Londyn jest dziś najdynamiczniej zmieniającym się miastem w Europie. Brytyjska stolica to wręcz jeden wielki plac budowy, na którym wiele się burzy, aby móc budować nowe. Fotografowie starają się zachować pamięć o burzonych domach.

Data dodania: 2008-12-22

Wyświetleń: 1663

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Elephant and Castle to ogromny plac, będący centrum dzielnicy w południowym Londynie. Jest tam i duża stacja metra, i centrum handlowe z bazarem, i otaczające to wszystko kolosalne blokowiska. Kilka lat temu władze miasta ogłosiły konkurs architektoniczno-urbanistyczny na projekt całkowitej przebudowy tego ogromnego terenu.
Bloki i centrum handlowe przeznaczono do rozbiórki. W ich miejscu mają stanąć nowe sklepy i nowe domy, otoczone zielenią i przestrzeniami publicznymi. Przebudowa ma nie tylko poprawić komfort mieszkania tam – ma też zachęcić ludzi do osiadania w tej okolicy. Bo jak dotąd ten rejon miasta borykał się z problemami przestępczości i bezrobocia.

Choć być może sama idea przemiany zapuszczonej i biednej dzielnicy w tętniącą życiem okolicę jest słuszna – ludzie, którzy do tej pory mieszkali w okolicy Elephant and Castle, rozbiórkę swoich domów bardzo przeżywają. Jedną z metod, jakie wymyślili, by ułatwić sobie „rozstanie” ze znaną okolicą, jest projekt fotograficzny.
Studenci London College of Communication od pewnego czasu fotografują cały rejon miasta – i ludzi, i budynki, tworząc kolekcję zdjęć, która stanie się zapisem pamięci nieistniejącej okolicy. Jedni portretują ludzi, inni robią zdjęcia bloków z lotu ptaka, inni koncentrują się na przydomowych ogródkach czy placach zabaw. Powstały cykle o centrum handlowym i o najdrobniejszych przedmiotach, które można znaleźć na osiedlu – popielniczkach, kamieniach, śmieciach. Wielowątkowa opowieść fotograficzna staje się dokumentacją miejsca, które przez 30 lat żyło tu na swój sposób, a teraz zostanie zrównane z ziemią.
Nie wszyscy studenci, którzy robią tu zdjęcia, pochodzą z tej okolicy. Pochodzenie nie miało tu znaczenia, wszak ktoś z zewnątrz też może dostrzec w tym miejscu coś fascynującego, wartościowego lub fotogenicznego.

Zdjęcia z projektu studentów London College of Communication będą pokazane w formie wystawy w marcu 2009 w Cuming Museum. Będzie je mógł zobaczyć każdy – i mieszkańcy Elephant and Castle (którzy są też bohaterami zdjęć), i osoby spoza tej społeczności. Jednak nawet po wystawie zdjęcia te zachowają swoją podstawową wartość – zapisu pamięci. A dzięki temu, że projekt nie składa się tylko z suchej archiwizacji, chłodnej dokumentacji, a charakteryzuje się autorskim, indywidualnym podejściem do wyboru tematu przez każdego ze studentów, będzie to zapis unikatowy. Być może nie zostanie tu na fotografiach uwieczniony każdy budynek z osiedla, a jednak poprzez indywidualizm tych projektów zachowa się na pewno klimat tej okolicy.
Licencja: Creative Commons
0 Ocena