Życie i śmierć istnieją nierozłącznie ze sobą związne. Gdy jest śmierć, to nie ma życia a gdy jest życie, to nie ma śmierci. Gdzie zatem życie się chowa?
Życie i śmierć istnieją nierozłącznie ze sobą związne. Gdy jest śmierć, to nie ma życia a gdy jest życie, to nie ma śmierci. Gdzie zatem życie się chowa?
W przypadku śmierci bliskiej osoby na skutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia od osoby zobowiązanej do naprawienia szkody możemy domagać się nie tylko zwrotu kosztów leczenia i pogrzebu, w niektórych sytuacjach renty lub stosownego odszkodowania. Od 2008 r. poszkodowanym przysługuje równiez roszczenie o zadośćuczynienie.
Na tym słowie powinienem poprzestać, gdyż wyjaśnia ono wszystko, jest całą i skończoną prawdą o mnie. Jest tym, co zwarte jest we wszystkich księgach mądrości, we wszystkich religiach czy światopoglądach.
Czym tak naprawdę jest? Dlaczego uważamy ją za koniec wszystkiego? A może to dopiero początek? Tak wiele pytań a jakże mało odpowiedzi. Spróbuję zmierzyć się z tym tematem, choć cały czas zdaję sobie sprawę z tego, jak trudne to zadanie.
Jak postrzegasz śmierć? Jako nieuniknione „zło”, smutną rzeczywistość? Jeżeli nie boisz się swojego wnętrza, zapraszam w podróż, która paradoksalnie może doprowadzić Cię do pełniejszego życia.
Najbardziej pesymistyczny artykuł, jaki kiedykolwiek napisałam. Depresja, dekadentyzm, apokaliptyczne klimaty oraz rozpacz z powodu utraty suwerenności.
Nie mam specjalnego wstępu do tego wiersza. On jest z mojego bólu, gdy patrzę na moje bycie. Rzucałem ulotki bojąc się, że spadnę z 12-go piętra, z teraz?... Tak mi jakoś pusto. Tak się bałem, ale mimo to organizowałem ten strajk. I co...? Nie chciałem by było jak jest. TO JEST NIE TAK!
Memento mori – mawiali ludzie średniowiecza, wskazując na kruchość ludzkiego żywota. W tamtych czasach ta sentencja miała odwrócić myśli człowieka od doczesnych rozrywek. Dzisiaj jednak okazuje się, że ta sentencja może mieć również inne zastosowanie. Zamiast wpędzać w mroczne myśli, motywuje.
Nazywano ją ”s’accabadora”, „femina accabadora” lub „femina agabbadòra. Pojawiała się nocą ubrana na czarno i zdecydowanym ciosem młotka w skroń skracała męki nieszczęśnikowi. Potem płakała razem z rodziną dopiero co zabitego człowieka...
Niektórzy ludzie są wstrząśnięci triumfem Ruchu Palikota, bo myśleli, że Polacy to patriotyczny i konserwatywny naród. Ja, jako pesymistka, nigdy nie miałam takich złudzeń.