Leczenie alkoholizmu to bardzo trudny temat. Mówią o tym i terapeuci jak i sami uzależnieni. Okazuje się, że najwieksza trudnością w leczeniu tego uzależnienia jest fakt, że alkoholik nie dopuszcza do siebie mysli, że jest chory i ma problem.

Data dodania: 2018-09-06

Wyświetleń: 540

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Ośrodki terapii uzależnień, które podejmują temat leczenia alkoholizmu często wspominają o trudnościach z jakimi musi zmierzyć się zarówno osoba uzależniona jak i jego terapeuta. Najważniejszym i najbardziej podstępnym czynnikiem jest zaprzeczanie chorobie. W naszej kulturze można spotkać się z twierdzeniem, że jeśli wypije się dwa lub trzy piwa dziennie to nie jest to absolutnie alkoholizm a zjawisko powszechne, na które ma się społeczne przyzwolenie. Również stereotyp alkoholika to osoba zdegenerowana , zataczająca się na ulicy jednostka. Jest to nie do końca prawda. Nie każdy alkoholik tak wygląda.

Kolejna sprawa to magiczno-życzeniowe myślenie o własnej sytuacji. Mózg alkoholika zaczyna pracować jak mózg dziecka. Alkoholik pojmuje w ten sposób rzeczywistość, że wg niego ilość wypijanego alkoholu jest mała, skutki nadużywania alkoholu są małe, a raczej bagatelizowane a problemy same się rozwiążą i wszystko skończy się jak w bajce.

Okazuje się, że jeśli osoba doprowadzi się do takiego stanu uzależnienia, w którym wymagane jest leczenie odwykowe to wtedy zaczyna pojawiać się lęk, brak poczucia bezpieczeństwa w związku z przymusem zaprzestania spożywania alkoholu. Już sama myśl , perspektywa życia w całkowiej trzeźwości może doprowadzić alkoholika do silnego stresu i wahania nastrojów. Takie zachowanie zdawałoby się dorosłego człowieka świadczy o tym jaką władzę ma alkohol nad człowiekiem.

Dla takich jednostek, które są w zaawansowanym stadium alkoholizmu, ośrodki odwykowe stworzyły specjalne oodziały. Dla przykładu, są ośrodki terapii uzależnień, które opracowały własny autorski program leczenia uzależnień. Polega on głównie na czynnych zajęciach terapeutycznych, podczas których osoba uzależniona uświadamia sobie, że jest alkoholikiem i przyznaje się szczerze do własnej bezsilności wobec nałogu. Okazuje się, że samo zabronienie picia alkoholikowi tylko pogorszy sprawę,bo dozna on zbyt dużego szoku i jego uzależienie psychiczne i fizyczne stanie się silniejsze od jego woli. Kluczem jest tutaj zrozumienie własnego położenia i zrozumienie, że alkohol to w ostateczności cichy wróg, który wykorzysta nasze wszystkie słabości.

Licencja: Creative Commons