mazury

Być na biwaku - ciąg dalszy

Być na biwaku - ciąg dalszy

Wśród moich artykułów jest taki pod tym samym tytułem. Proszę Cię - przeczytaj go najpierw i dopiero potem wróć do tych wierszy, albowiem stanowią one jakby ciąg dalszy bycia na Mazurach. Dzika przyroda, las, prymityw dookoła - to daje upust różnym naszym zachowaniom. Co roku to podpatruję lub uczestniczę siłą rzeczy.

Moja Polska

Moja Polska

Nie mam specjalnego wstępu do tego wiersza. On jest z mojego bólu, gdy patrzę na moje bycie. Rzucałem ulotki bojąc się, że spadnę z 12-go piętra, z teraz?... Tak mi jakoś pusto. Tak się bałem, ale mimo to organizowałem ten strajk. I co...? Nie chciałem by było jak jest. TO JEST NIE TAK!