaki obraz świata widzisz codziennie rozglądając się naokoło? I co z tym wszystkim ma wspólnego uśmiech?

Data dodania: 2009-05-19

Wyświetleń: 2562

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Jako nałogowa miłośniczka książek wszelkiej maści i rozmiarów postanowiłam, że od czasu do czasu tu podrzucę inspirujący cytat.

"Poczuła, że przepełnia ją szczęście. Szczęście ma się tak do radości jak morze do bajora. Uczucie, które ma się w sobie, ale które z trudem da się pomieścić. Wydobywa się w postaci uśmiechu."


Terry Pratchett "Kapelusz pełen nieba"

Uwielbiam pratchettowski, cięty, dowcipny język. Gość ma poczucie humoru i fantacje tak niesamowitą, że buty same spadają. Podróże między snami, przemieszczanie się między światami równoległymi, baśniowe stwory i dziesięcioletnia dziewczynka.

No właśnie, czy gdyby bohaterem ksiązek Pratchetta był ktoś dorosły, historie tam opisane miałyby ten sam smak? Nie? Dlaczego? Czyżby dorośli nie porafili odnaleźć się w takiej roli? Czy zwykła, prosta, wiejska dziewczynka może stać się bohaterką zapierających dech w piersiach przygód a ktoś dorosły nie? A może książka ma nas czegos nauczyć, może to nie jest tylko niewinna bajeczka dla dzieci. A jeśli jest to czemu czytają ją także dorośli? Jakoś dawno nie widziałam nikogo dorosłego w autobusie czy metrze zaczytanego w "Kota w butach". //Nie to, żebym nie lubiła takich bajek :) //

Umysł dziecka, bardzo otwarty i chłonny. Ale i niezwykle produktywny. Niesamowite historie, przyjaźń z bajkowymi postaciami. Życie. Czy nie jest tak, że nam przy okazji szkolnej edukacji, coraz poważniejszych życiowych decyzji i wpajania uczucia odpowiedzialności wpaja się, że trzeba "mocno stąpać po ziemi", "nie myśleć o niebieskich, czy też innego przecudnej urody koloru, migdalach" zabija się nasze wewnętrzne dziecko z godną podziwu precyzją, której by się nie powstydził najlepszej klasy zegarmistrz?

Jak to jest, że ludzie ze smętnymi minami snują się po ulicach i zapamiętale bronią się przed choćby skrawkiem uśmiechu. Rano z domu do pracy-do metra-do sklepu-do domu-przed telewizor-spać. Rano z domu do pracy-do metra-do sklepu-do domu-przed telewizor-spać. No może w przerwie umyją zęby czy cos przegryzą :) Nie są szczęśliwi. Żyją z dnia na dzień. Nie zauważają niczego poza czubkiem własnego nosa i faktu że "jest kryzys, politycy kłamią, kolejny doszedl do wladzy i nic nam nie da, ci co sa szczesliwi to cwaniaki i zlodzieje i trzeba ich unikac bo toz to okazy jakieś- dziwnie wyglada jak maja usta kącikami do gory jakby nie wiedzialy w ktora strone do ziemi, szybko chodza, rozmawiaja z ludzmi- cos z nimi nie jest tak". Nie zauważają przepięknej pogody, zakochanej pary, która przemknęła gdzieś za rogiem, rosnącej trawy, ludzi naokoło, życzliwości drugiego człowieka. Czego trzeba człowiekowi do szczęścia? Fortuny? Miliona w totka? Dalekich podróży? Władzy? Z pewnością tego wszystkiego, czego nie jest w stanie dostać "od już". Odraczamy swoje szczęście do momentu aż będziemy mieć dobrą pracę, wszyscy naokoło nas polubią, zarobimy dużo kasy, cokolwiek innego. Ale nie teraz, Teraz nie jestem szczęścilwy/ szczęśliwa! Nie pozwalamy sobie na to, żeby to szczęście wreszcie poczuć! Mała wiejska dziewczynka pokazuje nam sens. Żyć codziennością, cieszyć się tym co mamy- to nasze szczęście i nasz majątek.

Pozwól sobie na to! Rozejrzyj się w swoim życiu, znajdź i wypisz sobie na kartce 10 powodów, dla których mógłbyś/mogłabyś być szczęśliwa właśnie TERAZ! Nie jesteś? A gdybyś bardzo chciał/ chciała jakie podałbyś/podałabyć powody? Ograniczenia są tylko i wyłącznie w Twojej głownie. Zapanuj nad nimi i nie pozwól, żeby one panowałynad Tobą.

Zrób to teraz! Tak teraz, nie później, nie jutro! /If tomorrow never comes?/

I pozwól by wydobylo się z Ciebie w postaci uśmiechu!!


Karolina Drela

Licencja: Creative Commons