W nowej erze, gdy zaczął dominować kościół katolicki, wszystko co niezrozumiałe, miało pochodzić od demonów lub być miejscami kultu pogańskich bogów. Rzeczywistość wygląda inaczej i ci właśnie kościelni mędrcy okazali się największymi ignorantami.

Data dodania: 2021-01-18

Wyświetleń: 171

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Słowiańskie ołtarze solarne

Historia kłamie, o czym wie wielu z nas. Wiele informacji zostało utajnionych, wytartych, ukrytych, aby ludzie nie mieli własnej świadomości i możliwości oceny. Pierwszym kłamstwem, które przyciąga uwagę, jest biblijna opowieść o Kainie, który za morderstwo wygnany z Edenu, miał zamieszkać pomiędzy innymi ludźmi i spośród nich wziął sobie żonę, a przecież Adam i Ewa byli (według Biblii) pierwszymi ludźmi na ziemi — skąd wzięli się zatem pozostali? Tak też w efekcie zamierzonego działania przedstawicieli kościoła katolickiego, nie zachowały się do naszych czasów ołtarze solarne, słoneczne. Ołtarze te, nie służyły wcale oddawaniu czci bogom, gdyż według pewnej słusznej teorii, słowiańskim bogiem (Stworzem) stawał się człowiek, który wiele osiągnął.

Nie odnalazłem słowiańskiej nazwy ołtarzy solarnych (słonecznych), bo Słowianie na słońce mówili Jariło, gdzie zastosowano nazwę własną Jariło-Słońce w naszym systemie słonecznym.

Ołtarze słoneczne służyły do określenia obfitości zbiorów i być może innych czynników, jak na przykład przewidywanie pogody. W środku kamiennego kręgu stał ołtarz, gdzie na wierzchu ułożono poziomo kamienną płytę z wyrytymi symbolami. Odczytów zaś dokonywano spoglądając na padające na tę płytę promienie słońca. Otaczające ołtarz głazy pozwalały na bardzo precyzyjne odczyty. Nawet jeżeli dostęp do nich mieli jedynie Druidzi, którzy sprawowali stanowiska Strażników Mądrości lub Żerców, bo Celtowie także mieli korzenie słowiańskie.

Możemy dziś jedynie oczyma wyobraźni zobaczyć kamienną płytę pokrytą obrazami, symbolami lub pismem, bo ignorancja barbarzyńców niszczących wiele podobnych obiektów, doprowadziła do tego, że dziś wiemy mniej i nie możemy podziwiać doskonałych, a jednocześnie niezwykle prostych wynalazków. Doskonałość tkwi w prostocie.

Zegary słoneczne to jedyne zachowane współcześnie pamiątki uznane przez ignoranckich barbarzyńców. Ale podobnych urządzeń znajdowało się wiele na całym świecie. Jednym z nich jest „Mechanizm z Antykithiry” – starożytny, mechaniczny przyrząd, rzekomo zaprojektowany do obliczania pozycji ciał niebieskich dwa tysiące lat temu.

Dziś mając szybkie komputery, nie potrafimy odpowiedzieć na wiele podstawowych pytań. Nikt do dziś nie odpowiedział poprawnie na temat funkcji egipskich budowli, choć teorie wciąż są powielane. I nie rozumiem tego, dlaczego ukrywa się faktyczne przeznaczenie wielu obiektów, określa się je różnym mianem, przypisuje różne zastosowania, choć prostota ich zastosowania w życiu codziennym zaskakuje. Odpowiedzi na zdane pytania są zazwyczaj bardzo proste, a żeby je uzyskać, wystarczy odrobina świadomości.

Istnieje na świecie wiele budowli, które świadczą o tym, jak wielkie znaczenie miało słońce. Wiele osób usiłuje wiązać je z kultem słońca, bo słońce wskazywało odczyty. I o ile na temat samych obiektów krążą ludowe legendy, świat je ignoruje narzucając własne odpowiedzi. Nie wszyscy modlili się do bogów. A właśnie nawet w przypadku, gdy bogiem (Stworzem) stawał się człowiek, obierano go za patrona, ale nie za obiekt modłów.

Licencja: Creative Commons