Kredyt kupiecki zasadniczo niewiele ma wspólnego z typowym kredytem, w tym z kredytem firmowym. Jednak dla nieuczciwych przedsiębiorców nie ma to znaczenia. 

Data dodania: 2013-04-25

Wyświetleń: 1475

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Kredyt kupiecki to po prostu odroczenie terminu zapłaty przez sprzedawców towarów i usług. Przykład kredytu kupieckiego to faktura z 30-dniowym terminem płatności wystawiona przez przedsiębiorcę – hurtownię przedsiębiorcy – właścicielowi sklepu, który zakupił w niej na przykład napoje. Kredyt kupiecki jest z zasady krótkoterminowym kredytem, na przykład właśnie 30-dniowym albo krótszym, a czasem trochę dłuższym, ale zazwyczaj nieprzekraczającym 60 dni. Jest to kredyt nieoprocentowany i dopiero po upływie terminu płatności sprzedawca może żądać odsetek za zwłokę.

Pomijając skrajne (ale niestety częste) przypadki, kiedy nabywca nigdy nie ma zamiaru zapłacić faktury, to mnóstwo firm odwleka dokonanie zapłaty jak najdłużej i nie są im straszne ustawowe odsetki za zwłokę w zapłacie. Niektórzy nieuczciwi nabywcy nie regulują zapłaty nawet po otrzymaniu od sprzedawcy przedsądowego wezwania do zapłaty, kiedy już trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami – procesowymi. A wielu z nich nie reguluje zapłaty nawet po otrzymaniu nakazu zapłaty z sądu. Niektórzy odwołują się od nakazu zapłaty, aby jeszcze odwlec egzekucję komorniczą, która też jest kosztowna, bo opłata stosunkowa pobierana przez komornika wynosi nawet 15% od egzekwowanej należności.

Do nadużyć - niepłacenia w terminie kredytu kupieckiego dochodzi między innymi dlatego, że bankowe (kolejne) kredyty dla firm są dla wielu przedsiębiorców nieosiągalne, a źródło kredytowania jest niezbędne. Jednak nawet ci, którzy uzyskaliby pozytywną decyzję kredytową, często wolą nadużywać kredytu kupieckiego, bo… mimo odsetek za zwłokę w zapłacie... kredyt kupiecki jest tańszy! Niejednemu też się upiekło, gdyż sprzedawca zrezygnował z dochodzenia zapłaty odsetek za zwłokę po otrzymaniu zapłaty należności podstawowej z faktury. W wielu przypadkach możliwe, że nawet poniesienie kosztów procesu oraz egzekucyjnych (tu jednak stawiam znak zapytania – gdy chodzi o koszty egzekucyjne) jest opłacalne w porównaniu do kosztów bankowych kredytów dla firm.

Przedsiębiorcy planujący nadużywanie kredytu kupieckiego poprzez odwlekanie zapłaty powinni jednak brać pod uwagę niedogodności wiążące się z postępowaniem windykacyjnym, ponieważ oprócz zainicjowania postępowania sądowego i egzekucyjnego, wierzyciel może umieścić dłużnika w rejestrach długów i na giełdach wierzytelności oraz rozpowiedzieć zaprzyjaźnionym firmom, że dłużnik jest nierzetelnym płatnikiem. Utrata wiarygodności biznesowej może być znaczna i może się nie opłacić ten „interes”.

A czy sprzedającemu opłacają się ustawowe odsetki za zwłokę? Zapewne większość firm udzielających kredytu kupieckiego woli zapłatę w terminie niż tę swoistą lokatę kapitału – ustawowe odsetki za zwłokę. Są to odsetki ponad dwa razy wyższe od oprocentowania bankowych lokat terminowych, ale jest to po pierwsze lokata niepewna. Po drugie, sprzedawca często też potrzebuje pieniędzy do płynnego działania swej firmy, do generowania przychodów, o rozwoju nie wspomnę. Warto jednak wiedzieć, że sprzedawca ma prawo zastrzec na fakturze / w umowie odsetki wyższe od ustawowych, bo aż do wysokości odsetek maksymalnych czyli czterokrotnej stopu kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Odsetki maksymalne są w przybliżeniu dwa razy wyższe od odsetek ustawowych. Jeśli brak osobnej umowy to faktura z informacją o odsetkach umownych (maksymalnych) musi być podpisana przez nabywcę, aby zapis był skuteczny. Takie maksymalne odsetki to już jest coś, a i niejeden nieuczciwy nabywca dwa razy pomyśli, zanim zdecyduje się na odwlekanie zapłaty.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena