Rezerwy złota mają ogromne znaczenie dla gospodarki państw i funkcjonowania ich banków centralnych. Nie tylko świadczą o tym, na ile wiarygodna jest dana instytucja, ale też stanowią dla nich zabezpieczenie w razie utraty płynności. Dlatego tworzenie jego rezerw nadal jest jednym z najważniejszych aspektów działalności krajowych banków centralnych.

Img

Gromadzenie rezerw złota ma już długą historię – pierwsze banki centralne tego typu działania prowadziły już na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Prekursorem był w tym temacie Bank Anglii, który już w roku tysiąc osiemset czterdziestym piątym dysponował osiemdziesięcioma dwoma tonami złota, zaraz po nim do tego grona dołączyły także banki USA – który w tysiąc dziewięćset piętnastym roku miał ponad dwie i pół tonu żółtego kruszcu – Francji, która w tym samym roku posiadała półtora tony, Rosji (tysiąc dwieście kilogramów) oraz Rzeszy Niemieckiej, która w swoim banku centralnym posiadała osiemset siedemdziesiąt sześć ton. Największy pułap światowe rezerwy złota osiągnęły tuż po II wojnie światowej, kiedy to łącznie wynosiły ponad trzydzieści osiem tysięcy ton. 

Działania banków zorientowane na gromadzenie tego surowca nie powinny jednak dziwić nikogo, kto chociaż trochę zna się na mechanizmach rządzących światową ekonomią. Zgromadzone przez bank centralny rezerwy złota pozytywnie wpływają na płynność finansową danego kraju oraz jego wiarygodność, a w razie kryzysu okazują się idealnym sposobem na łatanie powstałych w jego wyniku deficytów. Tak właśnie było w drugiej połowie dwudziestego wieku, kiedy to ratując nadszarpniętą działaniami wojennymi gospodarkę Stany Zjednoczone sporą część swoich aktywów przekazały na rzecz banków rosnących w siłę państw europejskich. 

Obrót zdeponowanym w rezerwach złotem regulują nieraz międzynarodowe umowy. Pierwsza z nich podpisana została w roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym dziewiątym, a jej sygnatariuszami było czternaście europejskich banków centralnych wraz z Europejskim Bankiem Centralnym. Ustalała ona limit wszystkich wyprzedawanych przez nie aktywów na dwóch tysiącach ton – jak nietrudno się domyśleć, w ciągu pięciu lat jej obowiązywania limit ten został w stu procentach wyczerpany, a prym w upłynnianiu aktywów wiodła wtedy Szwajcaria (tysiąc sto ton sprzedanego złota) oraz Wielka Brytania, która wyprzedała ponad połowę swoich aktywów, czyli niecałe trzysta pięćdziesiąt ton. Poza nią, obowiązywały potem jeszcze dwie umowy, które ustalały limity kolejno dwóch i pół tysiąca oraz dwóch tysięcy ton. Obecnie światowe rezerwy złota wynoszą prawie trzydzieści dwa tysiące ton, z czego ponad dziewięćdziesiąt procent tych zasobów w swoim posiadaniu mają banki centralne. Zgromadzone przez nie rezerwy żółtego kruszcu stanowią razem trzynaście procent światowych zasobów walutowych. 

A jak na tym tle wypada Polska? Nasz kraj pierwsze rezerwy zgromadził przed II wojną światową, jednak zostały one wywiezione z kraju w obliczu niemieckiej agresji. Przez okres PRL-u Polska dysponowała zaledwie piętnastoma tonami złota, po transformacji ustrojowej zaś ich ilość wzrosła do nieco ponad stu dwóch ton i na takim poziomie pozostaje do dziś, stanowiąc niecałe pięć procent ogólnych zasobów walutowych naszego kraju.

Licencja: Creative Commons